Inowrocław. Poseł Magdalena Łośko i radny Patryk Kaźmierczak w sprawie decyzji wojewody o zmianie nazwy ulicy Alejnika

Dominik Fijałkowski
Dominik Fijałkowski
Swoje stanowisko na temat decyzji wojewody w sprawie zmiany nazwy ul. Alejnika w Inowrocławiu przedstawili poseł Magdalena Łośko i Patryk Kaźmierczak, dyrektor jej biura oraz wiceprzewodniczący Rady miejskiej Inowrocławia
Swoje stanowisko na temat decyzji wojewody w sprawie zmiany nazwy ul. Alejnika w Inowrocławiu przedstawili poseł Magdalena Łośko i Patryk Kaźmierczak, dyrektor jej biura oraz wiceprzewodniczący Rady miejskiej Inowrocławia Dominik Fijałkowski
- Przyglądając się decyzji w sprawie zmiany nazwy ulicy Alejnika w Inowrocławiu można odnieść wrażenie, że ma ona charakter polityczny - zauważa Magdalena Łośko, inowrocławska poseł PO.

Zobacz wideo: Tanieją mieszkania. Rekordowa liczba ofert sprzedaży

Już 3 lata temu mieszkańcy sprzeciwili się zmianie nazwy ulicy Alejnika w Inowrocławiu

Swoje stanowisko w tej sprawie poseł wspólnie Patrykiem Kaźmierczakiem, dyrektorem jej biura oraz wiceprzewodniczącym Rady Miejskiej Inowrocławia przedstawili podczas konferencji prasowej, zorganizowanej przy ul. Alejnika na os. Rąbin.

Parlamentarzystka przypomniała, że 24 listopada br. wojewoda kujawsko-pomorski wydał zarządzenie zmieniające nazwę ulicy Alejnika. Zwróciła też uwagę, że pierwsze próby dokonania takiej zmiany miały miejsce już trzy lata temu. Wywołały społeczny sprzeciw.

- Zebraliśmy wówczas pół tysiąc podpisów mieszkańców przeciw zmianie nazwy ulicy. Do wojewody trafiła petycja w tej sprawie. W odpowiedzi zaznaczył on, że konieczność zmiany wskazał Instytut Pamięci Narodowej - poinformowała pani poseł.

Zwróciła też uwagę na pojawiającą się rozbieżność, ponieważ w kolejnych piśmach wojewoda informował o tym, że decyzja IPN jeszcze do niego nie wpłynęła. Magdalena Łośko dodała, że ulica Alejnika nie byłą nawet w wykazie ulic koniecznych do dekomunizacji.

Gospodarze konferencji twierdzą, że działania związane ze zmianą patrona inowrocławskiej ulicy odbywają się niezgodnie z ustawowymi zapisami dotyczącymi zachowania terminów w takich sprawach. Ich zdaniem, rozporządzenie wojewody powinno w związku z tym być zaskarżone do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

- To przykład łamania ustawy, wprowadzonej przez PiS. Nigdy nie zgodzimy się na takie praktyki. Można odnieś wrażenie, ze ustawa służy do tego, by natychmiast wykonywać to, co przyjdzie do głowy politykom PiS - skomentował Patryk Kaźmierczak.

Mieszkańcy sugerowali, by w ostateczności Alejnika zastąpić Janem Mollem

Poseł Łośko uznała też za wysoce nieetyczne wciąganie w spór osoby Tadeusza Chęsego, zmarłego niedawno Honorowego Obywatela Miasta, którego wojewoda zaproponował na następcę Alejnika.

- To czas, gdy rodzina jest w żłobie. A tu musi się zmagać z negatywnymi skutkami decyzji wojewody - dodała Magdalena Łośko.

Parlamentarzystka zwróciła uwagę, że mieszkańcy mieli własne sugestie co do ewentualnego następcy Alejnika.

- Gdy wojewoda zaczął obstawać przy konieczności zmiany nazwy ulicy, jeszcze jako inowrocławscy radni przeprowadziliśmy konsultacje społeczne. W ich trakcie mieszkańcy zasugerowali, że jeśli dojdzie już do zmiany patrona, to dobrze byłoby, żeby został nim Jan Moll. Jego imię nosi ulica, której przedłużeniem jest ulica Alejnika - przypomniała Magdalena Łośko, sugerując, by uszanować to stanowisko.

Czytaj także

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie