Szokującego odkrycia dokonano na jednej z wysp na Dunaju. Liczba ciał nie jest dokładnie znana. Mówi się że jest ich od czterech do szczęściu. Jednak na miejscu zbrodni wciąż pracują śledczy, którzy wciąż mogą odkryć kolejne ciała.
Przeczytaj również: Jerzy G. z Bydgoszczy trzy tygodnie trzymał ciało żony w pokoju. Spędzi w więzieniu 10 lat
Mordercami miała być para Węgrów i Serb. Rzecznik węgierskiego biura śledczego odmówił jednak potwierdzenia liczby podejrzanych. Wpadli dzięki zeznaniom młodego Węgra z Rumunii, który tak jak wcześniejsze ofiary został zwabiony na gęsto zalesioną wyspę przez Serba. Dalej schemat zbrodni był ten sam - ofiary zostały napadane i okradane przez Serba i parę bezdomnych Węgrów mieszkających w szałasie na wyspie. Po wyciągnięciu od młodego człowieka jego numeru PIN, został on ze związanymi rękami zakopany po głowę w ziemi. Mężczyźnie udało się jednak oswobodzić, pokonać agresywnego psa napastników i zawiadomić policję.
Czytaj e-wydanie »