"Jak dezynfekujemy ręce po wizycie w markecie, tak musimy dbać o chlewnie i obory" - Wojewódzki Lekarz Weterynarii i Forum Rolnicze 2020

Ewelina Sikorska
Ewelina Sikorska
Jerzy Dymek, Wojewódzki Lekarz Weterynarii: Słowo klucz dla koronawirusa, ASF i grypy ptaków, to bioasekuracja
Jerzy Dymek, Wojewódzki Lekarz Weterynarii: Słowo klucz dla koronawirusa, ASF i grypy ptaków, to bioasekuracja Tomasz Czachorowski
Od miesięcy koronawirus jest tematem numer jeden na całym świecie, również nad Wisłą. Wciąż pojawiają się nowe informacje o chorobie, patogenie. O koronawirusie, w odniesieniu do obaw hodowców, ale i konsumentów żywności, rozmawialiśmy podczas naszego Forum Rolniczego 2020. Mowa była także o ASF i grypie ptaków.

Spotkanie dotyczące wirusów i produkcji zwierzęcej, poprowadził Tomasz Pietraszak, redaktor naczelny Gazety Pomorskiej, Nowości i Expressu Bydgoskiego.

- Ryzyko zarażenia się COVID-19 przez kontakt z produktami spożywczymi? Jak stwierdził Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności, nie ma dowodów na to, że żywność stanowi zagrożenie - podkreślił Jerzy Dymek, Kujawsko-Pomorski Wojewódzki Lekarz Weterynarii. - Czy zwierzęta mogą zostać zainfekowane wirusem SARS-COV-2? W przypadku zwierząt gospodarskich, nie ma powodów do obaw. Wstępne wyniki badań sugerują nawet, że drób i świnie nie są na niego podatne.

Koronawirus to nie jedyny problem hodowców. Wciąż panuje lęk przed afrykańskim pomorem świń.

- Sytuacja jest trudna. Nasze województwo jest przecież zagłębiem świńskim - alarmował podczas debaty online Jerzy Dymek. - Istnieje zagrożenie zagrożenie ze strony Mazowieckiego, z Wielkopolski i Warmińsko-Mazurskiego. Pomimo licznych utrudnień związanych z pandemią Covid-19, nie możemy łagodzić czynności podejmowanych w celu zwalczania ASF. W tym roku, w województwie, zintensyfikowano odstrzał sanitarny dzików.

Jak wyglądało to w praktyce? Przyjrzyjmy się liczbom.

Jeśli chodzi o pierwszy odstrzał sanitarny w 2020, został on zrealizowany w 100 procentach (2844 dziki odstrzelone z rozporządzenia wojewody). W drugim, mowa o celu 6164. Według danych przedstawionych podczas forum, stopień realizacji wynosi 37 procent.

- Dziki są w kukurydzy, kiedy zostanie skoszona, odstrzał zostanie zwiększony - wskazał Dymek. I uczulał: - Jeśli chodzi o ASF, koronawirusa i grypę ptaków, istnieje słowo klucz: bioasekuracja.

Polecamy również: Rolnictwo potrzebuje stabilizacji. Forum Rolnicze "Gazety Pomorskiej" 2020 za nami [zdjęcia]

- Zdecydowaliśmy się żywić ludzi, więc już wcześniej byliśmy zobligowani do podwyższonych standardów. Dezynfekcje dłoni, blatów, sprzętów czy zakaz wchodzenia obcych do obory są dla nas logiczne. Ze względu na koronawirusa, doszło kilka zasad - dzielił się doświadczeniami dr Piotr Urtnowski. W jego gospodarstwie, w ramach rolniczego handlu detalicznego, są prowadzone przetwórstwo mleka i produkcja nabiału. - Klient często chce sam przekonać się, jak żyją zwierzęta, jak wygląda ich otoczenie. To buduje relacje. W takich przypadkach, pamiętamy o dystansie. Pokazujemy to, co na zewnątrz - dodał dr Urtnowski. - Kolejna kwestia: nie gotówka, a przelewy przez internet.

Jak wywiązują się z obowiązku hodowcy świń?

Do końca sierpnia sprawdzono 12 756 gospodarstw utrzymujących ponad milion sztuk świń. Uchybienia z zakresu IRZ? Stwierdzono ich 5 394. Jeśli chodzi o nieprawidłowości z zakresu bioasekuracji, odnotowano 25 894. Wydano 106 decyzji administracyjnych związanych z zakazem utrzymywania zwierząt (dotyczyły 650 szt. świń).

- Zdarza się, że rolnik mówi: nie spełnię wymagań, nie mam pieniędzy, nie jestem w stanie oddzielić bydła od świń. Dla osób, które zaprzestały produkcji świń, jest przewidziany program pomocowy ARIMR - przypomniał Jerzy Dymek.

Sprawdź również: "Stepowienie" Kujaw będzie postępować? Debata o suszy i okresowych nadmiarach wody - Forum Rolnicze 2020

W panelu wzięła też udział Marta Lewandowska, specjalistka ds. produkcji zwierzęcej. Przedstawicielka Kujawsko-Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Minikowie opowiadała o dopłatach za Dobrostan zwierząt.

- W wielu oborach i chlewniach warunki już były spełnione, ci hodowcy spokojnie mogą czekać na decyzję z Agencji - mówiła Marta Lewandowska. - Po roku obowiązywania Planu, rolnicy dalej mogą utrzymywać zwierzęta w dobrostanie albo zrezygnować z niego. Odnotowaliśmy duże zainteresowanie programem. Zdarzały się sytuacje, gdy mówiliśmy: coś nie gra, jeszcze nie teraz. Ale myślę, że ci hodowcy wrócą w marcu. Głównym warunkiem jest zwiększona powierzchnia dla sztuki zwierzęcia.

- Nasze gospodarstwo znajduje się w Dolinie Dolnej Wisły, prowadzimy wypas bydła. Warunki dobrostanowe zawsze u nas były, nie chcemy z nich rezygnować. To przekłada się na jakość - podkreślił dr Urtnowski.

Meszki bolimuszki utrapieniem wakacji

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie