Minister rolnictwa, Marek Sawicki, zapowiedział wprowadzenie zmian dotyczących "Ułatwiania startu młodym rolnikom". Najważniejsza z nich ma polegać na zwiększeniu jednorazowej premii z 50 tys. zł do 75 tys. zł.
Jednocześnie w województwach, gdzie średnia powierzchnia gospodarstwa znacznie przewyższa średnią krajową, do uzyskania dopłaty wystarczać będzie posiadanie gospodarstwa o obszarze odpowiadającym średniej krajowej. Dla kujawsko-pomorskich rolników są to więc pozytywne nowiny, gdyż średnia powierzchnia gospodarstw jest tu wyższa od krajowej (10,02 ha) i wynosi 14,79 ha.
Poza tym "Młody rolnik" ma być ściślej niż do tej pory powiązany z "Rentami strukturalnymi". Gospodarze, którzy przejmą interes od osoby przechodzącej na rentę strukturalną, będą zobowiązani do posiadania gospodarstwa o areale większym niż średnia krajowa. Wyjątkiem będą uczestnicy programu dla młodych rolników, którzy na osiągnięcie wymaganej powierzchni gospodarstwa będą mieli 3 lata.
By propozycje te weszły w życie, muszą uzyskać akceptację Komisji Europejskiej. - Spodziewamy się jej po wakacjach. Nabór wniosków w ramach "Młodego rolnika" na nowych zasadach, ogłosimy jeszcze w tym roku - informuje Marek Sawicki.
Niektórzy po staremu
A co na to sami rolnicy? Czy zmiany ułatwią im życiowy start? Zbigniew Ostrowski z Wierzchucina (gm. Koronowo) przekazał część gospodarstwa synowi Piotrowi, który starał się o dopłatę w tegorocznym naborze. Teraz czeka na pieniądze. I jeśli planowane zmiany wejdą w życie, to koło nosa przejdzie mu 25 tys. zł. Tylko dlatego, że składał wniosek jeszcze na starych zasadach.
Także Bartosz Chylewski z Raciąża (gm. Tuchola) otrzyma niższą premię: - Gdy w ubiegłym roku składałem wniosek, nic nie wiedziałem, że stawka może zostać podniesiona. A z pewnością dodatkowe pieniądze by się przydały: - Dotychczasowa premia nie wystarczy na dobry start. Dlatego zdecydowałem się na połączenie "Młodego rolnika" z "Modernizacją gospodarstw rolnych" - wyjaśnia Bartosz Chylewski. Dzięki temu będzie mógł kupić ciągnik o mocy ponad 250 koni mechanicznych.
(Nie)mile zaskoczeni?
Rolnicy nie kryją zdziwienia tym, że po raz kolejny zmieniają się zasady przyznawania unijnych dopłat. - Każde rozdanie rządzi się innymi regułami. Nie powinno tak być. Rolnik jest rolnikowi równy, dlaczego więc jeden ma dostać więcej od drugiego, skoro zrobił to samo? - pyta Zbigniew Ostrowski.
Zdaniem gospodarzy polityka przyznawania unijnych dopłat powinna być bardziej przemyślana. Tym bardziej, że zmiany reguł, dotyczą także innych dotacji, np. rent strukturalnych. To wszystko sprawia, że tworzą się kolejne biurokratyczne przepisy, a tych gospodarze mają już dość. - Wypełnienie samego wniosku o dotację w ramach "Młodego rolnika" nie jest trudne, natomiast wiele osób ma problem ze zdobyciem odpowiednich zaświadczeń - mówi Monika Westfal, która z mężem prowadzi gospodarstwo w Rypinie.
Mimo tych niedogodności, rolnicy cieszą się z pomocy. - Przyda się każdy grosz, który wpłynie do gospodarstwa - dodaje Zbigniew Ostrowski.
