- Zamierzamy inwestować także w województwie kujawsko- -pomorskim - potwierdza Jacek Wojerz, dyrektor w TergoPower, która w Polsce planuje wybudować do pięciu elektrowni produkujących energię ze słomy. Najbardziej zaawansowane projekty tej firmy dotyczą inwestycji w Lublinie i Biłgoraju. „Zamierzamy przeznaczyć około 170 milionów euro na pierwszą inwestycję, która powstanie w Lublinie, a następnie chcemy realizować kolejne projekty w różnych lokalizacjach w Polsce” - czytamy na stronie norweskiej firmy.
Ta w Biłgoraju ma zostać uruchomiona w 2020 r. Wcześniej powinna powstać w Lublinie, ale tam pojawiły się problemy. Jak podaje „Kurier Lubelski”, przeciwko budowie elektrowni TergoPower w Lublinie protestowała część mieszkańców i niektórzy radni. Ratusz odmówił wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla budowy elektrowni na słomę w Lublinie. Według urzędników inwestor nie udowodnił, że przedsięwzięcie będzie neutralne dla środowiska. Inwestor nie zamierza rezygnować z planów i sprawa znajdzie finał w sądzie.
Na stronie firmy czytamy, że „Nowa elektrownia Tergo Power będzie najbardziej ekologicznym źródłem energii w Lublinie (...)”.

- W Kujawsko-Pomorskiem jesteśmy na etapie poszukiwania gruntów pod inwestycję - dodaje Jacek Wojerz. Do czasu zakończenia rozmów w sprawie działek nie chce jednak zdradzać ewentualnych lokalizacji.
I wyjaśnia, że TergoPower w Polsce zdecydowało się na inwestycje w województwach: lubelskim, kujawsko-pomorskim i wielkopolskim.
Dlaczego akurat tam? Zdaniem dyrektora Wojerza właśnie w tych województwach są nadwyżki słomy. I podkreśla, że chodzi o nadwyżki tego surowca, którego gospodarze nie są w stanie wykorzystać w produkcji rolnej. Ważne jest dla nich także to, by nie doszło do zachwiania cen.
- Na Kujawach i Pomorzu rzeczywiście uprawia się sporo zbóż, więc słomy też jest dużo, ale wiele zależy choćby od warunków pogodowych - mówi Adam Piszczek, st. specjalista ds. odnawialnych źródeł energii, roślin oleistych i nawożenia z Kujawsko-Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Minikowie. - Znam gospodarstwa, które na przykład po rezygnacji z produkcji mleka mają za dużo słomy, więc ją sprzedają. Ale znam i takie, które czasami muszą ten towar kupić.
Zdaniem doradcy rolnego wiele zależy od tego, ile elektrownia będzie w stanie tej biomasy przerobić. Jacek Wojerz twierdzi, że może to być około 300 tysięcy ton słomy rocznie. - Gospodarze z naszego województwa sprzedają nadwyżki słomy między innymi producentom peletów - twierdzi Ryszard Kierzek, prezes Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej. - Zobaczymy, jaką cenę będzie mógł zaoferować norweski inwestor, czy stawki będą opłacalne.

Inni rolnicy nie obawiają się, że ceny będą zbyt niskie, ale zbyt kuszące i dlatego niektórzy zechcą zarobić na słomie kosztem gleby: - Przecież słoma jest cennym źródłem makro i mikroskładników, a także podstawowym materiałem do tworzenia próchnicy!
Ale zdaniem inwestora nawet popioły z elektrowni mają być wykorzystywane przez przedstawicieli branży nawozów rolniczych. Flagowym projektem firmy TergoPower w Polsce ma być opalana słomą elektrownia na biomasę w Lublinie. Planowana w woj. lubelskim inwestycja w elektrownię na biomasę, o wartości około 170 milionów euro, będzie największą norweską inwestycją ekoener- getyczną w Polsce - czytamy na stronie tergopower.com/pl
Zdaniem inwestora elektrownia TergoPower w Lublinie może dać 300 miejsc pracy przy budowie zakładu, zaś w perspektywie długoterminowej - 230 stałych miejsc pracy (w tym 30 w elektrowni i 200 w łańcuchu dostaw). Na polskim rynku spółka Tergo Power specjalizuje się w budowie niskoemisyjnych elektrowni na słomę (o mocy od 25 do 50 MWe) i elektrociepłowni.