Pożary, powodzie, zagrożenia chemiczne i ekologiczne, wypadki drogowe, szerszenie, nawet psy, które wpadły do studzienki kanalizacyjnej i ptaki zaplątane w gałęzie - wymienia Edward Żurek z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 3 na toruńskim Rubinkowie. - Strażak dziś robi wszystko. Nie spodziewałem się tego, kiedy 25 lat temu wstępowałem do straży pożarnej. Myślałem, że mimo wszystko będzie trochę spokojniej.
Mundur chodził za toruńskim strażakiem od zawsze - kiedy więc wyszedł z wojska, pierwsze kroki skierował do PSP. Na początku został kierowcą w jednostce.
Pierwszy "swój" pożar pamięta do dziś - palił się dom opieki społecznej w Zamku Bierzgłowskim. Ogień opanował podłogę. - Wtedy nie gasiłem jeszcze ognia, byłem kierowcą - wspomina strażak. - Ale pierwszej akcji się nie zapomina.
GŁOSUJEMY!
SMS o treści JEDNOSTKA.NR KANDYDATA
na numer 71466, koszt 1,22 zl z VAT
SMS o treści OSP.NR KANDYDATA
na numer 71466, koszt 1,22 zl z VAT
SMS o treści PSP.NR KANDYDATA
na numer 71466, koszt 1,22 zl z VAT
To zostaje w człowieku
Później przestał liczyć pożary i inne akcje. Pamięta te najważniejsze - jak pożar szybu gazowego w Wierzchowicach. Najbardziej niechętnie wspomina wypadki. - To zwykle wielkie ludzkie tragedie - mówi Edward Żurek. - Nie da się wobec nich przejść obojętnie, one zostają w człowieku. Zdarza się, że przynoszę ten stres do domu. Żona od razu widzi, że coś jest nie tak.
Stres trzeba odreagować - dla Edwarda Żurka najlepszym sposobem jest działanie. - Najlepiej się czymś zająć - przyznaje strażak. - Ale i tak najbardziej stresująca chwila to dzwonek alarmu. Minutę później już się uspokajam: wiem, co mam robić i jak. Reakcje są automatyczne.
Praca jest ryzykowna. Toruński strażak przyznaje, że nie ma reguły: można pracować nawet 30 lat, a i tak stracić głowę. Ryzyko jest zawsze - bo zawodowy strażak spędza w pracy niemal jedną trzecią życia. Mimo to Edward Żurek nie zabrania swojemu synowi kariery w straży pożarnej. - Chłopak wie, co robi - mówi Edward Żurek. - Jest już w ochotniczej straży pożarnej, wie, na czym polega ta praca. Jeśli chce - niech próbuje.
Szukamy najlepszych
Jeśli uważacie Państwo, że Edward Żurek zasłużył na miano najlepszego strażaka - głosujcie! Wystarczy wysłać SMS na numer 71466, a w treści wiadomości wpisać kod oraz numer strażaka (zawodowego lub ochotnika), który Waszym zdaniem powinien wygrać nasz plebiscyt.
W taki sam sposób możecie Państwo zagłosować na najlepszą jednostkę OSP. Wszystkie kody i numery znajdziecie w ramce po prawej.
Koszt jednego SMS-a to 1,22 zł z VAT. Każdy może wysłać dowolną liczbę wiadomości. Czasu zostało już niewiele - na Państwa głosy czekamy tylko do najbliższego poniedziałku. Szczegóły plebiscytu i wyniki głosowania znajdziecie Państwo na stroniewww.pomorska.pl/strazak
Na zwycięzców czekają nagrody: najlepsza OSP dostanie nagrodę rzeczową o wartości 3 tys. zł. Najlepszych strażaków nagrodzimy voucherami turystycznymi.