- Mieliśmy pisać Kangura na małej salce gimnastycznej. Dostaliśmy treść zadań, patrzymy, a tam testy dla drugich, trzecich klas liceum i drugiej, trzeciej, czwartej technikum - relacjonował nam jeden z uczniów Gimnazjum nr 33 przy ulicy Pijarów w Bydgoszczy. (Jeden test jest taki sam dla klas z kilku poziomów).
Uczniowie szybko zgłosili problem nauczycielom. Oni stwierdzili, że musiało dojść do pomyłki. Jedna z nauczycielek poszła zadzwonić, żeby sprawdzić, co się stało.
- Nas wyproszono z sali, abyśmy nie przeszkadzali innym w pisaniu - opowiada gimnazjalista. - Wychowawcy Kazali nam czekać. Wreszcie wróciła nauczycielka i zaproszono nas z powrotem do sali. Zaczęliśmy test. Okazało się jednak, że rozdano nam testy skserowane z faksu. Niektóre zadania były nieczytelne.
Nauczyciele starali się jak mogli odcyfrować treść zadań. Nieraz jednak było to trudne, bo w Kangurze ważne są także ilustracje do poszczególnych pytań.