Jak burmistrz Kamienia załatwił rządowe pieniądze na oczyszczalnię ścieków, której nie jest właścicielem

Sandra Szymańska
Sandra Szymańska
Oczyszczalnia ścieków w Zamartem wymaga pilnej modernizacji. Gmina Kamień dostała dofinansowanie z RFIL, ale musi jeszcze przejąć oczyszczalnię od jej właściciela, czyli spółdzielni "Aster"
Oczyszczalnia ścieków w Zamartem wymaga pilnej modernizacji. Gmina Kamień dostała dofinansowanie z RFIL, ale musi jeszcze przejąć oczyszczalnię od jej właściciela, czyli spółdzielni "Aster" fot. nadesłane
Gdyby nie dociekliwość radnego Sebastiana Skai, mieszkańcy Kamienia nie dowiedzieliby się, że burmistrz Wojciech Głomski wniosku o dofinansowanie na modernizację oczyszczalni ścieków w Zamartem, której nawet nie jest właścicielem, formalnie nie złożył. Niemniej samorząd chciałby przejąć od spółdzielni oczyszczalnię bezpłatnie. Na to jej członkowie nie chcą się zgodzić.

Zobacz wideo: Zimna wiosna to droższe warzywa.

Podczas majowej sesji Rady Miejskiej w Kamieniu Krajeńskim radni poruszyli problem z komunikacją z urzędnikami i burmistrzem. Sebastian Skaja podał nawet przykład maila, na którego nie dostał odpowiedzi. Zapytał w nim o możliwość wglądu do wniosku złożonego do Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych na modernizację oczyszczalni ścieków w Zamartem. Gmina otrzymała 1,2 mln zł (koszt całej inwestycji oszacowała na 3,6 mln zł).

Dofinansowanie z RFIL na oczyszczalnię ścieków w Zamartem

Na liście opublikowanych wniosków o dofinansowanie czytamy, że inwestycja dotyczy „Rozbudowy z przebudową (modernizacji) oczyszczalni ścieków w Zamartem. Wynika z konieczności zmiany rozwiązań techniczno-technologicznych oraz poprawy istniejącego stanu technicznego oczyszczalni. Obecna infrastruktura jest wyeksploatowana. Realizacja inwestycji zapewni bezpieczne prowadzenie procesu technologicznego i zminimalizuje emisje substancji i energii do środowiska, co przyczyni się do zapewnienia dobrego stanu środowiska”.

Burmistrz niedokładnie przypominając sobie treść wiadomości od radnego, powiedział:

- Zapytał pan o środki na Zamarte – kto je pozyskał. Nie miałem przyzwolenia od osób, które były przy załatwianiu, czy mogę wymienić ich nazwisko. W każdym razie działo się to w urzędzie przy pośle Kownackim i te środki, które obiecał nam wspólnie (bo było nas więcej osób przy załatwianiu) spłynęły. Obowiązuje RODO i nie mogę wymienić tych nazwisk, chyba że zapytałbym te osoby i mógłbym powiedzieć, że ta osoba była przy załatwianiu tego – oznajmił Wojciech Głomski.

Radny Skaja, powiedział, że nie pytał o żadne nazwiska, lecz możliwość wglądu do złożonego wniosku.

Na co Wojciech Głomski: - Wniosek nie był wysłany. Był to wniosek ustnie złożony, który został zrealizowany.

Nadmieńmy, że nie dość, że wniosek, jak sam przyznał burmistrz, nie został złożony, tak jak robią to wszystkie samorządy – pisemnie, to tak właściwie pieniądze nie trafiły do właściciela oczyszczalni. Nie jest nim bowiem gmina Kamień, a Spółdzielnia Mieszkaniowa Własnościowo-Lokatorska „Aster” w Zamartem.

O wyjaśnienia zwróciliśmy się do posła Bartosza Kownackiego oraz rzecznika wojewody kujawsko-pomorskiego, Adriana Mola. Do tej pory odpowiedzi nie otrzymaliśmy.

Teraz burmistrz chce, a spółdzielnia - nie

Niemniej, dopiero 24 maja, burmistrz Kamienia zwrócił się do członków spółdzielni w Zamartem z wnioskiem o nieodpłatne przejęcie oczyszczalni ścieków wraz z siecią kanalizacyjną.

- Podczas zebrania 4 czerwca spółdzielcy takiej uchwały nie podjęli. Zarząd zamierza spotkać się z burmistrzem, by przedstawił swoje racje na zbycie oczyszczalni nieodpłatnie – oznajmia Marek Kołtonowski, prezes spółdzielni „Aster” w Zamartem.

Gdy prezesem zarządu spółdzielni była Sabina Lubinska i chciała, by gmina przejęła oczyszczalnię, włodarz gminy nie chciał na to przystać. Teraz chce, za to spółdzielnia – nie. Dlaczego?

- W 2015 roku były spore kłopoty z oczyszczalnią. Ówczesna prezes zwróciła się do burmistrza o przejęcie oczyszczalni. Była nawet uchwała walnego zobowiązująca zarząd do zbycia majątku na rzecz gminy nieodpłatnie. Burmistrz odpowiadał, że nie musi tego zrobić. Przez ten czas spółdzielnia poniosła koszty, by oczyszczalnię „reanimować”. Była przecież awaria i mandat z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Bydgoszczy. Po tym co prezes Lubińska zastała po przejęciu funkcji, włożyła sporo pracy, by oczyszczalnia funkcjonowała – opowiada Marek Kołtonowski, obecny prezes spółdzielni. - Dziś to działa jak działa, ale spełnia wymogi. Spółdzielnia wybrnęła z tego bez pomocy gminy. Teraz, gdy gmina otrzymała pieniądze z RFIL, nagle chce przejąć oczyszczalnię. Spółdzielcy nie są zachwyceni, by teraz oddać ją za darmo – wyjaśnia.

Jak dodaje prezes Kołtonowski, chodzi też o ceny za odprowadzanie nieczystości - zapowiada, że byłyby o około złotówkę za metr sześcienny wyższe (ZGKiM w Kamieniu musiałyby opłaty ujednolicić).

Władze spółdzielni zamierzają, jak już wspomnieliśmy, spotkać się z burmistrzem oraz zaprosić posła Bartosza Kownackiego i podziękować mu za zainteresowanie problemem oczyszczalni.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie