Może to być, z uwagi na rangę wydarzenia, pierwszy punkt obrad. Nie ma go w programie, ale planowane jest wniesienie uchwały w sprawie przyjęcia tej rezygnacji, złożonej na piśmie przez Małgorzatę Kufel. Rezygnuje ona z przewodniczenia Radzie Miejskiej, ale nie z mandatu radnej, którą to sprawą zajmuje się jeszcze Naczelny Sąd Administracyjny. Miała bowiem prawo odwołać się do NSA, po tym, jak WSA podzielił stanowisko wojewody, który wezwał do złożenia mandatu radnej, w związku z łączeniem wykluczających się funkcji (została bowiem wicedyrektorem szpitala). Dziś Małgorzata Kufel zapewne będzie chciała wystąpić i pożegnać się z radnymi, jako ich szefowa. O ile radni przegłosują uchwałę dotyczącą rezygnacji ze stanowiska przewodniczącej. Raczej ją wprowadzą na obrady, bowiem ustawa o samorządzie gminnym mówi, iż sprawą rezygnacji szefa RM należy się zająć do miesiąca od jej złożenia.
Rzecz jest szalenie ważna. To najwyższe stanowisko w grudziądzkim samorządzie. Przewodniczący Rady Miejskiej
jest pracodawcą prezydenta miasta,
podpisuje z nim umowy o pracę, udziela urlopów, nagradza lub karze.
Dzisiejszą sesję poprowadzi starszy z wiceprzewodniczących, Sławomir Szymański. Wczoraj jeszcze przebywał na urlopie, zatem drugiego wiceprzewodniczącego, prawnika Arkadiusza Goszkę pytamy, czy na tej samej sesji będzie wybierany nowy szef grudziądzkiego parlamentu?
- Nie ma takiej potrzeby - wyjaśnił - ale też nie można zwlekać z wyborem nowego i wręcz obowiązkiem jest zająć się tym na następnej sesji, za miesiąc. Kluby radnych muszą zgłosić kandydatury na piśmie, a głosowanie jest tajne.
Arkadiusz Goszka (na zdjęciu) nie chce komentować pogłosek, że to on ma być następcą Małgorzaty Kufel. - Przymierzanie dziś kogokolwiek do fotela szefa Rady Miejskiej jest przedwczesne. Na razie nie ma decyzji klubów, kogo widzą w tej roli.
Początek obrad dziś o 13.00.