Okruchy życia (8)

Hanna WalenczykowskaZaktualizowano 
Rodzina Roszewskich: Stanisław z żoną Leokadią, kilkuletnim Rene oraz jego opiekunką
Niegdyś w Bydgoszczy było 5 browarów, dziś jest tylko jeden. Pośrednio kontynuuje on tradycję Browaru Bydgoskiego. Natomiast o odzyskanie Browaru Obywatelskiego w Myślęcinku stara się od lat rodzina Roszewskich.

Zgodnie z zapisem w książce adresowej z 1929 roku w Bydgoszczy istniało kilka browarów: braci Brauner (Zbożowy Rynek 8), który polecał: "swe znakomite piwa: "Jasne", "Specjalne", "Ciemne", "Koźlak" oraz "Malta" piwo słodowe", Browar Myślęcinek, Reprezentacja Browaru Okocimskiego (ul. Jackowskiego 37/39) z restauracją "Zagłoba" przy ul. Gdańskiej: "Właściciel Michał Grabowski - piwo okocimskie i różnych innych gatunków, restauracja i sala do śniadań, pierwszorzędna kuchnia, dobrze pielęgnowane trunki i zakąski. Koncert. Lokal otwarty dzień i noc. Piwa eksportowe, marcowe i porter" oraz Reprezentacja Browarów Chełmińskich Ryszarda Hanusza (ul. Pod Blankami 3). Natomiast Browar Bydgoski znajdował się przy ul. Ustronie 6 - w jego skład wchodziły też: słodownia i fabryka wód mineralnych.

Rene z miśkiem
Rene z miśkiem

Rene Roszewski z rodzicami w dniu pierwszej komunii. Zdjęcie zrobiono na myślęcińskich górkach.

Czternaście lat wcześniej,
w 1905 roku Stanisław Roszewski wyemigrował do Chile, potem przez kilka lat mieszkał we Francji, by wrócić do Bydgoszczy. Tu w 1927 r. kupił jeden z owych pięciu browarów. Wcześniej firma należała do Józefa Kierońskiego. Stanisław Roszewski zapłacił za nią 50 tys. marek. Po kapitalnym remoncie, 10 sierpnia 1931 roku ponownie rozpoczął warzenie piwa.
- W Myślęcinku ojciec produkował znakomite piwo - wspomina Rene Roszewski, syn Stanisława. - Mieliśmy bardzo dobrą wodę - ojciec wykopał trzy studnie artezyjskie i kupował najlepszej jakości słód. Obok browaru był ogródek piwny. Wielu bydgoszczan spacerkiem przychodziło do nas na piwo. Pamiętam, że tata wymyślił litrowe butelki. Nalewano w nie piwo jasne bądź ciemne. Chyba nazywało się "Matuś", a firma Browar Obywatelski... Niedawno spotkałem pewnego pana, który pamiętał, że w naszym ogrodzie była papuga. Duża, zielona.
Ucieczka
Pan Rene pamięta też pierwsze dni wojny:
- Ojciec czekał do ostatniej chwili. Nie chciał opuścić browaru. Uciekaliśmy w "krwawą niedzielę", wozem do rozwożenia piwa. Wszystko zostawiliśmy w browarze, więc pamiątek rodzinnych nie mam zbyt wielu. Zatrzymaliśmy się przy placu Kościeleckich. Widziałem jak Niemcy strzelali z kościelnej wieży do Polaków, tak jak do kaczek! - mówi Rene Roszewski. - W wozie mieliśmy materace z browaru, coś do spania. Jechaliśmy w kierunku Inowrocławia. W czasie ucieczki, nad drogą przelatywały niemieckie samoloty, z których żołnierze strzelali do uciekinierów. Chowaliśmy się w kartofliskach. Tak udało się nam dotrzeć do Kutna. Nie pamiętam, dlaczego ojciec postanowił, że wracamy. Podróżowaliśmy pod prąd. Pewnego dnia na drodze spotkaliśmy trzech Niemców, jechali na motocyklu, takim z przyczepą. Zatrzymali nas, zrewidowali. Na szczęście tata zdążył schować pistolet, wrzucił go do worka z obrokiem dla konia. Niemcy eskortowali nas do rogatek Bydgoszczy, pod obecne lotnisko. Potem okazało się, że Niemcy zajęli nasz dom i browar. Przenieśliśmy się więc do mieszkania w kamienicy przy Gdańskiej 135 (należała do ojca), jednak i stamtąd nasz wyrzucono.
Rene Roszewski wspominał również swoją pierwszą komunię: - Przyjęcie wyprawiono mi w naszym ogródku piwnym. Przypuszczam też, że w kościele w Osielsku do dziś jest dzwon, na którym znajduje się imię i nazwisko ojca. Byliśmy współfundatorami dzwonu.
Rodzina Roszewskich kilka razy próbowała odzyskać browar w Myślęcinku - bezskutecznie.

Rene z miśkiem

Pod koniec XIX wieku
stały już pierwsze budynki browaru przy ul. Ustronie 5/6 (Dorotheenstr. 5/6, 30) zaprojektowano je po 1850 r. W 1865 roku browar rozpoczął produkcję słodu i piwa. W 1924 r. ogrodzono teren firmy.
W "zgłoszeniu przemysłu" z 1930 r. Władysław Kordziński informował, że w pobliżu browaru zamierza uruchomić fabrykę dywanów, chodników i mat.
- Wytwórnia sąsiaduje z realnością T. Kiffa. Na realności znajduje się niezajęty spichlerz - oświadczył Władysław Kordziński. Pozwolenie na proponowaną działalność zostało wydane. Jednak, czy fabryka dywanów rzeczywiście istaniała?
***

O dywanach i historii pozostałych browarów opowiemy następnym razem.

polecane: FLESZ: Smartfon zamiast kas fiskalnych.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3