MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Kolejne dwie zbiorowe mogiły odnalezione w chojnickiej Dolinie Śmierci. W jednej z nich ukryte były zwłoki osób umysłowo chorych

Małgorzata Wojciechowska
Małgorzata Wojciechowska
Małgorzata Wojciechowska
W obrębie tzw. Doliny Śmierci znajdującej się koło Chojnic przez ostatni miesiąc prowadzone były badania archeologiczne pod kątem znalezienia grobów osób zamordowanych przez Niemców jesienią 1939 roku. Badania prowadzone w ramach śledztwa przez Instytut Pamięci Narodowej ujawniły kolejne dwie mogiły, w których ukryte zostały ciała kilkudziesięciu osób - w tym pacjentów Zakładu Opieki Społecznej w Chojnicach. Jest to kolejne odkrycie w ramach badań Zbrodni Pomorskiej, w wyniku której w ponad 400 pomorskich miejscowościach według szacunków zginęło od 20 do 40 tys. osób. Szczegóły najnowszych ustaleń zostały przedstawione podczas konferencji prasowej w Dolinie Śmierci.

Zbrodnia Pomorska to dla regionu jedna z największych tragedii II wojny światowej - we wrześniu 1939 roku rozpoczęła się zaplanowana akcja eksterminacyjna prowadzona przez Niemców na terenie przedwojennego województwa pomorskiego. Według różnych szacunków historyków życie straciło wówczas od 20 d0 40 tysięcy ludności cywilnej z około 400 miejscowości - w tym z Chojnic, gdzie w miejscu zwanym obecnie Doliną Śmierci członkowie paramilitarnego Selbstschutzu zamordowali ok. 500 mieszkańców powiatu chojnickiego. Jednak ostateczna liczba osób zamordowanych na Polach Igielskich w czasie wojny nie jest znana i wciąż czynione są nowe, makabryczne odkrycia.

Kontynuacja badań sprzed roku

W sprawie Zbrodni Pomorskiej prowadzone jest skomplikowane śledztwo, które ma na celu ujawnienie prawdziwej skali mordów. W ciągu ostatniego miesiąca archeolodzy z Uniwersytetu Łódzkiego i Uniwersytetu Rzeszowskiego prowadzili w Dolinie Śmierci badania, w wyniku których odkryto kolejne dwie zbiorowe mogiły. Tegoroczne badania są kontynuacją działań z roku ubiegłego, kiedy to w Dolinie Śmierci ujawniono mogiłę ze szczątkami kilkunastu osób oraz przedmiotami codziennego użytku.

Kolejne makabryczne odkrycia

O dokonanych nowych odkryciach, a tym samym o postępach w śledztwie poinformowano podczas konferencji prasowej, która odbyła się 23 maja w Dolinie Śmierci.

W konferencji wzięli udział: prezes IPN dr Karol Nawrocki, dyrektora Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu prok. Andrzej Pozorski oraz archeolog z Uniwersytetu Łódzkiego i jednocześnie chojniczanin dr Dawid Kobiałka.

Prace w obrębie Doliny Śmierci toczą się od 28 kwietnia - naukowcy wykonali 28 wykopów o różnej długości - od kilkunastu do kilkudziesięciu metrów, głębokie na 2 metry i więcej oraz szerokie na kilka metrów. Czynności wykonywał prokurator z Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Gdańsku z udziałem biegłych z zakresu archeologii, antropologii, badania broni i amunicji z dwóch uniwersytetów - Uniwersytetu Łódzkiego oraz Uniwersytetu Rzeszowskiego. Teren jest naukowcom dobrze znany pod względem topografii - niedawno prowadzone tu były badania przebiegu umocnień wojskowych, które Polacy przygotowali jeszcze przed II wojną światową. Później właśnie te wały obronne zostały wykorzystane do realizacji zbrodniczego planu. Masowe groby nie zostały z żaden sposób oznaczone przez zbrodniarzy i miały na zawsze pozostać tajemnicą.

- W ciągu niecałego miesiąca ujawniliśmy dwie zbiorowe, masowe mogiły. Pierwsza mogiła zawierała szczątki ludzkie od ponad 20 osób – kobiet, mężczyzn w wieku od 20 do 40 lat, a przy nich zabezpieczyliśmy szereg artefaktów: krzyżyk, medalik z wizerunkiem Marki Bożej, różaniec, metalowy orzełek, który najprawdopodobniej pochodzi z czapki leśniczego, klucze do drzwi mieszkań i szereg innych przedmiotów. Te dowody wskazują, że ofiarami były osoby cywilne. Druga mogiła ujawniła nam szczątki ludzkie ponad 80 osób, które były różnie ułożone – na brzuchu, na plecach, na boku. Na części czaszek ujawniliśmy otwory wlotowe i wylotowe w pociskach w związku z użytą bronią palną - mówił prok. Andrzej Pozorski, dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu .

W toku śledztwa okazało się, że osoby pochowane w drugiej mogile to przede wszystkim pensjonariusze Krajowego Zakładu Opieki Społecznej w Chojnicach. Archeolodzy podkreślają olbrzymią wagę tego odkrycia - jest to jedyna zachowana zbiorowa mogiła z tamtego czasu, w której ukryto ciała osób chorych umysłowo. Nie oznacza to oczywiście, że takich miejsc nie było w przeszłości więcej.

To ważna chwila dla światowej historii

Uczestnicy konferencji prasowej z dnia 23 maja mieli okazję zobaczyć ten grób i odkryte szczątki ludzkie na własne oczy.

- Najważniejszą rzeczą jest to, że dzisiaj są państwo częścią naprawdę historii. To, co dzisiaj państwo zobaczą, to, co my odkryliśmy 14 maja o godzinie 9:04, jest pierwszym tego rodzaju grobem odkrytym nie w Chojnicach, nie na terenie województwa, tylko w kraju, Europie i na świecie. Osoby umysłowo chore były mordowane w kilku miejscach kaźni na Pomorzu w 1939 roku. Prawie wszystkie te miejsca zostały zniszczone w II połowie 1944 roku, kiedy Niemcy groby ekshumowali, a zwłoki między innymi osób umysłowo chorych spalili. Na chwilę obecną jedynym znanym grobem, który się ostał, jest ten, który państwo dzisiaj zobaczą. Naprawdę to jest rzecz niepowtarzalna, o znaczeniu wyjątkowym dla miasta, regionu, to jest część historii światowej - mówił do dziennikarzy dr Dawid Kobiałka, archeolog, który badania w Dolinie Śmierci prowadzi już od 5 lat.

Zbrodnia Pomorska to wciąż żywy temat

Badania prowadzone w Chojnicach są szczególnie ważne dla poznania całości przebiegu Zbrodni Pomorskiej. Dla Instytutu Pamięci Narodowej całe śledztwo ma wagę szczególną. Dzięki odkryciom takim jak to wiemy więcej na temat zbrodniczych działań Niemców na początku i w trakcie II wojny światowej.

- Pomimo działań prokuratury i IPN mówimy wciąż o zbrodni, która nie została zadośćuczyniona. Instytut pamięci Narodowej uznaje, że reparacje od państwa niemieckiego wciąż Polsce się należą. Pomimo badań naukowych, pomimo odkrywanych miejsc kolejnej kaźni, za każą zbrodnią powinno nastąpić zadośćuczynienie - mówił prezes IPN, dr Karol Nawrocki.

Prace badawcze na terenie Doliny Śmierci wciąż trwają - zakres prac okazał się większy niż zakładano, tak więc odkrywanie kolejnych szczątków ludzkich potrwa dłużej niż zakładany wcześniej miesiąc. Po odkopaniu będzie możliwe pochowanie znalezionych zwłok z należnym im szacunkiem.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź "Dziennik Bałtycki" codziennie. Obserwuj dziennikbaltycki.pl!

od 7 lat
Wideo

Znaleziono ślady ptasiej grypy w Teksasie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska