O co chodzi w wojnie o GMO? O ogromne pieniądze

Rozmawiał ADAM WILLMA adam.willma@mediaregionalne.plZaktualizowano 
O jakiej pomocy dla głodujących mowa, skoro GMO doprowadziło do fali bankructw dziesiątki tysięcy ludzi?! - mówi prof. Ludwik Tomiałojć, ekolog, działacz partii zieloni 2004
O jakiej pomocy dla głodujących mowa, skoro GMO doprowadziło do fali bankructw dziesiątki tysięcy ludzi?! - mówi prof. Ludwik Tomiałojć, ekolog, działacz partii zieloni 2004
Rozmowa z prof. Ludwikiem Tomiałojciem, ekologiem, działaczem partii Zieloni 2004.

- Przyglądał się pan pracom posłów nad ustawą, która otwiera drogę dla GMO?
- Bardzo bacznie. Mam ponad 70 lat i sporo widziałem, ale pęd, z jakim ludzkość gna dziś w kierunku autodestrukcji, jest dla mnie szokujący. W latach 90. wydawało mi się, że jest nadzieja na narodziny ekologicznego myślenia w Polsce. Niestety, później wszystko się posypało. Zanikła orientacja na dobro wspólne, staliśmy się narodem krótkowzrocznych egoistów. Żadnemu społeczeństwu nie wróży to dobrze.

W całym zamieszaniu o GMO sprawa oddziaływania roślin modyfikowanych na zdrowie jest drugoplanowa

- Ustawa wprowadzająca GMO nie wzięła się znikąd. Dyskusje trwały wiele lat.
- Po raz pierwszy zetknąłem się z tym tematem kilkanaście lat temu w Stanach Zjednoczonych. Dziwiłem się wówczas, że Amerykanie podchodzą do tej sprawy tak bezkrytycznie. Przyznam, że nie wystarczyło mi wtedy wyobraźni, żeby przewidzieć to, co dzieje się obecnie w Polsce. Ale Polska jest tylko drobnym elementem układanki. Trwa wielki podbój świata przez kilka koncernów potężniejszych niż wiele państw. Na naszych oczach kładą one rękę na jednej z ostatnich dziedzin życia, która nie została zglobalizowana i przechwycona. Jeśli ktoś chciałby się dowiedzieć, jak może wyglądać przyszłość rolnictwa w Polsce, polecam zainteresować się Indiami, które dostały już lekcję od wielkich koncernów. Nie bez powodu tysiące małych rolników każdego roku popełnia tam samobójstwo.

- Na czym polega to zagrożenie?
- W całym zamieszaniu o GMO sprawa oddziaływania roślin modyfikowanych na zdrowie jest drugoplanowa. Koncernom chodzi przede wszystkim o to, żeby zmonopolizować handel ziarnem. To jest idea wyeliminowania drobnych rolników (paru miliardow ludzi na naszej planecie!) przez grupę wielkich kontraktatorów, którzy w całości będą kupować ziarno od wielkich koncernów.

- Miał pan okazję przyglądać się temu lobbingowi. Na czym polegały jego mechanizmy?
- Lobbing uprawia się w kuluarach, po cichu i elegancko. Widać go głównie po zachowaniu prawodawców. Wielu rzeczy do pewnego momentu mogliśmy się tylko domyślać. Aż do chwili, gdy wyciekły bardzo ciekawe dokumenty z Wikileaks, potwierdzające te przypuszczenia. Jest w nich jasno sformułowana taktyka odnośnie wymuszenia legalizacji GMO, są nazwiska ludzi zapraszanych do USA. Pośród tych ostatnich znajdujemy wysokich urzędników, bardzo aktywnych w sprawie GMO dziennikarzy oraz profesorów, którzy dawno już zarzucili działalność badawczą na rzecz propagowania GMO.

- Dla kogo GMO będzie intratnym biznesem w Polsce?
- Zyskają na nim przede wszystkim właściciele dużych gospodarstw, którzy w stosunkowo niedługim okresie wyprą z rynku mniejszych rolników. Nie mamy dla tych ludzi miejsca w przemyśle, więc aż strach pomyśleć, co się z nimi stanie.

- Ale przecież to pana koledzy z tytułami profesorskimi uspokajają nas twierdząc, że GMO nie jest zagrożeniem.
- Może dlatego, że sam jestem dzieckiem rolnika, staram się patrzeć nie przez pryzmat naukowych salonów, ale oczami tych, którzy ucierpią na zmianach. Warto zwrócić uwagę, kto kształtuje opinię. Są w tym gronie biologowie molekularni albo naukowcy o wąskich, specjalistycznych zainteresowaniach, powiązani z konkretnymi zleceniami. Ze świecą jednak szukać tam ekologów roślin czy gleboznawców. Ci są eliminowani z grup eksperckich. Warto przyjrzeć się, jak wyglądała w 2009 roku próba przeforsowania ustawy o GMO, którą udało się nam zastopować. Wówczas opiniowali tę ustawę wyłącznie przedstawiciele nauk biologicznych, którzy byli związani z tworzeniem roślin modyfikowanych! Jak o skutkach uwolnienia do środowiska roślin modyfikowanych może wypowiadać się ktoś, kto całe naukowe życie spędził w laboratorium? Ci naukowi lobbyści nie są zainteresowani naszymi argumentami, nie czytają wyników badań, podważających sensowność wprowadzania GMO. To jest dla mnie porażające, bo tak nie zachowują się uczeni. Tak się zachowują klienci, którzy chcą zdobyć środki na swoją działalność.
Nas, ekologów, dopuszczono do głosu wyłącznie u prezydenta RP. Nawet, gdy zaproszono nas na dyskusję w komisji sejmowej, to w praktyce do tej dyskusji nas nie dopuszczono. Doszło do tego, że moja kartka ze zgłoszeniem ginęła dwukrotnie... Widziałem na własne oczy brutalną walkę, która toczy się o duże pieniądze.

- Można podać wiele przykładów modyfikacji genetycznych, które okazały się korzystne dla człowieka.
- Chciałbym jasno podkreślić. Nie jestem przeciwnikiem manipulacji genetycznych. W wielu przypadkach mogą one przynieść korzystne skutki, na przykład w branży medycznej. Dopóki nad genami eksperymentuje się w laboratoriach, nie ma problemu. Nieodwracalny problem zaczyna się wtedy, gdy uwalnia się w sposób niekontrolowany transgeny do przyrody. Te geny mogą zostać wyeliminowane przez geny dzikie, ale mogą też zdominować i wyprzeć konkurencję. W ten sposób możemy wprowadzić do przyrody patogeny chorobotwórcze. Udowodniono już, że geny ze zmodyfikowanego rzepaku znalazły się w roślinach pokrewnych, np. w kapuście czy rzodkiewce. W tych roślinach może znaleźć się m.in. gen wytwarzający trującą BT. W ten sposób do organizmów ludzkich trafią toksyny, o których ludzie nie mieli pojęcia.

Liczba przegranych w tym biznesie jest nieporównywalnie większa od liczby beneficjentów GMO.

- Rośliny modyfikowane genetycznie zwiększą wydajność, pomogą zwalczyć głód na świecie - argumentują zwolennicy GMO.
- Z racjonalnego punktu widzenia wprowadzania GMO jest nonsensowne. W przypadku roślin modyfikowanych plony wcale nie są lepsze, a wręcz gorsze. Mitem jest również rzekome zmniejszenie zużycia środków chemicznych - jest dokładnie odwrotnie. O jakiej pomocy dla głodujących mowa, skoro GMO doprowadziło do fali bankructw dziesiątki tysięcy ludzi?! Liczba przegranych w tym biznesie jest nieporównywalnie większa od liczby beneficjentów GMO. Warto zauważyć, że wpuszczamy do Polski GMO w sytuacji, gdy rolnictwo rozwija się bardzo dynamicznie. Eksport rośnie każdego roku o 20 procent, co daje możliwość powstrzymania bezrobocia. Liczba gospodarstw ekologicznych zwiększyła się w ciągu dekady 25-krotnie. Nasza żywność jest ceniona za to, że nie ma w niej tyle chemii. Trzeba być szalonym, żeby w takiej sytuacji wpuszczać na rynek GMO. Jeśli mamy jakiś problem, to dotyczy on nadprodukcji żywności.

- Czy uchwalona 9 listopada ustawa zamyka sprawę?
- Na szczęście nie. Wszyscy czekamy na weto prezydenta. Bo dzieje się coś zupełnie niezrozumiałego. Z jednej strony rząd zapewnia nas, że jest przeciwnikiem GMO, z drugiej otwiera kolejne furtki dla roślin modyfikowanych. Już obecnie mamy w Polsce 3 tysiące hektarów obsianych kukurydzą zmodyfikowaną genetycznie. Jednak ani Ministerstwo Rolnictwa, ani Ministerstwo Środowiska nie posiada rejestrów i nie wie, które to pola. Pytam więc - po co są te ministerstwa? W czyim interesie jest ich brak zainteresowania? Gdy raz wypuścimy na pola rośliny zmodyfikowane, nie będziemy w stanie tego zatrzymać. A więc dziś toczy się dramatyczna walka o przyszłość kolejnych pokoleń.

Czytaj e-wydanie »

polecane: FLESZ: Ekologia na co dzień: 6 mitów, w które wierzymy

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
n
no to corrupt politics

Wspaniale, ze jednak otwarta zostala puszka Pandory!!Czy to OK, by koncerny farmaceutyczno-chemiczne mialy nas zywic???
TO jest SDRADA NARODU POLSKIEGO !!!

Syngenta to konkurent Monsanto. Syngenta ma takze patenty na zboza, warzywa, owoce. I TAKZE przechodzi na GMO! Niestety, aby sie tego doszukac, trzeba przejsc na anglojezyczne portale, przewertowac podstrony, niemalze czytac miedzy wierszami. Z prezentacji konferencji lobbystow (plik pdf) doczytalam sie o odmianach ryzu, i jakze to wspaniale uklada sie wspolpraca z rolnikami w Indiach czy Chinach.

CZY polski rolnik, kupujac nasiona od Syngenta, jest swiadom, ze sa modyfikowane genetycznie? Albo nawet jesli dzis czesciowo nie sa, ze jutro beda?

CZY polski rolnik jest swiadom, ze firma Syngenta powstala w 2000 r. z fuzji Novartis (61% udzialow) oraz Astra Zeneca (39% udzialow akcji).
NOVARTIS - to firma FARMACEUTYCZNA z dzialem BIOTECHNOLOGII (GMO), ktora z kolei powstala z fuzji mniejszego koncernu chemicznego, Chemical Industrie Basel, ktory produkowal herbicydy i srodki chemiczne, oraz Sandez (tez chemia, leki)
ASTRA ZENECA - to koncern farmaceutyczny.

Czy polski rolnik wie, ze Syngenta, jak i Monsanto zarabiaja krocie na produkcji i handlu truciznami, pieknie nazywanymi "srodkami ochrony roslin"

JAK WIEC do jasnej cholery, mamy oddac polskie rolnictwo, od nasion po kwiaty, kapuste, sloneczniki (nasze piekne, polskie sloneczniki, nasza dume!!!) koncernom FARMACEUTYCZNO-CHEMICZNYM ???

LUDZIE! Obudzcie sie! Wchodzimy w nowa, nieznana nam dotad epoke - totalitaryzmu genetycznego! Totalitaryzmu na talerzu! Totalitaryzmu od podstaw!
RAZ uzaleznieni - to uzaleznienie NA CALE ZYCIE! (zycie nasze i pokolen po nas).
RAZ uwolnione genetyczne hybrydy - NIE SA do usuniecia! TO skazenie genetyczne, ktore juz zbiera smiercionosne plony na swiecie. W ludziach, owadach, zwierzetach.
Takze w Indiach - ok 250 tysiecy (!!!) rolnikow popelnilo samobojstwa na wskutek tarapatow finansowych na patentowane uprawy GMO.

Aby to tu na szybko napisac, musialam poczytac nie tylko po polsku, ale takze po angielsku, niemiecku.

CZY polski rolnik zna dwa jezyki obce? Czy w ogole wie, jak sie szuka informacji w sieci? A moze zostaje mu tylko wiedza, ktora przedstawiaja lobbysci koncernow, lacznie z ich pseudo-autorytetami, pseudo-naukowcami?

CZY polski rolnik wie, ze Syngenta to takze patenty na nasiona?

A jesli nawet by to wszystko wiedzial - to jaki ma wybor, szanowni politycy?
JAK mowic o wyborze, skoro Cargill, Syngenta, Monsanto juz zdominowaly polski rynek rolniczy???

Naukowcy, ktorzy zyja z pieniedzy koncernow, i na ich korzysc glosza - to zdrajcy calej ETYKI naukowej! To tylko najemnicy!

A CO robi polski rzad, by ochronic polskiego rolnika i obywatela???

JAK nazwac polityka, ktory podrozuje po swiecie, zasponsorowany przez koncerny farmaceutyczno-chemiczne, by potem glosic na korzysc tychze koncernow???
CZY nie jest ZDRAJCA NARODU, i NAJEMCA?
KTORY polityk inwestuje na gieldzie w akcje koncernow?
Sluzycie POLSCE czy jestescie NAJEMCAMI?

Czy niedlugo nie obudzimy sie w kraju, gdzie placi sie fortune za dostep do slonca, deszczu, wody pitnej, energii, nasion, jablek, a WOLNOSC to bedzie sobie takie haslo encyklopedyczne..?

W zalaczeniu plik .pdf ze strony rzadowej Niemiec.

JA mowie NIE dla GEOINZYNIERII!
NIE dla PATENTOW na nasiona!!!
NIE dla GMO!

p.s. ja pragne tylko pol, lasow i ogrodow, gdzie spiewaja ptaki, brzecza owady, a motyle zachwycaja swa roznorodnoscia... Bioinzynieria to martwe pola - wszystko co zyje, omija je z daleka. To martwe, milczace, fabryczne pola, pozbawione perfekcyjnej matematycznej harmonii, jaka podarowala nam planeta w calym swym chaosie, asymetrii, nieladzie, magii i pieknie.

zgłoś
n
no to corrupt politics

Wspaniale, ze jednak otwarta zostala puszka Pandory!!Czy to OK, by koncerny farmaceutyczno-chemiczne mialy nas zywic???
TO jest SDRADA NARODU POLSKIEGO !!!

Syngenta to konkurent Monsanto. Syngenta ma takze patenty na zboza, warzywa, owoce. I TAKZE przechodzi na GMO! Niestety, aby sie tego doszukac, trzeba przejsc na anglojezyczne portale, przewertowac podstrony, niemalze czytac miedzy wierszami. Z prezentacji konferencji lobbystow (plik pdf) doczytalam sie o odmianach ryzu, i jakze to wspaniale uklada sie wspolpraca z rolnikami w Indiach czy Chinach.

CZY polski rolnik, kupujac nasiona od Syngenta, jest swiadom, ze sa modyfikowane genetycznie? Albo nawet jesli dzis czesciowo nie sa, ze jutro beda?

CZY polski rolnik jest swiadom, ze firma Syngenta powstala w 2000 r. z fuzji Novartis (61% udzialow) oraz Astra Zeneca (39% udzialow akcji).
NOVARTIS - to firma FARMACEUTYCZNA z dzialem BIOTECHNOLOGII (GMO), ktora z kolei powstala z fuzji mniejszego koncernu chemicznego, Chemical Industrie Basel, ktory produkowal herbicydy i srodki chemiczne, oraz Sandez (tez chemia, leki)
ASTRA ZENECA - to koncern farmaceutyczny.

Czy polski rolnik wie, ze Syngenta, jak i Monsanto zarabiaja krocie na produkcji i handlu truciznami, pieknie nazywanymi "srodkami ochrony roslin"

JAK WIEC do jasnej cholery, mamy oddac polskie rolnictwo, od nasion po kwiaty, kapuste, sloneczniki (nasze piekne, polskie sloneczniki, nasza dume!!!) koncernom FARMACEUTYCZNO-CHEMICZNYM ???

LUDZIE! Obudzcie sie! Wchodzimy w nowa, nieznana nam dotad epoke - totalitaryzmu genetycznego! Totalitaryzmu na talerzu! Totalitaryzmu od podstaw!
RAZ uzaleznieni - to uzaleznienie NA CALE ZYCIE! (zycie nasze i pokolen po nas).
RAZ uwolnione genetyczne hybrydy - NIE SA do usuniecia! TO skazenie genetyczne, ktore juz zbiera smiercionosne plony na swiecie. W ludziach, owadach, zwierzetach.
Takze w Indiach - ok 250 tysiecy (!!!) rolnikow popelnilo samobojstwa na wskutek tarapatow finansowych na patentowane uprawy GMO.

Aby to tu na szybko napisac, musialam poczytac nie tylko po polsku, ale takze po angielsku, niemiecku.

CZY polski rolnik zna dwa jezyki obce? Czy w ogole wie, jak sie szuka informacji w sieci? A moze zostaje mu tylko wiedza, ktora przedstawiaja lobbysci koncernow, lacznie z ich pseudo-autorytetami, pseudo-naukowcami?

CZY polski rolnik wie, ze Syngenta to takze patenty na nasiona?

A jesli nawet by to wszystko wiedzial - to jaki ma wybor, szanowni politycy?
JAK mowic o wyborze, skoro Cargill, Syngenta, Monsanto juz zdominowaly polski rynek rolniczy???

Naukowcy, ktorzy zyja z pieniedzy koncernow, i na ich korzysc glosza - to zdrajcy calej ETYKI naukowej! To tylko najemnicy!

A CO robi polski rzad, by ochronic polskiego rolnika i obywatela???

JAK nazwac polityka, ktory podrozuje po swiecie, zasponsorowany przez koncerny farmaceutyczno-chemiczne, by potem glosic na korzysc tychze koncernow???
CZY nie jest ZDRAJCA NARODU, i NAJEMCA?
KTORY polityk inwestuje na gieldzie w akcje koncernow?
Sluzycie POLSCE czy jestescie NAJEMCAMI?

Czy niedlugo nie obudzimy sie w kraju, gdzie placi sie fortune za dostep do slonca, deszczu, wody pitnej, energii, nasion, jablek, a WOLNOSC to bedzie sobie takie haslo encyklopedyczne..?

W zalaczeniu plik .pdf ze strony rzadowej Niemiec.

JA mowie NIE dla GEOINZYNIERII!
NIE dla PATENTOW na nasiona!!!
NIE dla GMO!

p.s. ja pragne tylko pol, lasow i ogrodow, gdzie spiewaja ptaki, brzecza owady, a motyle zachwycaja swa roznorodnoscia... Bioinzynieria to martwe pola - wszystko co zyje, omija je z daleka. To martwe, milczace, fabryczne pola, pozbawione perfekcyjnej matematycznej harmonii, jaka podarowala nam planeta w calym swym chaosie, asymetrii, nieladzie, magii i pieknie.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3