W komisjach radni pracują nad ostatecznym kształtem przyszłorocznego budżetu. W kasie miasta do podziału będzie 19,5 mln zł. Jak je podzielić?
To trudne zadanie, bo potrzeb jest więcej, niż możliwości finansowych. W przyszłym roku mają wreszcie ruszyć programy unijne, więc i na te przedsięwzięcia trzeba mieć pieniądze. Stąd m.in. zaplanowany niewielki deficyt budżetowy ok. 1,3 mln złotych.
- Dążymy do tego, żeby nasz budżet był zrównoważony, by wydatki nie były większe od dochodów - mówi burmistrz Sławomir Bykowski. - Ale rosną różne koszty, zatem i wydatki. Pracujemy jeszcze nad podatkami. Generalnie nie wzrosną one w przyszłym roku, poza może wodą i ściekami, ale jeśli będzie podwyżka, to dosłownie groszowa.
Dwie największe inwestycje, które będą realizowane w 2017 roku dotyczą właśnie wody i ścieków. Kontynuowana będzie w trzecim etapie budowa wodociągów. Przy tej okazji wymienione zostaną najstarsze odcinku wodociągu.
Zobacz również: Tych występów Bohdana Smolenia nie zapomnimy
Drugie przedsięwzięcie to budowa nowej stacji uzdatniania wody przy ul. Rolnej. Wprawdzie istnieje tam stacja, ale pracuje już od 40 lat. Władze miasta doszły do wniosku, że nie opłaca się jej remontować, tylko trzeba wybudować nową. W sumie te dwie inwestycje pochłoną 13,5 mln złotych.
Wciąż kosztowne jest utrzymanie oświaty. Subwencja oczywiście nie wystarcza na pokrycie wszystkich kosztów. Nie do końca też wiadomo, jakie one będą w związku z reformą oświaty. - Myślę, że jesteśmy przygotowani na te zmiany, przynajmniej od strony organizacyjnej i technicznej - twierdzi burmistrz. - Połączyliśmy szkołę podstawową, gimnazjum i przedszkole w jeden organizm, czyli zespół szkół. Dbamy o nasze obiekty, są systematycznie remontowane i rozbudowywane.
Podkreślmy, że powyższe ustalenia zawarte są w projekcie budżetu. O jego ostatecznym kształcie zdecydują radni na sesji budżetowej.
