Mężczyzna szedł przez powiat lipnowski ciągnąc za sobą trumnę. Kim jest Tomasz Stupnowicz?

Ewelina Fuminkowska
Ewelina Fuminkowska
Tomasz Stupnowicz od kilku lat walczy z polskim wymiarem sprawiedliwości. Musi zdobyć 240 tys. zł, by zapłacić za apelację i inne koszty. W tym celu wybrał się na pieszą wędrówkę z Warszawy do Gdańska. Przeszedł już przez nasz powiat, a gościnność bardzo go wzruszyła.

Martwy Obywatel, tak o sobie mówi Tomasz Stupnowicz, który pieszo idzie z Warszawy do Gdańska i zbiera pieniądze na kolejną apelację.

- Nie mam adresu zameldowania. Wszystko, co miałem straciłem. Walka z sądami odebrała mi cały dorobek życia i doprowadził do skraju załamania nerwowego – mówi.

Jego „spacer” trochę szokuje. W kierunku Gdańska podąża, ciągnąć za sobą trumnę i dwie polskie flagi. Na trumnie jest napis i jego zdjęcie. - Cały mój dobytek jest w tej trumnie. Już wiem, że będę jechać do Brukseli, by tam pokazać absurdy polskiego wymiaru sprawiedliwości. Szukam też innych osób, które zostały pokrzywdzone tak, jak ja. Do Brukseli wybiorę się rowerem – dodaje pan Tomasz. Po apelacji pan Tomasz chce pomagać innym poszkodowanym. Czeka na wszystkie sygnały, uważa, że wspólnie uda się wygrać każdą sprawę.

Z Warszawy do Gdańska na pieszo

Pan Tomasz długo opowiadał nam o swoim życiu. Relacje z jego pieszej wędrówki po sprawiedliwość można śledzić na Facebooku i YouToubie. - Od 1989 roku pracowałem jako pośrednik ubezpieczeniowy. Przeszedłem długą drogę rozwoju zawodowego - od agenta ubezpieczeniowego do brokera. Osiągnąłem wiele sukcesów. Byłem dumny ze swojej pracy. Niestety w wyniku zmowy biznesowej pomiędzy moim klientem a firmą ubezpieczeniową, należącą do niemieckiego koncernu nie otrzymałem należnego mi wynagrodzenia za czteroletni kontrakt, wynegocjowany przez moją firmę. Trwające prawie 8 lat postępowanie przed sądem doprowadziło moją firmę do bankructwa i zrujnowało moje zdrowie. W miejsce sprawiedliwości spotkało mnie upokorzenie i nieuczciwość, a przede wszystkim brak przestrzegania przez sąd podstawowych zasad prawa. Koszty procesu pochłonęły moje oszczędności i mój majątek. Aby móc dalej walczyć o sprawiedliwość jestem zmuszony wpłacić do sądu, tytułem apelacji, niewyobrażalnie wysoką kwotę 240 tysięcy złotych – czytamy na jego stronie martwyobywatel.pl. . Do tego dochodzą jeszcze inne koszty, łącznie pan Tomasz potrzebuje 240 tys. złotych.

Czytaj także

Tomasz Stupnowicz wczoraj był w powiecie aleksandrowskim, na noc zatrzymał się Nowym Ciechocinku. Powoli podąża w kierunku Trójmiasta, gdzie ze skarbonką, w kształcie trumny, będzie zbierał pieniądze. Skarbonkę zrobił sam, czekając wieczorami w swoim namiocie.

W powiecie lipnowskim był 5 sierpnia, spędził tu kilka dni. Jest bardzo zaskoczony gościnnością mieszkańców. - Nie zawsze mogę liczyć na szklankę herbaty, czy miejsce, by rozbić namiot – dodaje. - Dziękuję wszystkim ludziom, którzy dotychczas mi pomogli i pomagają - w sytuacji wszechobecnej oziębłości i braku współczucia - jest to dar bardzo cenny!

Mężczyzna z trumną w powiecie lipnowskim

Na pomoc mieszkańców powiatu lipnowskiego mógł liczyć od początku. Pomocną dłoń wyciągnęła do niego pani Małgorzata Majchrzak. - Bardzo padało, zobaczyłam przez okno, że ktoś idzie z trumną – opowiada mieszkanka Strachonia. - Gdy zobaczył mnie w drzwiach, zaczepił i zaczęliśmy rozmawiać. Żal mi było pana, więc od razu zaproponowałam herbatę i ciepłą zupę. Trzeba sobie pomagać. Nie wyobrażam sobie, żebym mogła postąpić inaczej.

Pan Tomasz pamięta gościnę u pani Gosi. - Takich osób jest bardzo mało. U Polaków liczą się teraz like na facebooku, nie potrafią pomóc – opowiada. - Mimo, że padał deszcz, ta pani do mnie wyszła.

Następny dzień pan Tomasz spędził w Szpiegowie, tam też nocował.

- Wiele osób widząc mnie trasie, zatrzymuje się i pytają. Zachęcam do obejrzenia mojej strony i filmików na YouToubie. Głównym celem mojej pieszej wyprawy jest zbiórka ponad 240 tys. złotych. Proszę wszystkich Państwa, którzy wierzycie w prawo Polaków do sprawiedliwości, o pomoc finansową w zebraniu środków niezbędnych mi do kontynuowania procesu i walki o moje prawa. Wierzę, że moja sprawa zwróci uwagę opinii publicznej i zmobilizuje nasz naród do skutecznej walki o podstawowe prawa obywatelskie. Z góry dziękuję wszystkim Państwu za okazaną mi pomoc! - apeluje Tomasz Stupnowicz.

Martwy obywatel zaznacza: - Prowadzę zbiórkę na zasadzie pożyczki społecznej - część wygranej, nie mniejszą niż 240 000 złotych - przeznaczę na pomoc innym poszkodowanym przez sądy i nieuczciwe kancelarie prawne.

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Osocze ozdrowieńców pod lupą badaczy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.