Pocztylioni w dyliżansie, czyli saskie początki poczty w Inowrocławiu

Piotr Strachanowski [email protected]
Dzieje inowrocławskiej poczty sięgają XVII-wiecznych czasów saskich. Już wtedy była w mieście agenda królewskiego urzędu...

Za pośrednictwem saskich dyliżansów utrzymywano łączność ze stolicą prowincji - Poznaniem, stolicą rejencji - Bydgoszczą oraz z posterunkami pocztowymi w mniejszych miastach na tych kierunkach. Kiedy dyliżanse docierały do celu, pocztylioni przybycie oznajmiali trąbiąc na potęgę.

Poczta główna przy "Królówce" to charakterystyczny budynek w śródmieściu. Postawiono go w 1884 r., ale… nie jest to jej najstarsza siedziba. Jeszcze około 1830 r., przy tej samej ulicy, rozpoczął pracę pierwszy w mieście urząd poczty (Postamt), który umieszczono w domu sąsiadującym z Królewskim Sądem Powiatowym okręgu inowrocławskiego. Ten pierwszy budynek poczty - znacznie przebudowany - stoi tam nadal, teraz służąc PKO Bankowi Polskiemu.

Agendy królewskiej poczty działały w mieście jednak jeszcze wcześniej, w XVII w., w czasach saskich. Wtedy jednak urzędowe lokaliki wynajmowano w domach przy kilku ulicach. Ta zacna instytucja funkcjonowała wówczas inaczej niż współcześnie, a jej działalność opierała się głównie na kursach dyliżansów. Poczta za ich pomocą utrzymywała łączność z miastami na różnych kierunkach. Oczywiście, ruch pocztowy zależny był od rangi trasy i aktualnych potrzeb. Inny dyliżans kursował na trasie do Poznania, a innej rangi jeździł - nic nie umniejszając - do pobliskiej Kruszwicy.

Kolej bez konkurencji

Świetlane perspektywy rozwoju pruskiej poczty pojawiły się wraz z ekspansją kolei - uruchomieniem linii kolejowej, która połączyła miasto m.in. z Poznaniem i Bydgoszczą (1872) oraz z Toruniem (1873). Kolej spowodowała zastąpienie dyliżansów przez wagony pocztowe i gwarantowała nie tylko szybsze dostarczanie przesyłek, ale też umożliwiła transport znacznie większych ładunków. Lepsze czasy nadeszły także dla podróżnych, którym oferowano już zupełnie inne warunki przemieszczania się z miasta do miasta.

Tam, gdzie koszary

Nowy, okazały i nowoczesny gmach poczty (od początku czynny był telegraf, wtedy cudo techniki!) imponował architekturą. Zbudowano go w modnym wówczas stylu neogotyckim z czerwonej klinkierowej cegły, a powagi dodawały mu przyozdobienia w postaci różnorodnych sterczyn i kwiatonów, wzorowanych na gotyckich budowlach. Początkowo skrzydło od strony ulicy 6 Stycznia (wtedy Postrasse) było tylko parterowe z nadbudowanym poddaszem, wkrótce jednak przebudowano je na piętrowe z poddaszem. Urządzono także duży dziedziniec z kilkoma pomniejszymi zabudowaniami gospodarczymi.

Pocztę postawiono na miejscu dawnych koszar pruskiej kawalerii, które po 1822 r. - już po wyburzeniu zamku starościńskiego - wzniesiono w okolicach ulic 6 Stycznia i Świętego Mikołaja. Koszary były jednakowoż ciasne i już nie odpowiadały potrzebom rosnącego garnizonu, dlatego wkrótce zburzono je, a żołnierzy przeniesiono do budynków przy Szosie Toruńskiej. I tak oto w centrum znaleziono godne miejsce dla urzędu pocztowego…

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie