Mieszkanie w Bydgoszczy z grzybem. ADM zrzucił winę na akwarium z żółwiami!

Katarzyna Piojda
Katarzyna Piojda
- Minęło kilka miesięcy i w wyremontowanym miejscu znów jest grzyb - mówi pan Rafał.
- Minęło kilka miesięcy i w wyremontowanym miejscu znów jest grzyb - mówi pan Rafał. Arkadiusz Wojtasiewicz
Sześcioosobowa rodzina z Bydgoszczy mieszka na dwóch pokojach. - Remont przeprowadzamy co pół roku, bo tak często musimy - mówi pan Rafał. Sprawa otarła się nawet o... żółwie.

Zobacz wideo: Odkrywamy Bydgoszcz. Bartodzieje kiedyś i dziś:

Para mieszka w centrum Bydgoszczy. Wychowuje czworo dzieci. - Najstarszy syn ma 22 lata, kolejni 13 i 14 lat. Najmłodsza jest córka, 10-latka - zaczyna pan Rafał. - Wcześniej wynajmowaliśmy mieszkanie od prywatnego właściciela. To była 42-metrowa kawalerka na 10. piętrze, za którą płaciliśmy 1600 złotych miesięcznie. Chcieliśmy się wyprowadzić stamtąd ze względu na wysokie koszty i ciasnotę. Przecież już wtedy byliśmy w szóstkę.

Szybki przydział mieszkania

Mieszkanie, które teraz ma rodzina, gmina przyznała jej 8 lat temu. - Niektórzy latami czekają na przydział. Nam się akurat poszczęściło. Po około pół roku od złożenia wniosku otrzymaliśmy wskazanie. I to nie był tryb pilny.

Lokal mieści się w kamienicy na parterze. Od początku zadziwiał najemców.

Pani Beata wspomina: - W pierwszych dniach po przeprowadzce odsunęliśmy gumolit. Okazało się, że w podłodze jest dziura na wylot. Piwnicę przez nią było widać. Interweniowaliśmy w administracji. Naprawiła podłogę.

Mieszkanie jest spore, bo to ponad 60 metrów kwadratowych. - Minus taki, że posiadamy jedynie dwa pokoje i nie ma możliwości ich przedzielenia - dodaje nasz Czytelnik. - Jeden zajmuję ja z żoną. W drugim są dzieci. Powinny dostać osobne pokoje, ponieważ są w różnym wieku, potrzebują własnego kąta chociażby po to, żeby młodsze mogły uczyć się w spokoju.

Na razie jednak nie ma opcji, żeby lokatorzy się przeprowadzili. - Co parę miesięcy zapowiadają się wydatki, których mieć nie powinniśmy - zaznacza kobieta.

Chodzi o grzyb na ścianach. - Prawie systematycznie, raz na pół roku, musimy skrobać ściany i je odnawiać - opowiada mężczyzna. - Jak wykonamy remont przykładowo w kuchni, parę miesięcy później grzyb wychodzi w tym samym miejscu i jeszcze obok. Sytuacja się powtarza. Tyle że po przeprowadzeniu remontu w kuchni, ściany robią się czarne w innym miejscu, czyli w pokoju. Usuwamy grzyba, bo inaczej złapiemy choroby.

Dla lokatorów to nie tylko dodatkowe zaangażowanie w remont, ale też kolejne pieniądze na niego przeznaczane. Mężczyzna jest na rencie, kobieta pracuje. - Nigdy nikomu nie byliśmy nic dłużni, chociaż opłat sporo, a trzeba utrzymać troje dzieci. Najstarszy syn dopiero znalazł zatrudnienie.

Nawet żółwie miały zostać wplątane w historię. - Pracownicy administracji nas odwiedzili i stwierdzili, że z naszej winy powstaje grzyb. Zarzucali, że nieprawidłowo wietrzymy mieszkanie albo nie dogrzewamy pomieszczeń. W administracji mówili, że wilgoć i grzyb pokazują się, bo mamy akwarium z żółwiami. Absurd!

Zgłoszenie o wilgoci

Magdalena Marszałek, rzecznik Administracji Domów Miejskich w Bydgoszczy informuje: - Rzeczywiście otrzymaliśmy zgłoszenie o wilgoci w jednym z lokali gminnych w budynku wspólnoty mieszkaniowej, która to kilka lat temu wykonała remont elewacji wraz z izolacją ściany szczytowej. Lokal usytuowany jest na wysokim parterze i we wrześniu 2014 roku przeszedł generalny remont. Aby ustalić przyczynę pojawienia się wilgoci, konieczne jest przeprowadzenie wizji. Ta musi się odbyć przy współudziale przedstawicieli wspólnoty mieszkaniowej. Po oględzinach zapadną decyzje na temat działań mających na celu wyeliminowanie problemu.

Pani Beata kończy: - Żółwi już nie mamy, ale wilgoć i grzyba owszem.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Q
Qu
14 września, 8:40, Sławek:

Pracownicy ADM zawsze wynajdą jakieś głupie wytłumaczenie i zawsze będą według nich winni lokatorzy, u nas ostatnio na wizji lokalnej powiedzieli że ściana pękła w dwupiętrowej kamienicy od strychu do parteru dlatego że na parterze mam zamontowaną antenę satelitarną i dziwię się że budynek pęka, normalnie jak to usłyszałem myślałem że też pęknę ale ze śmiechu.

TO NIE MY, TO ONI! to powinno byc motto prawdziwych polakuff bo jak widac taka narracja w rzadzie i samorzadzie ;]

S
Sławek
Pracownicy ADM zawsze wynajdą jakieś głupie wytłumaczenie i zawsze będą według nich winni lokatorzy, u nas ostatnio na wizji lokalnej powiedzieli że ściana pękła w dwupiętrowej kamienicy od strychu do parteru dlatego że na parterze mam zamontowaną antenę satelitarną i dziwię się że budynek pęka, normalnie jak to usłyszałem myślałem że też pęknę ale ze śmiechu.
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie