Kujawsko-Pomorskie. W tych miejscach regionu po zamkach zachowały się jedynie niewielkie ruiny

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
Z niektórych zamków w naszym regionie zostały tylko fragmenty murów. Inne zawieruchy dziejowe potraktowały jeszcze gorzej - całkowicie znikły z powierzchni ziemi. Zobacz zdjęcia i szczegóły na kolejnych slajdach naszej galerii.
Z niektórych zamków w naszym regionie zostały tylko fragmenty murów. Inne zawieruchy dziejowe potraktowały jeszcze gorzej - całkowicie znikły z powierzchni ziemi. Zobacz zdjęcia i szczegóły na kolejnych slajdach naszej galerii. Marek Weckwerth
Potężne zamczyska krzyżackie - i nieco mniej warowne polskie - do dziś robią wrażenie. Dziś jednak prezentujemy te miejsca w naszym regionie, gdzie zachowały się jedynie niewielkie ruiny, czasem zaledwie „kupa kamieni”, a czasem nie został nawet kamień na kamieniu.

Zobacz wideo: 116.rocznica urodzin Mariana Rejewskiego, pogromcy Enigmy z Bydgoszczy

Ale te miejsca trzeba uszanować jako świadectwo naszej niełatwej historii. Dlaczego średniowieczne zamki popadły w ruinę? Odpowiedź nie jest – jak mogłoby się wydawać – prosta. Pierwsza jaka się niejako automatycznie się nasuwa to taka, że padły ofiarą wojen, mury skruszone zostały ogniem armat (a takie używane były już na początku XV w.), wnętrza wypalone przez wycofujące się wojska.

Co ciekawe, podczas wojen polsko-krzyżackich w XIV i XV stuleciu, jakkolwiek krwawych i niszczycielskich, gdy zamki przechodziły z rąk do rąk, warownie były zwykle (choć nie zawsze) szybko odbudowywane. Po II pokoju toruńskim, kiedy całe Pomorze Gdańskie i duża część Prus (w tym ziemia chełmińska) znalazły się w granicach zwycięskiej Korony polskiej, pokrzyżackie zamki stały się siedzibami królewskich starostów lub polskich biskupów, ośrodkami lokalnej władzy.

To też może Cię zainteresować

Zamki popadły w większości w stałą ruinę dopiero po przetoczeniu się przez kraj szwedzkiego walca wojennego w latach 1655–1660 (zwanego potopem), gdy najeźdźcy rabowali wszystko co cenne i systemowo wysadzali w powietrze lub palili obiekty obronne oraz gospodarcze (np. młyny wodne).

Cios bez świadomości konsekwencji

Kolejny cios, można rzec nokautujący, wyszedł ze strony zaborcy, gdy zachodnia część Rzeczypospolitej została w roku 1772 zaanektowana przez królestwo Prus. Dawne zamki krzyżackie i polskie zaczęto systematycznie rozbierać, wykorzystując ogromne ilości cegieł na budowę pruskich twierdz, a także kamienic w rozwijających się lub doświadczających pożarów miastach.

Nie było wtedy świadomości historycznej, w tym tej, że jest to w dużej części dziedzictwo niemieckie, co zmieniło się dopiero w XIX wieku. Zanim ta świadomość narodziła się, w zdecydowanej większości rozebrano wielkie warownie w Rogóźnie – Zamku, czy Grudziądzu. Do gołej ziemi rozebrano ruiny zamków w Bydgoszczy i Unisławiu, a po tucholskim, wąbrzeskim czy starogrodzkim zostały tylko relikty.

W tych miejscach regionu po zamkach zachowały się jedynie niewielkie ruiny - zdjęcia

Zapraszam na przegląd tego, co ostało się ze średniowiecznych zamków krzyżackich i polskich, nie tych ogólnie znanych i podziwianych, ale przeciwnie – nie znajdujących się na popularnych szlakach architektury gotyckiej. Ruiny, bądź jedynie miejsca po tych budowlach, opisujemy w porządku alfabetycznym. Szczegóły w poniższej galerii.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie