Lider GTŻ Davey Watt zainteresowany ekstraligą. Z wzajemnością

(marz)
należał do najlepszych zawodników GTŻ w minionym sezonie. Podobnie jak Krzysztof Buczkowski i Tomasz Chrzanowski może odejść do ekstraligi
należał do najlepszych zawodników GTŻ w minionym sezonie. Podobnie jak Krzysztof Buczkowski i Tomasz Chrzanowski może odejść do ekstraligi Maryla Rzeszut
Australijczyk Nick Morris, Denis Anderssen, Bjarne Pedersen, Krzysztof Jabłoński, Daniel Jeleniewski - to tylko niektóre nazwiska żużlowców, z którymi rozmawiają działacze GTŻ.

Do tej listy można dorzucić jeszcze: Roberta Miśkowiaka i Norberta Kościucha.

Z kolei Australijczyk Davey Watt, jeden z liderów GTŻ, zainteresowany jest ekstraligą. I ma szanse na kontrakt w wyższej klasie rozgrywkowej.

Wiadomości z Grudziądza

Miśkowiak, który w minionym sezonie bronił barw Lechmy Poznań, zmieni klub. Jak sam przyznaje, wiarygodność nowego pracodawcy będzie dla niego podstawową sprawą. - Dla zawodnika zasadniczą sprawą jest wynik, ale i regularne wypłaty, bez których nie można na bieżąco inwestować w sprzęt - twierdzi żużlowiec. - W nowym sezonie potrzebny mi będzie komfort psychiczny związany z finansami.

Wartość drugiego żużlowca Lechmy Poznań Norberta Kościucha docenili już Szwedzi. Podpisał kontrakt z klubem szwedzkiej Elitserien, Hammarby Sztokholm. Będzie w zespole razem z Tomaszem Gollobem i Grzegorzem Walaskiem.

Prezes GTŻ: - Konieczne są poprawki przepisów w I lidze

Daniel Jeleniewski dał się poznać z bardzo dobrej strony wygrywając w Grudziądzu, z Tomaszem Chrzanowskim, turniej par. Z tym, że to "Jeleń" był "motorem" tej pary.

- Nie wykluczam nawet startów w ekstraklasie - twierdzi Jeleniewski, który miniony sezon spędził w Orle Łódź. Nie biorę pod uwagę występów w II lidze, o ile pozostanie.
Krzysztof Jabłoński już był przymierzany do składu GTŻ przed rokiem. I wraca do gry.
Jeśli będą potrzebni juniorzy zagraniczni, może w barwach GTŻ pojawić się młodziutki Nick Norris, Australijczyk, który już jeździł w ekipie Glasgow Tigers.

Musimy wiedzieć, na czym stoimy

- Nie zaprzeczam, że rozmawiamy z wymienionymi zawodnikami. Ale dodam, że także z wieloma innymi - mówi wiceprezes GTŻ Zdzisław Cichoracki. - Niektórym my składamy oferty, ale wiele propozycji kierują do GTŻ sami żużlowcy. Spora grupa chce jeździć w Grudziądzu. Nasz klub zyskał opinię solidnego i wypłacalnego. Jeszcze nigdy nie było tak, żeby którykolwiek zawodnik nie otrzymał swojego wynagrodzenia. Czasem odwlekało się ostateczne rozliczenie, ale jeśli się umówiliśmy np. za miesiąc, to rzeczywiście żużlowiec pieniądze dostał.

Zdzisław Cichoracki zaprzecza, jakoby w najbliższym czasie miało dojść do podpisania kolejnych listów intencyjnych. - Najpierw ostateczny regulamin rozgrywek, a później układanie składu - podkreśla.

Czytaj e-wydanie »

Motoryzacja do pełna! Ogłoszenia z Twojego regionu, testy, porady, informacje

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie