Koronawirus zmienił świat. Tak pandemię komentują graficy i ilustratorzy

red.
Koronawirus przez ostatnich 12 miesięcy całkowicie zmienił życie milionów ludzi na całym świecie. Organizacja Society for News Design (SND) i Politiken zaprosiła projektantów graficznych i ilustratorów znaczących mediów na całym świecie – w tym Tomasza Bocheńskiego z Polska Press – do graficznego skomentowania pandemii.

Swoje prace przygotowało 112 rysowników reprezentujących 43 kraje i 68 redakcje z całego świata. Tomasz Bocheński , dyrektor artystyczny Polska Press również przygotował grafikę.

Niedługo, bo 11 marca minie rok, od kiedy WHO ogłosiła, że pandemia koronawirusa ma charakter globalny. W ciągu ostatnich 12 miesięcy COVID-19 był tematem numer jeden na świecie, więc często też temat podejmowali ilustratorzy, graficy i projektanci. Niektórzy potraktowali go bardzo poważnie, inni bardziej humorystycznie lub ironicznie.

Szczepionka Johnson&Jonshon w Polsce wcześniej niż zakładano

Wideo

Materiał oryginalny: Koronawirus zmienił świat. Tak pandemię komentują graficy i ilustratorzy - Polska Times

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Docelowo mamy przyjąć model chiński, pełna inwigilacja i posłuszeństwo obywateli (niesurbodynowani zamykani są w obozach, wiele ich działa obecnie w Państwie Środka).

Po to wdraża się najnowsze technologie, pieniądz fizyczny zastępuje się wirtualnym itp. żeby odpowiednie "aplikacje" mówiły ci co masz robić i uzależnić cię jeszcze bardziej od państwa (i korporacji).

G
Gość

"...Szanowni Państwo, na naszych oczach powstaje system totalitarny. To nie jest tak, że totalitaryzm ogranicza się wyłącznie do Hitlera i Stalina. Totalitaryzm to system, w którym państwo w pełni kontroluje społeczeństwo i stara się nadzorować wszystkie aspekty życia publicznego i prywatnego. A wszystko to w imię ideologii, której podporządkowany jest cały aparat państwowy. I z tym właśnie mamy do czynienia.

Ideologia covidowa zakłada, że największym zagrożeniem dla ludzkości jest wirus powodujący śmiertelność na poziomie grypy (taki wskaźnik wykazały badania prof. Ioannidisa z Uniwersytetu Stanforda). Ideologia mówi, że trzeba zatrzymać tego wirusa za wszelką cenę, a więc każde działanie jest uprawnione. Nawet jeśli niszczy się gospodarkę, służbę zdrowia, edukację, relacje społeczne i prowadzi do gwałtownego wzrostu liczby zgonów. W myśl tej ideologii i przy pomocy bezprawnych działań, ignorujących zapisy ustawy zasadniczej, władza poddała nas drakońskim rygorom, a teraz przechodzi do etapu segregacji, której podstawą będzie szczepionka.

W myśl projektu narodowej strategii, przedstawionej przez ministrów Dworczyka i Niedzielskiego, osoby zaszczepione będą mogły bez dodatkowych testów korzystać z usług zdrowotnych w publicznej służbie zdrowia, a także nie będą uwzględniane w limitach dotyczących spotkań towarzyskich. Nie będzie także potrzeby odbywania kwarantanny przez zaszczepionych w wypadku kontaktu z osobą zakażoną koronawirusem. Mamy zatem z punktu nierówność wobec prawa, ale też dyskryminację wprost prowadzącą do śmierci. Co dziś dzieje się z osobą, która np. dostanie zapalenia wyrostka robaczkowego? Otóż taka osoba jest najpierw poddawana testowi na obecność wirusa i musi czekać na wynik. I albo doczeka, albo umrze ze względu na brak pomocy lekarskiej. Osoba zaszczepiona będzie zwolniona z wymogu testowania, więc już sama procedura daje tej osobie większe szanse na przeżycie. I to mimo, iż producenci szczepionek nie gwarantują, że nie przenosi ona wirusa..."

https://wprawo.pl/katarzyna-ts-pandemia-nie-skonczy-sie-nigdy/

G
Gość

Słuchajcie, kowidowe lemingi:

"...Prof. dr hab. med. Piotr Kuna jest kierownikiem II Katedry Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. W swoich dotychczasowych wypowiedziach podkreślał, że koronawirus jest groźny i nie wolno go bagatelizować. Niemniej jednak, to nie COVID-19 jest najgorszą chorobą, z jaką mierzą się pacjenci.

- Nie bagatelizuję żadnej choroby. Racjonalizuję. A brutalna prawda jest taka, że w październiku mieliśmy ponad 14 tysięcy zgonów więcej niż w ubiegłym roku. Ale, uwaga – na COVID zmarło 3 tysiące chorych, większość z chorobami przewlekłymi. Pozostałe 11 tysięcy to nowotwory, choroby układu krążenia i inne przewlekłe schorzenia, a nie COVID. Dlaczego? Bo dostęp do lekarzy i szpitali jest ograniczony - skomentował prof. Piotr Kuna.

Za nami miesiące, w których wirusem SARS-CoV-2 zakażało się dziennie około 20 0000 osób. Obecne statystyki dają nadzieje, że pandemię udało się opanować. Nic bardziej mylnego. Zdaniem profesora Kuny, już za kilka tygodni wejdziemy w trzecią falę zachorowań na COVID-19.

- Dwa razy w roku mamy atak infekcji dróg oddechowych – na przełomie jesieni i zimy oraz na przełomie zimy i wiosny. W międzyczasie przez nieco ponad miesiąc jest dołek. Właśnie wchodzimy w ten dołek, który powinien się utrzymać do połowy stycznia - mówił w rozmowie z „Wyborczą” prof. Piotr Kuna.

Co będzie później?

- Trzecia fala epidemii. W kwietniu zacznie wygasać. Od maja do września będzie względny spokój. To nie jest wróżenie z kart. To doświadczenie minionych lat z wirusami. Bo SARS-CoV, choć tak nas wszystkich absorbuje, to jeden z wielu koronawirusów, z jakimi przyszło nam się zetknąć. Dlatego Wielka Brytania tak bardzo się spieszy ze szczepieniami, żeby zdążyć przed trzecią falą.

Mimo zapowiedzi nadejścia trzeciej fali koronawirusa, prof. Piotr Kuna uspokaja. Jego zdaniem Polska mogłaby się dużo lepiej przygotować do walki z pandemią, bo zasoby sprzętowe są na dobrym poziomie.

- Dramatyczny przebieg ma tylko kilka procent chorych zakażonych koronawirusem i to zazwyczaj obciążonych wieloma przewlekłymi chorobami. U większości z nas choroba przebiegnie dużo łagodniej, nie zagrażając życiu. Trzeba spojrzeć na fakty. A one są takie, że mamy w Polsce więcej respiratorów niż w Wielkiej Brytanii. Mamy więcej łóżek szpitalnych niż jakikolwiek kraj europejski. Mamy za to problem z kadrą - podkreślił ekspert."

https://tulodz.pl/wiadomosci,miasto,to-nie-koronawirus-jest-najwiekszym-zmartwieniem-sa-grozniejsze-choroby-ktore-zaniedbalismy,new,mg,1,65.html,9595

G
Gość

Powiem wam skąd ta epidemia...ktoś kto przeżył śmierć kliniczna i spotkanie z Bogiem dostał druga szansę bo trafil do piekła ...zobaczył jak się niesprawiedliwie cierpi w piekle...i w 2019 r odprawił odpusty za dusze w piekle...które dały nadzieję na zbawienie ale dopiero podczas Paruzji...później przyszła epidemia...która ma otworzyć oczy ludziom i zmienić oblicze świata ..to siła Ducha Świętego działa...tak to widzę..

G
Gość
6 marca, 15:01, :/:

Nie żaden wirus "zmienił świat" -- na jeszcze gorsze zresztą -- tylko (nie)rządy pod lichym pretekstem.

Proszę nie zwalać na żadne tam mikroorganizmy.

majami10.10.2020, 19:56

Ech, gdyby głupota bolała, cały ten kraj durnych ludzi wypełniałby jeden, niekończący się wrzask." . Zwłaszcza poprdolonych antypandemicznych złamasów skamlających coś o płaceniu podatków , jak wynik Covid19 jest dodatnich a saturacja 80

:/

Nie żaden wirus "zmienił świat" -- na jeszcze gorsze zresztą -- tylko (nie)rządy pod lichym pretekstem.

Proszę nie zwalać na żadne tam mikroorganizmy.

Dodaj ogłoszenie