Narodowy program antybanknotowy (komentuje Adam Willma)

Adriana Boruszewska
Adriana Boruszewska
Było i nie ma
Było i nie ma Sebastian Wolosz
Państwo oplata nas przepisami coraz szczelniej i życzy sobie wiedzieć o wszystkim, co robimy z naszymi pieniędzmi. Ze szczegółami! Teraz już nawet niczego nie udaje tylko mówi ustami ministra Kościńskiego: „Dla mnie wrogiem jest gotówka.

Jesteś w porządku wobec państwa? Czyżby? A niby skąd wiesz? Zanurkowałeś w amazońską puszczę przepisów? Przykład pierwszy z brzegu. Sprzedałeś używany komplet mebli za 1200 złotych? A popędziłeś do urzędu skarbowego odprowadzić podatek? Dostałeś w składkowym prezencie od rodziny fajny rower? I co? Nie łaska odpalić podateczek? A może znajomy po godzinach położył ci płytki w kuchni? Tak bez rachunku?

Państwo opiekuńcze uwielbia obdarowywać swoich obywateli. Tak opiekuńczego państwa jak dziś nie mieliśmy nigdy. Choć trudno w to uwierzyć, Polska transferuje już na politykę społeczną więcej (proporcjonalnie) niż państwa skandynawskie. Hojność państwa zawsze związana jest z głębszym sięganiem do kieszeni. A żeby mieć lepszy nadzór nad kieszenią, najlepiej związać obywatelowi ręce, aby w nich nie gmerał. Państwo nie ma co prawda monopolu na sznurek, ale ma monopol na stanowienie przepisów i korzysta z niego do bólu (podatnika). Oplata nas zatem przepisami coraz szczelniej i życzy sobie wiedzieć o wszystkim, co robimy z naszymi pieniędzmi. Ze szczegółami! Teraz już nawet niczego nie udaje tylko mówi ustami ministra Kościńskiego: „Dla mnie wrogiem jest gotówka. Obsługa gotówki to ok. 1 proc. PKB. Gotówka to paliwo dla szarej strefy”.

Pan Kościński jest kolegą premiera z WBK, w którym zajmował się kartami kredytowymi. Bezgotówkowe transakcje to jego konik. Teraz minister ma możliwość prowadzenie swojej antygotówkowej krucjaty bez limitu. Oczywiście, można powiedzieć, że również bilety NBP to tylko kolorowe papierki, które z dnia na dzień mogą zrównać się w wartością z celulozą. A jednak gotówka jest ostatnim bastionem naszej ekonomicznej wolności i prywatności. Śpieszmy się o tym powiedzieć panu ministrowi. A ci, którym obojętnie, niech poczytają przed snem o Cyprze w 2013 roku, gdzie z kont bankowych zniknęło 47,5 proc. lokat. Niech im się śnią senne koszmary. Zanim nadejdą te na jawie.

Wysokie ceny gazu. Gazprom szantażuje Europę.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie