Wystawa "Humor dwudziestolecia międzywojennego. Rysunek satyryczny i karykaturalny rysowników bydgoskich" dotyczy rysunku pojawiającego się głównie w prasie codziennej. To specyficzny nurt sztuki, skierowany do szerokiego grona odbiorców, ilustrujący i komentujący aktualne wówczas problemy oraz zdarzenia, bawiący widza. Czytelnik często rozpoczynał lekturę gazety właśnie od owych zabawnych rysunków.

Czerwonoarmista i bieda panosząca się po Rosji.
Popularność obrazków satyrycznych zamieszczanych w "Dzienniku Bydgoskim" była tak duża, że w 1929 roku wydano "Karykatury Dziennika Bydgoskiego", które ukazały się w księgarniach w całym kraju. Dziennik docierał nawet do marszałka Piłsudskiego, który lubił oglądać rysunki, także te przedstawiające jego osobę, zwłaszcza narysowaną ręką słynnego wówczas karykaturzysty Pawła Griniowa (podpis Polo).
Wśród przewijających się na ekspozycji nazwisk są też inni artyści z Bydgoszczy, a wśród nich malarze i graficy: Antoni Stanisław Procajłowicz, Leon Dołżycki i Stefan Szmaja, a także rysownicy bydgoskich gazet, tacy jak Ignacy Głowiński, Mieczysław Piotrowski, Leon Jędrzejczak czy Edmund Heydak.
Na wystawie oglądamy rysunki satyryczne i karykaturalne. - Ówczesna satyra obrazowała bieżące wydarzenia polityczne, gospodarcze i społeczne w Polsce i na świecie. Do najczęściej relacjonowanych problemów "świata między wojnami" w satyrze należały między innymi rządy bolszewickie w ZSRR i dyktatura Józefa Stalina, faszyzm we Włoszech i Niemczech, kryzys ekonomiczny w latach 1929-1935. Spośród kwestii polskich najchętniej obrazowano działalność marszałka Piłsudskiego, stosunki polityczne Polski z Niemcami i ZSRR, stosunek Polaków do mniejszości narodowych, kwestię antysemityzmu - mówi Barbara Chojnacka, kurator wystawy.
Stalin w karykaturze Pola
Rysunki karykaturalne przedstawiają postacie znane podówczas w środowisku bydgoskim - władze miejskie, dyrektorów instytucji, aktorów, artystów, lekarzy czy prawników. Jest więc m.in. portret pisarza Józefa Weyssenhoffa, dyrektora Biblioteki Miejskiej Witolda Bełzy czy pisarza i krytyka Adama Grzymały-Siedleckiego.
Na wystawie zobaczyć można oryginały i reprodukcje. Ekspozycja będzie czynna do 3 maja.
