Kibice Chojniczanki nie pójdą w marszu żołnierzy wyklętych

    Kibice Chojniczanki nie pójdą w marszu żołnierzy wyklętych

    Maria Eichler

    Gazeta Pomorska

    Marsz żołnierzy wyklętych skupia środowiska prawicowe w Chojnicach

    Marsz żołnierzy wyklętych skupia środowiska prawicowe w Chojnicach

    Jutro ulicami centrum przejdzie marsz żołnierzy wyklętych. Zaprasza na niego PiS. Stowarzyszenie kibiców tym razem oficjalnie odmówiło udziału w tym przedsięwzięciu. Dlaczego?
    Marsz żołnierzy wyklętych skupia środowiska prawicowe w Chojnicach

    Marsz żołnierzy wyklętych skupia środowiska prawicowe w Chojnicach

    Stowarzyszenie Fanatycy z Grodu Tura na swojej stronie na 
Facebooku zamieściło ważne oświadczenie. Odwołało udział w jutrzejszym marszu żołnierzy wyklętych.

    Kibice klubu Chojniczanka tłumaczą, że stanie się tak, „ponieważ organizatorzy marszu nie spełnią, wbrew pierwotnym zapewnieniom, naszego postulatu i nie usuną z obchodów znanego w Chojnicach policyjnego konfidenta i przyjaciela lewaków.”

    Bez pyskówek


    - Tak, to prawda, jesteśmy skonfliktowani z pewnymi osobami - mówi nam Waldemar Blok, prezes stowarzyszenia Fanatycy z Grodu Tura. - Chcemy uniknąć w tym dniu, podczas tej uroczystości pyskówek i nieprzyjemnych sytuacji. Nie będę podawał żadnych nazwisk. Najpewniej pojedziemy świętować ten dzień do innego miasta.

    >> Najświeższe informacje z regionu, zdjęcia, wideo tylko na www.pomorska.pl <<

    Ale dokąd? Tego nie chce nam zdradzić.

    Marsz organizuje w tym roku PiS, firmuje go poseł Aleksander Mrówczyński. Dyrektor biura parlamentarnego PiS Wojciech Rolbiecki był dla nas wczoraj nieuchwytny, ale Bartosz Bluma, który będzie przewodniczył jutrzejszemu zgromadzeniu, potwierdza, że sytuacja jest patowa. - Są pewne animozje między kibicami a Marcinem Wałdochem, członkiem naszej partii - nie ukrywa. - Są bardzo mocno pokłóceni. I mimo tego, że próbowaliśmy się dogadać, to nie udało się - kibice są oporni. A mnie jest bardzo przykro z tego powodu.

    Niedojrzali?


    Marcin Wałdoch potwierdza, że wie o sytuacji z kibicami. 
- Ciągle mają żal o to, że w 2015 r. złożyłem doniesienie na policję o tym, że to kibice Chojniczanki wzięli udział w pobiciu jednego z chojniczan i jego kolegi - wspomina. - Chcieli wymusić na organizatorach, żeby wykluczyli mnie z marszu. To wszystko działo się za moimi plecami, ze mną nikt nie rozmawiał. Ja oczywiście będę. Nie będzie mi przeszkadzało, jeśli oni też przyjdą. Cała ta historia dowodzi braku dojrzałości emocjonalnej po ich stronie.

    Pikanterii sprawie dodaje fakt, że to właśnie Marcin Wałdoch i jego stowarzyszenie Arcana Historii zapoczątkowało w Chojnicach obchody Dnia Żołnierzy Wyklętych. A to ich jako swoich idoli czci stowarzyszenie kibiców.




    Wideo: Info z Polski - 22.02.2018



    .

    Czytaj treści premium w Gazecie Pomorskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej