Joannę Paszyńską z Wielgiego konie fascynowały od dziecka. Z czasem stały się sposobem na życie [zdjęcia]

Małgorzata Chojnicka
Małgorzata Chojnicka
Joanna Paszyńska z Wielgiego zajmuje się hodowlą koni i ich szkoleniem, ale także z powodzeniem bierze udział zarówno w konkursach jeździeckich, jak i w powożeniu. Kocha też inne zwierzęta. W stajni mieszkają cztery koty, a jej stałym bywalcem jest pies rasy grzywacz chiński, wabiący się Kali.

Joanna Paszyńska w wieku dwunastu lat zrealizowała swoje wielkie marzenie – zaczęła jeździć konno. Wtedy zaczęła się jej życiowa przygoda, która trwa do dziś. Minęły lata, a ona spełniła swoje drugie ogromne marzenie – ma w Wielgiem własną stajnię, którą prowadzi razem z mężem Rafałem.
Patrząc na panią Asię, widzi się drobną kobietę, która krząta się przy koniach. Jednak na zawodach w powożeniu, w których bierze udział jako luzak, potrafi nadrzucić bryczkę. Tu już potrzeba trochę siły, której jej nie brakuje. Z kolei krew w żyłach może zmrozić widok naszej bohaterki, gdy przechodzi pod brzuchami swoich koni. Ona ufa im, a one jej. Gdyby było inaczej, mogłoby się bardzo źle skończyć.
W tym miejscu trzeba wyjaśnić, jaką rolę pełni luzak. Otóż stoi on z tyłu bryczki i musi tak balansować swoim ciałem, żeby podczas przejazdu nie została strącona żadna przeszkoda. Czasami też musi bryczkę nadrzucić, a waży ona tak średnio 350 kilogramów.

Jubileuszowe zawody w powożeniu

Pani Joanna zajmuje się hodowlą koni i ich szkoleniem, ale także z powodzeniem bierze udział zarówno w konkursach jeździeckich, jak i w powożeniu.
- Konie są do nas bardzo podobne, bo tak samo jak my, mają lepsze i gorsze dni – mówi Joanna Paszyńska. – Potrafią bezbłędnie wyczuć mój nastrój i kiedy zorientują się, że jestem smutna, starają się mnie pocieszyć. Żartuję, że hipoterapię mam każdego dnia. Nie wyobrażam sobie bez nich życia.

Więcej w „Tygodniku Lipnowskim”

Flesz - wypadki drogowe. Jak udzielić pierwszej pomocy?

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Super aby tak dalej

G
Gość
27 sierpnia, 15:55, Gość:

Ha ha śmieszne !!!!pomysłem na życie to było wbić się w bogate źródło partnera !!!

Nie każdy tak potrafi i kogoś dupa boli ha ha

J
Janusz

Brawo Pani Joanno, życzę powodzenia w konkursach jeździeckich i powożeniu ..

G
Gość

Żal ze takich ludzi w gazecie opisują

G
Gość

Ha ha śmieszne !!!!pomysłem na życie to było wbić się w bogate źródło partnera !!!

Dodaj ogłoszenie