Kierowcy coraz chętniej sprawdzają trzeźwość w komendach. Są dni, kiedy do alkotestu ustawiają się kolejki!

Agnieszka Romanowicz, [email protected]
Co miesiąc policjanci dyżurujący w Świeciu sprawdzają trzeźwość kilkudziesięciu kierowcom. Najczęściej po badanie alkotestem zgłaszają się oni w niedziele.
Co miesiąc policjanci dyżurujący w Świeciu sprawdzają trzeźwość kilkudziesięciu kierowcom. Najczęściej po badanie alkotestem zgłaszają się oni w niedziele. Andrzej Bartniak
Kierowcy najczęściej na badanie alkotestem zgłaszają się w niedziele. W tygodniu nie tylko kierowcy, również ludzie, którzy idą do pracy.

- Już trzy razy skorzystałem z alkotestu w komendzie policji w Świeciu. Za każdym razem dostawałem wydruk z tego urządzenia i zawsze wynikało z niego, że jestem trzeźwy. Warto jednak było się upewnić - uważa Janusz Pasternak ze Świecia.

Ostatnio dyżurny policjant poprosił go o prawo jazdy. - Zwątpiłem. Czy to konieczne? - dopytuje Czytelnik.

Maciej Rakowicz, rzecznik policji w Świeciu wyjaśnia, że funkcjonariusze wolą mieć pewność, że testują kierowcę. - Nie chcemy być angażowani do konkursów, powiedzmy między szwagrami, który z nich wypił więcej, a mimo to szybciej wytrzeźwieje. Okazanie prawa jazdy to prosta formalność - uważa.

Inaczej widzą to we Włocławku, gdzie alkotest na życzenie przygotowano do dyspozycji mieszkańców około dwa miesiące temu w komendzie straży miejskiej. - Skorzystało już z niego kilkaset osób. Nie tylko kierowcy, również ludzie, którzy idą do pracy. Zdarzył się też alkoholik zdecydowany na odtrucie w szpitalu, na które trzeba stawić się całkowicie trzeźwym - wylicza Norbert Struciński, rzecznik strażników z Włocławka. - Nie odmawiamy nikomu, bo cieszy nas odpowiedzialna postawa mieszkańców. Zwracamy im przy tym uwagę, że "O" na alkoteście nie oznacza pełnej zdolności do prowadzenia pojazdu. Przypominamy, że kac poważnie zaburza koncentrację. Trzeba to brać pod uwagę.

Przeczytaj także: Nie zapłacisz mandatu, to nie skasują ci punktów karnych? MSW planuje

Rzecznik policji w Świeciu dodaje, że liczba kierowców, którzy sprawdzają trzeźwość na życzenie rośnie z miesiąca na miesiąc. - W tej chwili w Świeciu wynosi ona kilkadziesiąt osób miesięcznie. Najczęściej przychodzą w niedziele i po tragediach spowodowanych alkoholem na drodze, jak ostatni wypadek w Klamrach, w którym zginęło siedmioro dzieci - przypomina.

- Częstsze testy na życzenie to reguła obowiązująca we wszystkich komendach. W Nowy Rok do alkotestów ustawiały się kolejki - dodaje Monika Chlebicz, rzeczniczka Wojewódzkiej Komendy Policji. Stąd jej podpowiedź, żeby zaopatrzyć się w podręczny alkomat, jeśli ktoś musi z niego korzystać regularnie, bo dyżurny policjant nie zawsze ma czas na badanie.

Sceptyczny w tej sprawie jest Rakowicz ze Świecia: - Nie wiem, czy urządzenia oferowane w sklepach mają homologację. Nasze kosztowało 12 tys. zł i regularnie uaktualniamy certyfikat uprawniający do jego użycia, dlatego tylko to mogę rekomendować na pewno.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie