Kwestia cyberataków na polskich posłów na arenie międzynarodowej. Jest propozycja KE

Leszek Rudziński
Leszek Rudziński
Kwestia cyberataków na polskich posłów na arenie międzynarodowej. Jest propozycja KE
Kwestia cyberataków na polskich posłów na arenie międzynarodowej. Jest propozycja KE fot. adam jankowski / polska press
Polska przedstawili naszym soku sznikom z NATO ustalenia ws. ataków na konta i maile naszych polityków. Tymczasem na rosyjskiej platformie pojawiają się coraz bardziej niepokojące dokumenty na temat stanu polskiej obronności. KE zaproponowała dziś utworzenie zespołu ds. cyberbezpieczeństwa.

W środę kwesta cyberataków na polskich parlamentarzystów trafiła na posiedzenie Rady Północnoatlantyckiej, będącym najważniejszym organem decyzyjnym NATO.

Po przedstawieniu informacji o atakach na maile i konta posłów, sprawą zajmą się odpowiednie komitety ekspertów. Ich zadaniem będzie sprawdzić, czy za wirtualnymi atakami faktycznie stoi Rosja, jak twierdzi polski rząd.

Niejawne dokumenty w internecie?

Tymczasem media co chwilę donoszą o kolejnych dokumentach, które rzekomo wyciec miały ze skrzynki e-mail szefa KPRM Michała Dworczyka.

We wtorek na platformie Telegram pojawiła się m.in. prezentacja polskiego, prototypowego lekkiego przeciwpancernego pocisku kierowanego „Pirat”, opracowanego przez Mesko (państwową firmę zajmującą się produkcją broni i amunicji). Dokument opatrzony jest klauzulą „tajemnica przedsiębiorstwa”. O sprawie jako pierwszy poinformował Onet. Źródło portalu potwierdziło, że „Pirat” jest autentycznym projektem.

Kolejne dokumenty mówią o wyposażeniu polskiej armii, które zdaniem portalu mogły mieć charakter niejawny.

We wtorek rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn podał, że za niedawnym atakiem socjotechnicznym na polskich polityków i wyciekiem ich e-maili stoi związana z rosyjskimi służbami grupa UNC1151.

Dodał, że prowadzi ona szerszą operację destabilizacji państw regionu nazwaną „Ghostwriter”.

Buda: Mamy świadomość zagrożenia cyberatakami infrastruktury krytycznej

Wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda mówił w środę na antenie Polskiego Radia, że rząd ma świadomość zagrożenia cyberatakami infrastruktury krytycznej. Dopytywany o kwestię przygotowania na owe ataki, stwierdził, że nie można wykluczyć żadnego modelu ataku, wobec czego ta „czujność i higiena informatyczna powinny być cały czas”.

Buda przekazał, ze jego skrzynka e-mail nie została zhakowana, ale „prace tego rodzaju służb mają charakter ciągły, może zaraz się okazać, że były kolejne etapy i jest jakoś w to wciągnięty”.

KE proponuje utworzenie specjalnego zespołu

Także w środę Komisja Europejska zaproponowała utworzenie zespołu ds. cyberbezpieczeństwa.

W wydanym oświadczeniu stwierdzono, że „zaawansowana i skoordynowana reakcja w dziedzinie cyberbezpieczeństwa staje się coraz bardziej konieczna, ponieważ liczba, skala i konsekwencje cyberataków rosną, co ma duży wpływ na nasze bezpieczeństwo. Wszystkie istotne podmioty w UE muszą być przygotowane do wspólnego reagowania i wymiany istotnych informacji”.

Włamania na konta i maile polityków

Kilka dni temu w sprawie włamania na swoja pocztę e-mail i konto swojej zony na Facebooku oświadczenie wydał szef KPRM Michał Dworczyk.

„W związku z doniesieniami dotyczącymi włamania na moją skrzynkę email i skrzynkę mojej żony, a także na nasze konta w mediach społecznościowych, poinformowane zostały stosowne służby państwowe” - napisano w oświadczeniu.

Szef KPRM dodał, iż „zważywszy na to, że informacje zostały opublikowane w rosyjskim serwisie społecznościowym Telegram oraz fakt, że przez 11 lat miał zakaz wjazdu na teren Białorusi i Rosji jako osoba aktywnie wspierająca przemiany demokratyczne na terenie byłego ZSRR, traktuje ten atak jako jeden z elementów szeroko zakrojonych działań dezinformacyjnych zawierających sfałszowane i zmanipulowane informacje”.

Dworczyk zapewnił, że w skrzynce mailowej będącej przedmiotem ataku hakerskiego nie znajdowały się żadne informacje, które miały charakter niejawny, zastrzeżony, tajny lub ściśle tajny.

„Informuję również, że oświadczenie, które zostało opublikowane w mediach społecznościowych na koncie mojej żony jest sfabrykowane i zawiera nieprawdziwe treści” - dodał minister.

„Z całą pewnością można stwierdzić, iż celem tego typu cyberataków jest dezinformacja i w związku z tym właściwe służby specjalne RP prowadzą wszelkie niezbędne działania wyjaśniające” - przekazał szef KPRM.
Na początku tego roku na twitterowym koncie posła PiS Marka Suskiego pojawiła się seria wpisów, dotyczących rzekomego molestowania seksualnego

W jednym z tweetów zamieszczono zdjęcia półnagiej kobiety, która okazałą się być radną. Wówczas rzeczniczka PiS Anita Czerwińska wyjaśniała, że doszło do włamania na konto posła, a zamieszczane treści nie są jego autorstwa.
W październiku ub. r. włamano się na twitterowe konto posłanki PiS Joanny Borowiak. Opublikowano na nim wpis określający uczestniczki Strajku Kobiet „narkomankami-prostytutkami” i „zabójcami dzieci”. Parlamentarzystka stanowczo zaprzeczyła, by to ona była autorką wpisów.

Miesiąc później przejęte zostało konto posła PiS Marka Duszka, na którego facebookowym profilu ukazały się zdjęcia młodej kobiety, która miała być jego „nową sekretarką”. Fotografie zostały opatrzone seksistowskimi komentarzami. Opublikowane zostały również prywatne zdjęcia posła z tą samą kobietą. Polityk przekonywał, że doszło do łamania na jego konto.

Pod koniec ub. roku włamano się także na facebookowe konto minister rodziny i polityki społecznej Marleny Maląg, a w styczniu b.r. na konto na Twitterze posłanki Porozumienia Iwony Machałek.
Z raportu opublikowanego przez amerykańską firmę Mandiant, specjalizującą się w cyberbezpieczeństwie, wynika że powyższe konta polityków zostały przejęte w ramach szerszej kampanii dezinformacji prowadzonej przez tajemniczą grupę hakerów, której nadano nazwę „Ghostwriter” (pol. Autor-widmo).

Grupa działała w internecie przede wszystkim w Polsce, na Litwie i na Łotwie. Zdaniem specjalistów jej celem była dyskredytacja NATO i pogłębienie podziałów politycznych w tych krajach.

Pocovidowa łysina

Wideo

Materiał oryginalny: Kwestia cyberataków na polskich posłów na arenie międzynarodowej. Jest propozycja KE - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie