"Bo generalnie człowiek jest, to i paragraf się znajdzie" - odpowiada inny użytkownik Twittera.
"Wszyscy przedsiębiorcy są nieuczciwi, tylko niektórzy jeszcze o tym nie wiedzą, ale wkrótce urzędnicy im to uświadomią" - zagaduje z kolei facebookowicz.
Bardzo gorąco zrobiło się w ostatnich dniach również na forum naszej Strefy Biznesu.
Ola napisała: "Jednym słowem, Polacy sami siebie dobiją i nie potrzebujemy do tego ani wojny, ani Rosji, ani USA". Kama M. dodała: "Cofamy się do średniowiecza".
Agnes: "Najgorsze jest to, że Polacy masowo rejestrują firmy w Anglii, Niemczech i Czechach, gdzie będą płacić niższe podatki. W Polsce zamiast zachęcać ludzi lepszymi, łatwiejszymi przepisami - żebyśmy tu wydawali pieniądze i stąd nie uciekali - chcą nas wykończyć. I stanie się wreszcie, że ten kraj zostanie zniszczony".
Od kilku dni internet (i nie tylko) żyje sprawą pisma wiceministra finansów do dyrektorów izb skarbowych, które przypadkiem wyciekło do mediów. Wynika z niego, że w tym roku 80 na 100 kontroli skarbowych ma kończyć się domiarem. Urzędnicy, którzy nie będą robić wyników, mogą stracić pracę.
- Logiczne, że w tej sytuacji będą szukać błędów na siłę - twierdzi Przemysław Pruszyński, sekretarz Rady Podatkowej Konfederacji Lewiatan. - Udając się do podatników powinni być przekonani, że idą sprawdzić, czy ci rzetelnie rozliczają się z fiskusem. Nie mogą rozpoczynać kontroli z przeświadczeniem, że w ośmiu na dziesięć spraw muszą znaleźć uszczuplenie podatku na co najmniej 1000 zł. Można to potraktować jako naruszenie wolności obywatelskiej.
Art. 42 Konstytucji RP mówi bowiem, że każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu.
Nasze przypuszczenia potwierdza mec. Artur Lewickiz Kancelarii Prawniczej Lege artis w Bydgoszczy: - Niestety, istnieje realna obawa, że gdyby potwierdziły się pogłoski o administracyjnych naciskach, godziłoby to w podstawowe zasady prowadzenia postępowań, a przede wszystkim przeczyłoby idei państwa prawa. Tak instrumentalne potraktowanie kontroli powodowałoby, że kierujący się odgórnym nakazem urzędnicy pozostaną głusi na merytoryczne, zasadne argumenty uczciwych przedsiębiorców. Pozostaje mieć nadzieję, że mamy do czynienia ze swoistym tax fiction (fikcja podatkowa - red.), a nie realnym zagrożeniem.
"Uczciwi podatnicy nie mają powodów do obaw" - komentuje oficjalnie Jacek Kapica, wiceminister finansów, sprawca całego zamieszania. "Zależy nam, aby kontrole były skuteczne w 70-80 procentach. Skierujemy je jednak na podatników, którzy unikają rzetelnego rozliczania się z fiskusem. Chcemy ukierunkować nasz aparat na tych, którzy z premedytacją nie płacą podatków, a nie tych, którzy pomylili się w rozliczeniu. Dlatego będą nas interesować większe uszczuplenia podatku - na kwotę co najmniej 1000 zł". Ministerstwo Finansów tłumaczy swoje plany rosnącą szarą strefą. Nieoficjalne szacunki mówią, że wynosi ona już 25 proc. PKB.
Kontrole skarbowe w regionie:
191 753 - tyle mamy firm
3 998 - tyle kontroli przeprowadzono w firmach w 2014 roku
40 proc. - wyniosła ich skuteczność
