Jan Łuczak, prezes Nordhaus. Stanął w zbroi do boju pod Grunwaldem!

(M)
Jan Łuczak: - Wygrzebywałem z ziemi skorupy prastarych naczyń, pomagałem w oficjalnych wykopaliskach archeologicznych w Biskupinie
Jan Łuczak: - Wygrzebywałem z ziemi skorupy prastarych naczyń, pomagałem w oficjalnych wykopaliskach archeologicznych w Biskupinie
Jan Łuczak pochodzi z ziemi żnińskiej, z okolic Biskupina i Wenecji. Od najmłodszych lat pasjonowała go historia.

- Toteż wygrzebywałem z ziemi skorupy prastarych naczyń, pomagałem w oficjalnych wykopaliskach archeologicznych w Biskupinie - mówi Jan Łuczak, właściciel bydgoskiej firmy Nordhaus Nieruchomości.

W przełomowym roku 1989 Łuczak pracował w Kancelarii Sejmu RP. Wspólnie z Romanem Bartoszcze znaleźli lukę w ordynacji wyborczej i wymyślili sposób, by wprowadzić do Sejmu kontraktowego młodych polityków z ziemi bydgoskiej - członków ZSL-u. Posłami zostało ponad dwudziestu. Pan Jan nazywa ich teraz V kolumną ówczesnej rzeczywistości politycznej, która przeważyła stosunek sił na korzyść idącej po władzę "Solidarności". Dziś mało kto o tym pamięta.
Po przygodzie warszawskiej, z żoną Teresą (pochodzącą z Chojnic) postanowili osiąść na stałe w Bydgoszczy, gdzie pan Jan zaczął pracę w branży nieruchomości. Od 20 lat prowadzi firmę Nordhaus.

Akta osobowe: ma 50 lat, studiował: politologię i dziennikarstwo, mieszka w Bydgoszczy, firma: Nordhaus Nieruchomości, stanowisko: właściciel, hobby: historia, walki rycerskie, nauka, ekonomia, ulubiona potrawa: krewetki w sosie czosnkowym.

 

Teraz w wolnych chwilach realizuje swe młodzieńcze pasje - przede wszystkim zainteresowania historyczne, ale też podróżnicze. W ostatnich latach zgłębia też tajniki ekonomii. Nasz rozmówca uwielbia piramidy. Zwiedzał te najsłynniejsze egipskie, w Ameryce Południowej, a ostatnio także w Kambodży. Historią zaraził syna Adriana, którego pasjonuje kultura rycerska. Adrian został rycerzem grupy rekonstrukcyjnej Kompanii Jana Brzozogłowego w Bydgoszczy.

- No i syn wciągnął mnie w ten nurt - przyznaje Jan Łuczak. - Niedawno byliśmy pod Grunwaldem, gdzie odbywa się wielka inscenizacja historycznej bitwy polsko-krzyżackiej z roku 1410. Z Bydgoszczy wyjechało około 30 rycerzy pod różnymi chorągwiami. My walczyliśmy pod polską - Brzozogłowego, który od roku 1410 był starostą bydgoskim.

Łuczak przyznaje, że dla niego celem tej zabawy nie jest zwycięstwo w pojedynku na miecze, ale sam fakt uczestnictwa w inscenizacji walki, przetrwanie przez kilka godzin upału w pełnym rynsztunku bojowym. To dopiero jest sukces! Po zejściu z placu boju człowiek traci kilka kilogramów wagi ciała. Tak ogromny jest to wysiłek.

Bydgoszczanin przypomina, że nasz region był w średniowieczu pograniczem, które wciąż płonęło w walkach polsko - krzyżackich. Stąd tyle tu ruin gotyckich zamków, otoczonych murami miast. Warto więc pielęgnować pamięć tych czasów, przedstawiać społeczeństwu piękne, a czasem tragiczne karty historii.
 

Ranking polskich influencerów. Są zaskoczenia

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

------
dwukrotnie skazany za oszustwa 
Dodaj ogłoszenie