Megasensacja! Olimpia/Unia wygrała z Rosjanami w półfinale ETTU Cup! [zdjęcia, wideo]

(marz)Zaktualizowano 
Lech Piotrowski - honorowy prezes Olimpii/Unii przychodził w przerwach do boksu grudziądzkich zawodników, by wymienić uwagi i spostrzeżenia. Z lewej Piotr Szafranek, siedzi Bartosz Such. Maryla Rzeszut
UMMC ze światowymi gwiazdami tenisa to całkiem inna liga. Bogatszy klub, wyżej notowani zawodnicy, dwóch trenerów. A jednak wola walki i gra na najwyższym poziomie dały Olimpii/Unii zwycięstwo 3:2. Indywidualny wicemistrz Europy Tan Ruiwu nie zdobył w Grudziądzu nawet 1 punktu!

Olimpia/Unia - UMMC 3:2. Półfinał ETTU Cup

Huang Sheng Sheng (z lewej) w zwycięskim pojedynku z Tanem Ruiwu Maryla Rzeszut

Huang Sheng Sheng (z lewej) w zwycięskim pojedynku z Tanem Ruiwu
(fot. Maryla Rzeszut)

OLIMPIA/UNIA - UMMC WIERCHNIAJA PYSZMA 3:2
OLIMPIA/UNIA: Huang Sheng Sheng, Tomislav Kolarek, Bartosz Such
UMMC: Hou Yingchao 2

Wyniki: Huang Sheng Sheng - Tan Ruiwu 3:1 (9,11,-10,8), Bartosz Such - Hou Yingchao 1:3 (-9,-3,8,-11), Tomislav Kolarek - Grigorij Vlasow 3:0 (7,9,9), Huang Sheng Sheng - Hou Yingchao 0:3 (-9,-5,-6), Bartosz Such - Tan Ruiwu 3:1 (-17,5,10,6).

Jak pokonać lepszych od siebie? Drużyna UMMC Wierchniaja Pyszma spod Jekaterynburga
finalista Ligi Mistrzów, wydawała się być zbyt wysoko dla Olimpii/Unii, a jednak grudziądzka ekipa zagrała bez najmniejszych kompleksów. Kto założył, że nasza drużyna nie ma szans i nie przyszedł, niech gorzko żałuje, bo nie wiadomo kiedy znów zobaczymy w hali Olimpi tenis na - bez przesady - światowym poziomie.

Nieosiągalny dla grudziądzan był tylko Hou Yingchao, jeszcze niedawno grał w reprezentacji Chin. Nie do wiary, ale z zerowym dorobkiem wracali do domów Tan Ruiwu (z kadry Chorwacji)
i Grigorij Vlasow z reprezentacji Rosji.

Pierwszy punkt dla Olimpii/Unii wywalczył Huang Sheng Sheng. Pokonał, przy szaleńczej radościu kibiców, aktualnego wicemistrza Europy Tana Ruiwu, Chińczyka z chorwackim paszportem. Ruiwu zajmuje 32. miejsce w rankingu światowym. Huang 109.

Karkołomne zadanie miał kapitan, Bartosz Such. Jego rywalem był Hou Yingchao, czyli ścisła, światowa czołówka. - Najwyższa półka defensora - mówił o nim trener Olimpii/Unii Piotr Szafranek.
Such dzień przed meczem trenował w Gdańsku z obrońcą, ale gdzie mu do Chińczyka grającego krótkim czopem, posyłającego piłki z niesamowitą rotacją. - Przy krótkim czopie trudno rozpoznać rotację piłeczki i odbija się ona od rakietki w dziwnych kierunkach - wyjaśniał Szafranek.
Niektórym kibicom wydawało się, że Such nie odbiera prostych piłek. A to były piłki należące do najtrudniejszych na świecie.

Hou Yingchao zdziwił się jednak, bo Such grał z nim po partnersku, rozszyfrowując sporo jego piorunujących piłek. A nawet wygrał 3. seta! W czwartym secie mogło być różnie, bo Such miał szanse na wygranie, tylko w końcówce był net, którego sędziowie nie zauważyli, choć Such go sygnalizował ręką, kibice też. Jednak Chińczyk zaprzeczył i punkt był po jego stronie. To wybiło z rytmu Sucha i ostatecznie poległ, ale z wielkim honorem, zbierając brawa za walkę z mistrzem.

Bartosz Such (tyłem) zagroził w pewnym momencie Hou Yingchaowi, ale kontrowersje wokół decyzji sędziów wybiły go z rytmu Maryla Rzeszut

Bartosz Such (tyłem) zagroził w pewnym momencie Hou Yingchaowi, ale kontrowersje wokół decyzji sędziów wybiły go z rytmu
(fot. Maryla Rzeszut)

Przy stanie meczu 1:1 ruszył do walki Kolarek, który ostatnio w lidze prawie nic nie wygrywał, jedynie ostatnio - ze spadkowiczem, Alfą. Jednak trenerka rosyjskiego teamu Tatiana Kutiergina obawiała ię go, pamiętając jak grał w poprzedniej rundzie RTTU Cup we Francji. To on zdobył dla Olimpii/Unii 2 punkty.

Przypomniał chyba sobie tamte chwile, bo Vlasov był wobec Chorwata bezradny. Rosjanin w końcu nie wytrzymał i ze złości kopnął płotek, aż go wywrócił. Sędziowie dali mu żółtą kartkę. Kolarek wygrał 3:0. Znów Olimpia prowadziła, 2:1.

Atrakcyjnie zapowiadał się pojedynek Azjatów. Jednak także Huang Sheng Sheng nie umiał porazić sobie z Yingchao i goście wyrównali na 2:2.

Decydującą o wyniku meczu partię miał rozegrać Bartosz Such z wicemistrzem Europy, Ruiwu.

Pierwszy set tych tenisistów przyprawił wszystkich o ból głowy. Grali na przewagi aż do stanu 19:17 dla Tana Ruiwu. W 2. secie Such już nie czekał, aż gra stanie się wyrównana, tylko grał krótko i ostro, aż Ruiwu kręcił głową z niedowierzaniem. Jakie piłki Such bronił, jakich wymian i niesamowitych ataków byliśmy świadkami, nie jest w stanie sobie wyobrazić ten, kto nie był na meczu. Coś nieprawdopodobnego.

Kiedy kapitan grudziądzan zdobył ostatni punkt, dający zwycięstwo, drużyna i kibice nie posiadali się z radości. Ustawiła się kolejka do gratulacji, każdy chciał uścisnąć dłoń zawodnikom, przybić "piątkę", pochwalić za mecz i podziękować.

To historyczne chwile grudziądzkiego tenisa.

Lech Piotrowski - honorowy prezes Olimpii/Unii przychodził w przerwach do boksu grudziądzkich zawodników, by wymienić uwagi i spostrzeżenia. Z lewej Piotr Szafranek, siedzi Bartosz Such. Maryla Rzeszut

Lech Piotrowski - honorowy prezes Olimpii/Unii przychodził w przerwach do boksu grudziądzkich zawodników, by wymienić uwagi i spostrzeżenia. Z lewej Piotr Szafranek, siedzi Bartosz Such.
(fot. Maryla Rzeszut)

- Polscy zawodnicy zagrali dziś znakomity mecz - mówił zmartwiony wynikiem Zoran Primorac, który przyjechał tym razem jako trener UMMC. - Byliśmy silniejsi teoretycznie, na papierze. A wszelkie teorie weryfikuje konkretna gra przy stole. W grudziądzkiej drużynie każdy zawodnik zdobył po punkcie. U nas skuteczny był tylko Yingchao. Mamy dwa tygodnie na przygotowanie się do rewanżu. Musimy wygrać u siebie.

Piotr Szafranek, trener Olimpii/Unii: - Wicemistrz Europy nie zdobył w Grudziądzu punktu. Każdy z naszych tenisistów zagrał bardzo dobrze. W rewanżu musimy nastawić się też na wygranie, bo ostatecznie może liczyć się bilans setów.

Bartosz Such: - Miałem znakomity dzień, dobrze mi się grało, chociaż popełniałem błędy, nie wszystkie decyzje przy stole były dobre, ale najważniejsze, że wygraliśmy.

Tatiana Kutiergina, trenerka UMMC: - Zawodu nie sprawił tylko Yingchao. Vlasov i Tan Ruiwu nie grali tego, co potrafią. Niezadowolona jestem z zachowania Vlasova, powinien być opanowany podczas gry, bo wstydziliśmy się za niego. Czgo nam zabrakło? Po prostu, wygrania meczu.
Lech Piotrowski, honorowy prezes Olimpii/Unii: - Wiara czyni cuda. Nasza drużyna grała zdeterminowana, dobry tenis i to przyniosło efekty.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

b
bekon

Znakomite widowisko - emocje na maksa i na dodatek to są mecze ekstraklasy gdzie za darmo się wchodzi . Zimą tylko na tenis !!!! Na Olimpię/Unię oczywiście....

S
Stachu

Może w tej Rosji też wygrają to dopiero byłaby sensacja

s
serek

Jaki tenis stołowy jest piękny i widowiskowy przekonali się KIBICE KTÓRZY PRZYSZLI NA MECZ W GRUDZIĄDZU . Oby również przejrzeli na swoje OCZY CI KTÓRZY OLEWAJĄ W MEDIACH tą z tradycjami dziedzinę sportu . Jeżeli nadarzy się kolejna tej rangi impreza ORGANIZATORZY ZAPROŚCIE NA SWÓJ KOSZT DECYDENTÓW W OSOBACH PANI JOANNY MUCHA -czy reformatora sportu emigranta do WARSZAWY SEBASTIANA CHMARĘ aby zmienili zdanie i nie dyskryminowali tenisa stołowego - do świetlicowego ping-ponga ! Uznanie i zakwalifikowanie przedmiotowej dyscypliny sportowej jako NISZOWA TO SKANDAL !!!

B
Ben

Ale meczyk !!! Po nim superliga to będą flaki z olejem chyba że w play off będzie się działo !!! Brawa i jeszcze raz brawa dla grudziądzkiej drużyny !

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3