Nikt z Kościoła nie gania dziś masonów z osikowym kołkiem

Rozmawiał ADAM WILLMA [email protected]
Rozmowa z doktorem NORBERTEM WÓJTOWICZEM, historykiem, znawcą masonerii

- Z jaką masonerią mamy do czynienia w Polsce?
- Z zupełnie inna niż na Zachodzie. We Francji, a przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych masoneria jest zjawiskiem masowym. Wolnomularstwo w Stanach Zjednoczonych w ogóle ma trochę inny status - o ile w innych krajach jest ona implantem w konstrukcji społecznej, to w USA jest współtwórcą państwa. Życie społeczne osadników wyruszających na Zachód skupiało się wokół dwóch ośrodków: kościoła i loży masońskiej. W Polsce zawsze był to ruch elitarny.

- I przez to mniej wpływowy?
- Oddziaływać można zarówno przez masy, jak i elity. Ale trzeba jednak pamiętać, że czym innym są masoni i masoneria. O ile masoni często biorą udział w życiu politycznym, społecznym i gospodarczym, to w lożach obowiązuje zakaz poruszania tematyki politycznej i religijnej. Nie zawsze jednak zasada ta jest rygorystycznie przestrzegana, na odstępstwa pozwalają sobie czasem loże liberalne.

- Ile osób zaangażowanych jest w działalność masońską w Polsce?
- Kilka lat temu mówiło się, że około pół tysiąca. Dziś trudniej szacować, choćby z tego powodu, że mamy mniej danych. Na przykład Wielka Loża Narodowa Polski, która była kiedyś znacznie bardziej otwarta, dziś przestała wydawać sygnały medialne. Cały czas jednak mówimy o niewielkich liczbach. Dla porównania - jeden ze znajomych, który jest w strukturach Wielkiej Loży Stanu Nowy Jork opowiadał mi o tym, że jego loża ze względu na liczbę 450 członków musiała podzielić się na dwie oddzielne.

- Czy obawa Kościoła wobec masonów jest uzasadniona?
- Nikt z Kościoła nie gania dziś masonów z osikowym kołkiem. Ale też Kościół nie pozwala katolikowi być jednocześnie muzułmaninem. Na tej samej zasadzie katolik nie może być wolnomularzem.

- Ale masoni nie widzą problemu w przyjmowaniu do lóż osób wierzących.
- Problem polega na koncepcji Boga. Teologia katolicka ma bardzo konkretny obraz Boga, pod którym można się podpisać lub nie. Nie ma tu miejsca na niejednoznaczny obraz Absolutu, który dopuszczają wolnomularze.

- Ilu polityków z polskiego świecznika spotyka się w lożach?
- To pytanie pozostanie bez odpowiedzi, ponieważ można mówić tylko o tych, którzy sami się ujawnili. Nie znam aktywnych polityków, którzy by to zrobili.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie