Mąka, cukier, mydło

Tekst i fot Andrzej Bartniak
Ile będzie tym razem? To pytanie dwa razy w roku zadają sobie organizatorzy zbiórki żywności. Zazwyczaj odpowiedź brzmi podobnie: - Więcej niż poprzednio. Mało kto kwestionuje sens tej akcji.

Wszystko wskazuje na to, że podobnie jak Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, na dobre przyjęły się już przedświąteczne zbiórki żywności. Najlepiej świadczą o tym efekty tych akcji, których głównym celem jest pomoc najbiedniejszym. Z roku na rok, coraz więcej osób postanawia zrobić dobry uczynek.
Zasadą też jest, że przed Bożym Narodzeniem ludzie są bardziej hojni niż przed Wielkanocą. To akurat nie dziwi, zważywszy na szczególne znaczenie, jakie dla Polaków ma to pierwsze święto. W ubiegłym roku w gminie Świecie do koszy ustawionych w kilkunastu sklepach trafiły ponad 2 tony artykułów spożywczych wartych blisko 11 tys. zł. Wystarczyło to na przygotowanie 252 paczek.

Mąka, cukier, mydło

Jak będzie tym razem? Zaangażowani w tę akcję twierdzą, że może być jeszcze więcej, bo do rzadkości należały pytania co stanie się z tymi darami? - Myślę, że zdecydowana większość dobrze wiedziała czemu służy ta akcja - mówiła w minioną sobotę Karolina Kubińska, wolontariuszka, pracująca w supermarkecie przy ul. Cukrowników. - Oczywiście, nie wszyscy coś ofiarowali, ale zdarzały się osoby wkładające całe reklamówki zakupów.
Najczęściej były to produkty: mączne, cukier i tłuszcz chociaż zdarzały się też artykuły mniej typowe, jak konserwy rybne czy mydło w płynie, bo i takie któryś z klientów Tesco podarował. Niewykluczone, że przez pomyłkę.
Wydaje się, że tym razem, efekty zbiórki wyjątkowo ucieszą dzieci z rodzin znajdujących się pod opieką OPS. A to za sprawą, chyba większej niż zwykle, ilości słodyczy. Jedną z osób, które do oznakowanego pojemnika włożyła słodkości, była Iwona Cerajewska. Dlaczego nie kupiła mąki ani ryżu? - Bo chciałam sprawić przyjemność przede wszystkim dzieciom - mówi mieszkanka Świecia. - Jeżeli komuś nie starcza na podstawowe artykuły, raczej nie znajdzie pieniędzy, żeby przed świętami kupić dzieciom słodycze. A te dają im największą radość.
Pani Iwona co roku ma swój udział w zbiórce, bo jak twierdzi, obowiązkiem bogatych jest dzielenie się z biedniejszymi.
Jednak nie udałoby się pomoc tak wielu rodzinom, gdyby nie zaangażowanie wolontariuszy. Za każdym razem, tylko w gminie Świecie, od piątku do niedzieli pracuje łącznie 200 uczniów, najczęściej gimnazjów. Dlaczego angażują się w to tak chętnie? - Dzięki temu można otrzymać dodatkowe punkty do oceny z zachowania, chociaż myślę, że dla niewielu jest to główny powód, dla którego zgłaszają się - mówi Karolin Kempa. - Większość, tak jak ja, chce po prostu zrobić coś dobrego.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie