Motorem na wschód. Kazachstan zadziwił

Agata Kozicka
Agata Kozicka
Pan Marek pojechał samemu w podróż motorem po Kazachstanie. Spotkał tam dobrych i szczęśliwych ludzi.
Pan Marek pojechał samemu w podróż motorem po Kazachstanie. Spotkał tam dobrych i szczęśliwych ludzi. archiwum pana Marka
Kiedyś przez dwa miesiące wakacyjne z ojcem wypasał owce. Teraz całe swoje wakacje przeznacza na podróżowanie motorem po świecie.

Marek Macioszczyk urodził się w Bydgoszczy. Mieszkał przy ul. Smoleńskiej. Zamiast dwóch miesięcy wakacji musiał z ojcem pilnować owiec latem. - I kiedy tak je wypasałem, to myślałam sobie, że chciałbym gdzieś wyjechać. Pamiętam, że wtedy nawet górki w Fordonie wydawały mi się atrakcyjne - opowiada.

Wyjechał do Niemiec, gdzie osiadł. Wolność poczuł jednak dopiero, kiedy kupił sobie motor. - 17 lat temu. Honda shadow z 1993 roku - opowiada. Przerobi ją na taką, jaka mu odpowiada i każdy prawie dzień urlopu przeznacza na podróżowanie nią po świecie.

Najpierw zjechał prawie całą Europę. Motorem wjechał na wulkan Etna w 2003 roku. Dwa lata temu wybrał się do Afryki, do Maroka, bo Europa wydała mu się już „za mała”. - Wszędzie jest podobnie, chciałem zobaczyć trochę inny świat - opowiada. - Afryka była już dla mnie wielką zmianą.

A w tym roku obrał kierunek na wschód. Właśnie wrócił z podróży po Kazachstanie.

- Emocje jeszcze ciągle we mnie siedzą. I tak zostaną pewno przez kilka tygodni - opowiada. - Jestem pod ogromnym wrażeniem tego kraju. To, czego się obawiałem, okazało się nie było żadnym problemem. Drogi tam są niekiedy w fatalnym stanie. Na niektórych odcinkach jechałem 10 -15 km na godz, bo inaczej wylądowałabym w jakiejś wielkiej dziurze.

Kolejny problem to stacje paliw. - Paliwo jest tanie, ale - niestety - kiepskiej jakości. Poza tym stacje czasami są oddalone od siebie o kilkaset kilometrów. Bez kanistra nie ma co jechać w trasę do Kazachstanu. Byłem raz na stacji, na której było paliwo, ale nie działały pompy, żeby je zatankować.

Czuł się tam jednak bezpiecznie. - Tam można liczyć na drugiego człowieka. Nawet obcego. Nie zostawią cię w potrzebie. Pomogą, podwiozą, zaprowadzą, nakarmią, dadzą posłanie i nie wezmą ani grosza. Zarabiają bardzo niewiele, ale są szczęsliwi. Żyją spokojniej niż my w Europie.

INFO Z POLSKI - przegląd najciekawszych informacji ostatnich dni w kraju - 20 lipca 2017.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie