Czy pamiętacie państwo śliczną blondyneczkę z Paniewka i jej marzenie, aby mieć pieska? Dzięki Czytelnikowi udało się je spełnić. Teraz stała się rzecz jeszcze ważniejsza...
Pani Barbara, mama Justyn-ki, chorej na mukowiscydozę, nie posiada się z radości: - Mamy wreszcie kamizelkę oscylacyjną, tak bardzo pomocną w rehabilitacji Justynki! Dla nas to cud, nie moglibyśmy sobie na ten sprzęt pozwolić, bo kosztuje prawie trzydzieści tysięcy złotych!
Piesek Dino
Justynka Misterska z Paniewa była bohaterką kilku artykułów w "Gazecie Pomorskiej".
Opisywaliśmy jej walkę z chorobą, starania rodziców, aby dziewczynka mogła prowadzić w miarę normalne życie - aby chodziła do szkoły, przebywała wśród rówieśników. To my napisaliśmy o yorku, który jest marzeniem Justynki.Ponieważ jest alergiczką, w grę nie wchodziła inna rasa. I znalazł się Czytelnik, który niemal zaraz po ukazaniu się artykułu kupił dziewczynce szczeniaczka. Do dziś Dino jest największym jej przyjacielem!
Kamizelka już jest!
Nie ukrywaliśmy, że dla dziecka i jego rodziców najważniejsze jest zdrowie. A to oznacza drogie leki, rehabilitację - miesięcznie oznacza to około 1,5 tys. zł. Będąc pod opieką fundacji "Matio" Justynka może liczyć na pewne ulgi. Ale bardzo potrzebna do rehabilitacji jest kamizelka oscylacyjna - sprzęt ułatwiający codzienny drenaż. Akcja zbiórki pieniędzy na jej kupno trwała dwa lata. Jej koszt to ponad 28 tys. zł. W zbiórkę włączyło się w nią wiele osób dobrego serca, w tym mieszkańcy najbliższych okolic oraz uczniowie, księża, jak i nasi Czytelnicy. - Z całego serca dziękujemy wszystkim - mówi wzruszona mama Justynki.
Aby przekazać jeden procent dla Justynki warto znać numer KRS 0000097900
w rubryce "cel szczegółowy" trzeba napisać: Na subkonto dla Justyny Misterskiej.
www.justyna.muko.med.pl
Czytaj e-wydanie »