Moskwa pogrążona w żałobie. W zamachach na dwóch stacjach metra zginęło co najmniej 38 osób, 65 jest rannych

(iar, mk)Zaktualizowano 
http://www.russia.ru
Zdaniem Federalnej Służby Bezpieczeństwa ataki przeprowadziły terrorystki-samobójczynie, tzw. "szahidki", najprawdopodobniej powiązane z czeczeńskimi separatystami.

łącznie miały siłę odpowiadającą trzem kilogramom trotylu. Do pierwszego wybuchu doszło o godz. 7.56 czasu lokalnego (5.56 czasu polskiego) na stacji "Łubianka". Do drugiego o godz. 8.39 w pociągu wjeżdżającym na stację "Park Kultury". Wśród rannych jest troje lub czworo obcokrajowców - obywatele Filipin i Malezji.

Zlekceważyli ostrzeżenie

Milicja została postawiona w stan podwyższonej gotowości. Wprowadzono w życie plan operacyjny pod kryptonimem "Wulkan", którego celem będzie znalezienie sprawców tragedii. Na stacjach metra bez przerwy pracowały służby ratownicze. Do akcji zmobilizowano 70 karetek pogotowia, które rozwoziły rannych do szpitali. Ruch w metrze został częściowo sparaliżowany.

Moskiewska milicja otrzymała w niedzielę po południu telefon ostrzegający przed planowanymi zamachami. Według agencji Rosbalt, dzwoniła kobieta, które twierdziła, że w metrze dojdzie do wybuchów. Mieszkanka Moskwy przypadkowo usłyszała bowiem rozmowę grupy Czeczenów na stacji metra Końkowo. Według jej relacji rozmawiali oni ze sobą o zamachach, do których miało dojść następnego dnia.

Rosja ich zlikwiduje

Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew zapowiedział zdecydowaną walkę z terroryzmem. Na spotkaniu ze współpracownikami, zwołanym po zamachach podkreślił, że walka z terrorystami będzie prowadzona do końca. - Będziemy kontynuować politykę przeciwdziałania terroryzmowi i walkę z terrorem - oświadczył i zarządził zaostrzenie środków bezpieczeństwa w komunikacji lądowej, lotniczej i wodnej w całym kraju.
Również premier Rosji Władimir Putin zapowiedział zlikwidowanie terrorystów, którzy zdetonowali bomby w moskiewskim metrze. Zapewnił, że rosyjskie struktury porządkowe zrobią wszystko, aby znaleźć i ukarać przestępców. - Terroryści będą zlikwidowani - podkreślił szef rządu. Putin nakazał też wypłacić zapomogi rodzinom ofiar tragedii.

To "święta wojna"

To "święta wojna"
Groźby pod adresem Moskwy kierował Doku Umarow. To były prezydent Czeczeńskiej Republiki Iczkerii, a obecnie przywódca Emiratu Kaukaskiego - państwa proklamowanego w 2007 roku. W zamierzeniu ma to być islamistyczny kraj, w skład którego oprócz Czeczenii mają wejść również Dagestan, Inguszetia, Osetia, Kabardo-Bałkaria i Karaczajo-Czerkiesja. Umarow jest oficjalnie przywódcą wszystkich ugrupowań powstańczych w tym regionie. Umarow zapowiedział w połowie lutego, że "święta wojna" uderzy w serce Moskwy.

Nie pierwszy zamach

W październiku 2002 roku uzbrojona grupa około 50 czeczeńskich separatystów zajęła budynek teatru muzycznego na Dubrowce w Moskwie. Zakładnikami stała się cała widownia, czyli ponad 700 osób oraz zespół aktorski i pracownicy teatru. W wyniku operacji uwolnienia zakładników według oficjalnych danych, śmierć poniosło blisko 130 zakładników i 41 terrorystów. Nieoficjalne dane mówią o śmierci 300 zakładników.

W 2003 roku zamach na koncercie w Moskwie pochłonął 15 ofiar. Rok później Czeczenka wysadziła się przed wejściem do jednej z moskiewskich stacji metra. Zginęło 9 osób, a 51 zostało rannych. W tym samym roku do zamachu doszło już w samym pociągu metra. Zginęło 40 osób, a 100 zostało rannych. W 2004 roku najkrwawszym zamachem Czeczenów okazał się atak na szkołę w Biesłanie. Zginęło 323 zakładników - w tym 156 dzieci oraz 11 funkcjonariuszy sił specjalnych. Setki osób zostało rannych. Bojownicy ze zbuntowanej republiki są też podejrzewani o zestrzelenie dwóch rosyjskich samolotów, w wyniku czego miało zginąć 89 osób.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3