Pieniądze wymyślili Fenicjanie, ale to Szwedzi wprowadzili banknoty. Teraz chcą je zlikwidować

Adam Borys; fot. sxc [email protected]
Doskonałą alternatywą dla gotówki, która ma szansę na bardzo szybki rozwój, są płatności mobilne
Doskonałą alternatywą dla gotówki, która ma szansę na bardzo szybki rozwój, są płatności mobilne
Czy tradycyjne pieniądze odejdą do lamusa? Taka wizja może wydawać się mało realna, ale tak naprawdę pytanie nie powinno brzmieć „czy” lecz „kiedy”.

To Szwecja jako pierwsza w 1661 roku wprowadziła do obiegu banknoty i jako pierwszy kraj na świecie rozważa także całkowite ich wycofanie. Do podjęcia ostatecznej decyzji jeszcze długa droga, ale dyskusja już teraz dotarła na szczeble rządowe. Sam pomysł ma zarówno wielu zwolenników, jak i przeciwników, ale wszyscy są zgodni - dni papierowych pieniędzy są policzone.

Przeczytaj też: Drugie życie milionera

- Z gotówki zrezygnować można. Tylko po co? - zastanawia się Andrzej Sadowski, ekonomista i wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha. - Pamiętajmy, że Szwecja to kraj, w którym zastosowano najdalej idący system pozwalający na inwigilację obywateli. Ze względu na bardzo surowe regulacje podatkowe szybko rośnie szara strefa, a obrót gotówką nie podlega kontroli. Niedawno 90 procent Szwedów przyznało się, że oszukuje w kwestii rozliczeń podatkowych - dodaje.

- Kraje znajdujące się na tak wysokim etapie rozwoju, jak Szwecja, są w stanie wprowadzić obrót wyłącznie bezgotówkowy w wielu branżach, jednak zawsze znajdą się dziedziny, w których nie będzie to możliwe - uważa Marcin Jabłoński, prezes w firmie Pay U. - Wyrazistym przykładem może być turystyka. Nie można założyć przecież, że wszyscy odwiedzający taki kraj będą wyposażeni w nowoczesne smartfony umożliwiające płatności mobilne czy karty z chipami do płatności zbliżeniowych. Trzeba będzie zapewnić im także możliwość dokonania płatności tradycyjną gotówką, w przeciwnym razie będziemy mieli do czynienia z niezadowolonym klientem - podkreśla.

Czytaj również: Kobiety i pieniądze. Bydgoszczanka z kartą kredytową. Jest niebezpieczna?

Skandynawia przeciera szlaki W ciągu ostatniej dekady liczba transakcji dokonywanych za pomocą kart płatniczych wzrosła w Szwecji ponad pięciokrotnie. Za jedną z głównych przyczyn takiego stanu rzeczy uważa się kwestię bezpieczeństwa. Wielu kierowców autobusów sprzedających bilety za gotówkę - padało ofiarami napadów. Dziś bilet można kupić tylko za pomocą karty. Czy rzeczywiście nasze pieniądze będą bezpieczniejsze w postaci cyferek na bankowym serwerze.

- Oczywiście, problem tzw. wyrywania torebek będzie mniejszy - zgadza się dr Dominik Antonowicz, socjolog z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. - Natura nie lubi jednak próżni. Pojawi się inna przestępczość, wirtualne kradzieże. Ofiara takiego napadu nie obudzi się co prawda z guzem na głowie, ale jej konto będzie wyzerowane - zaznacza.

Czytaj: Skimming. Jak uratować swoją kartę płatniczą przed złodziejem?

Podobnego zdania są specjaliści zajmujący się bezpieczeństwem w sieci: - Pieniądze w formie cyfrowej z założenia są mniej bezpieczne niż te w formie tradycyjnej - uważa Tomasz Basiński, informatyk zajmujący się bezpieczeństwem w sieci. - Przestępczość internetowa rozwija się razem z siecią, więc argument o większym bezpieczeństwie transakcji bezgotówkowych to raczej mit. Zagrożenia się zmienią, ale nie znikną. A może być nawet jeszcze gorzej, bo często hakerzy są o krok przed organami ścigania - podkreśla.

Pożegnanie złotówki Jak na razie Szwecja jest pionierem, lecz prędzej czy później także Polska stanie przed podobnym dylematem. Szacuje się, że w naszym kraju działa obecnie ponad 200 tysięcy terminali do kart płatniczych. Sytuacja ta będzie się dość szybko zmieniać, bowiem klienci coraz chętniej regulują rachunki przy pomocy „plastikowych pieniędzy”. Normą jest już przelewanie wynagrodzenia bezpośrednio na konto czy zakupy poprzez internet. Gonimy więc Zachód, ale dystans do nadrobienia został jeszcze spory. - Na tle innych krajów europejskich Polska prezentuje się umiarkowanie, jeśli chodzi o płatności bezgotówkowe - uważa Sadowski. - Mamy do czynienia z niezwykle wysokimi opłatami, do których dopuścił rząd. Co prawda zostały one niedawno nieznacznie obniżone, ale i tak są jednymi z najwyższych w Europie. W innych krajach ci sami usługodawcy pobierają niższe opłaty, więc czemu tak nie jest w Polsce? Dzisiaj takie transakcje nie są do końca opłacalne - dodaje.

- Popularność kart płatniczych jest w innych krajach Europy (zwłaszcza Europy Zachodniej) znacznie większa niż w Polsce - potwierdza Jabłoński. - Wystarczy powiedzieć, że np. każdy Szwed lub Duńczyk wykonuje ok. 200 transakcji kartą w ciągu roku. W Finlandii, Wielkiej Brytanii i Holandii liczba ta wynosi ok. 140, natomiast średnia dla całej Unii Europejskiej to 68. Dla porównania Polak wykonuje średnio w ciągu roku mniej niż 30 transakcji kartą - wylicza.

Przeczytaj: Dzieci oszczędzają. Zapomniana Szkolna Kasa Oszczędnościowa wraca do łask!

Specjaliści przyznają jednak, że obrót bezgotówkowy jest dla gospodarki korzystny. Strategie bankowe na najbliższe lata zakładają więc, że częściej korzystać będziemy z takiej właśnie formy płatności. Koszty mają być coraz mniejsze, dostępność coraz lepsza, a kawałek plastiku stanie się nieodłącznym elementem codziennego życia. Technologia to jednak nie wszystko. Bardzo dużo zależy od ludzi, którzy niechętnie przecież zmieniają swoje przyzwyczajenia. A ciężko wyobrazić sobie świat bez brzęku monet w portfelu.

- Całkowite wycofanie transakcji gotówkowych w Polsce jest oczywiście możliwe, ale nie wcześniej niż za kilkadziesiąt lat - ocenia Antonowicz. - Ludzie za bardzo ufają gotówce, tym paru złotym w kieszeni. To daje nam poczucie bezpieczeństwa, zwłaszcza że system obsługujący płatności bezgotówkowe może ulec awarii. Wszyscy pamiętamy, co działo się jakiś czas temu w Szczecinie, gdy doszło do awarii. Wysiadły bankomaty, terminale, nawet kasy fiskalne - przypomina. Sceptyczny w tej kwestii jest także Sadowski: - Wystarczy błąd systemu, który wyzeruje konta w bankach internetowych. Gotówka jest dokumentem potwierdzającym posiadanie majątku, zresztą wciąż obserwujemy w gospodarce kierunek ku pokryciu pieniądza w złocie, nawet wirtualnego.

- Pewną przeszkodą są dziś także kwestie technologiczne, takie jak np. zbyt mała liczba osób korzystających ze smartfonów umożliwiających dokonywanie płatności mobilnych - dodaje Jabłoński. - Myślę, że w perspektywie 5 lat będziemy mogli realnie podejść do tematu zastąpienia gotówki wirtualnymi formami płatności, ale raczej niecałkowicie.

Wielki brat patrzy Płacąc gotówką pozostajemy anonimowi. W przypadku płatności kartą lub przelewu internetowego zostaje jednak cyfrowy ślad. Odpowiednie służby są w stanie w parę chwil ustalić co, gdzie, kiedy i za ile kupiliśmy. Bez problemu mogą odtworzyć nasze życie w przeciągu ostatnich paru lat. Wakacje? Zakupy, którymi nie chcielibyśmy się chwalić? Leki? Książki? Służby, ale i korporacje, dostaną nas na talerzu. To właśnie zagrożenie wzbudza niepokój i stanowi główny argument przeciwników tego typu zmian.

- Problematyczna pozostaje kwestia kontroli państwa oraz inwigilacji - przyznaje Antonowicz. - Instytucje finansowe będą wiedzieć o nas wszystko, nie będzie prywatności, którą gwarantuje gotówka. Sądzę, że ludzie postawieni przed wizją całkowitej inwigilacji będą protestować. Niektórym to nie przeszkadza, ale przecież nie każdy chce, by rządzący mogli śledzić każdy nasz krok jeszcze dokładniej niż teraz - przyznaje.

Wydaje się co prawda, że do inwigilacji, podsłuchiwania, lokalizowania i innych sposobów rejestrowania prywatnego życia dochodzi tylko w przypadku uzasadnionych podejrzeń, groźnych przestępstw i wyjątkowo niebezpiecznych osób. Nietrudno sobie jednak wyobrazić sytuację, w której takie dane trafiają w niepowołane ręce. O wiele gorsze i bardziej niebezpieczne niż firmy chcące sprzedać nam kolejny produkt. Zwłaszcza że zgodnie z ostatnim pomysłem ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina być może już niedługo zniesione zostaną kary za złamanie tajemnicy bankowej. Ekonomiści protestują z niedowierzaniem, ostrzegając przed chaosem i niebezpieczeństwem załamania rynku. Dzisiaj dane dotyczące kont bankowych obywateli i firm, przepływów na rachunkach bankowych, wziętych pożyczkach i kredytach są tajemnicą, za której złamanie grozi nawet 1 mln złotych kary. Jeśli kontrowersyjny pomysł wejdzie w życie, to bezpieczeństwo naszych finansów w sieci może zostać znacznie osłabione.

Wirtualne grosze Pojęcie pieniądza w przyszłości możne znacznie odbiegać od dzisiejszego. W 2009 roku Satoshi Nakamoto stworzył pierwszą cyfrową walutę - Bitcoin. Wyszedł z założenia, że pieniądzem jest wszystko, czym możemy zapłacić za dowolny towar lub usługę. Bitcoin nie jest zależny od żadnego banku centralnego ani rządu, posiada sam w sobie mechanizmy regulujące inflację. Zgodnie z zapewnieniami jest bezpiecznym i pewnym sposobem płatności, lecz do niedawna znała go tylko wąska grupa informatycznych zapaleńców. Gdy jego popularność wzrosła, okazało się, że także i ten medal ma dwie strony. Niektórzy uznali Bitcoin za jeden z najniebezpieczniejszych wynalazków ostatnich lat, który może służyć do handlu nielegalnymi produktami. Niektóre amerykańskie banki już zakazały obrotu tą wirtualną walutą, a zachodnie rządy przyglądają się jej cicho, lecz uważnie.

Doskonałą alternatywą dla gotówki, która ma szansę na bardzo szybki rozwój, są płatności mobilne. - Szacuje się, że w Polsce mamy blisko 4 mln „m-internautów” i liczba ta wzrasta - mówi Jabłoński. - Wynika to z systematycznego zwiększania dostępności do szybkiego bezprzewodowego internetu. Telefony komórkowe przestają w związku z tym pełnić swoje podstawowe funkcje. Korzystanie ze smartfonów wyposażonych w specjalne aplikacje pozwala już teraz szybciej zaspokoić m.in. potrzeby zakupowe, a kolejnym krokiem może być zastąpienie takim nowoczesnym i wielofunkcyjnym urządzeniem portfela - zaznacza.

Możemy być pewni, że mniej lub bardziej nowatorskich pomysłów w przyszłości pojawi się jeszcze więcej. Niektóre z nich z pewnością zmienią nasze życie w sposób nieodwracalny. Czy tego chcemy, czy nie.

 

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
2018-04-08T18:41:30 02:00, REV937:

Pieniedzy NIE wymyslili Fenicjanie !, jak im sie to przypisuje.

Pieniądz to wynalazek starożytnych Lidyjczyków rozpowszechniony przez Fenicjan. I tyle jest do dziś ustalone.

R
REV937

Pieniedzy NIE wymyslili Fenicjanie !, jak im sie to przypisuje.

Kto wymyslil Pieniedze nie jest do dzis ustalone,ale wiadomo ze byly juz znane 5 tys lat PNE

A
Ala Wilk

Nie daj Boże. Alimenciarze musieliby płacić na swoje dzieci. 

Dodaj ogłoszenie