Polskie rolnictwo poradziłoby sobie bez UE? Debata Forum Rolniczego 2016 była gorąca [wideo]

Lucyna Talaśka-Klich, Agata Wodzień, wideo: Witold Opic, montaż AGW
Kilkuset gospodarzy i producentów rolnych z Kujaw i Pomorza, 8 paneli eksperckich, ciekawa dyskusja obecnych i byłych ministrów rolnictwa to bilans III Forum Rolniczego „Gazety Pomorskiej”.

28 października podczas trzeciej edycji forum, było i więcej paneli i więcej miejsc dla uczestników, gdyż spotkaliśmy się w Bydgoskim Centrum Targowo-Wystwienniczym w Myśłęcinku. Wprawdzie w tegorocznej imprezie wzięło udział około 500 gości (to rekord, bo przed rokiem było ich ponad 300), to i tak chętnych do udziału w forum było jeszcze więcej.  

 

Zdarzało się, że ci, którzy zdążyli się zapisać (udział w forum był bezpłatny, ale obowiązywały wcześniejsze zapisy), wychodzili z paneli z pewnym niedosytem. Twierdzili, iż dyskusje na tematy tak ważne dla rolników - dotyczące produkcji roślinnej, zwierzęcej i sprzedaży bezpośredniej żywności - mogłyby potrwać znacznie dłużej. 

 

Tym razem podczas ośmiu paneli  zajęliśmy się m.in. problemami producentów trzody chlewnej, którzy mają szansę na zwiększenie dochodów poprzez produkcję wieprzowiny lepszej jakości. Rozmawialiśmy o sprzedaży bezpośredniej żywności i o tym, kto może się nią zajmować. Zastanawialiśmy się - wspólnie z ekspertami - czy produkcja wołowiny może być alternatywą dla właścicieli krów rezygnujących z produkcji mleka. Była mowa także o opłacalności produkcji buraków cukrowych i o tym, jak zatrzymać wodę w glebie.

 

Jak co roku najważniejszym punktem spotkania była chwilami gorąca, ale cały czas niezwykle merytoryczna debata  w gronie tych, którzy odpowiadają lub odpowiadali za resort rolnictwa (ministrowie i wiceministrowie rolnictwa) i płatności dla gospodarzy (ARiMR). Temat: „Co Wspólna Polityka Rolna dała polskim rolnikom i czy moglibyśmy sobie poradzić, gdyby UE nagle się rozpadła”?  Dyskutowali: Ryszard Zarudzki, wiceminister rolnictwa, Jarosław Kalinowski, Jacek Janiszewski, Wojciech Mojzesowicz, Stanisław Kalemba, Jan Krzysztof Ardanowski i Gabriel Janowski.

 

- Czy Brexit jest dla nas zagrożeniem? Nie. Może oznaczać mniej funduszy. Myślę, że będzie miał wpływ na handel, ale nie ma zagrożenia dla Wspólnej Polityki Rolnej. Może pojawić się niepokój na koniec 2019 i na początku 2020 roku - mówił Ryszard Zarudzki, wiceminister rolnictwa odpowiadając na pierwsze z pytań debaty.  Prezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa reprezentowała dyrektor Kujawsko-Pomorskiego Oddziału Regionalnego ARiMR: Katarzyna Kaczmarek-Sławińska. Jest zdania, że wyjście Wielkiej Brytanii pogorszy możliwości wydatkowania: - Jednym z zagrożeń jest brak płatności bezpośrednich. To ok. 30-35 proc. dochodu rocznego gospodarstw. 

 

Dodała, że gdyby dopłat nie było, to małe gospodarstwa mogłyby mieć problem. Wojciech Mojzesowicz, były minister rolnictwa, który prowadzi gospodarstwo rolne w Gogolinku:  - Środki finansowe z Unii kończą się, straciliśmy przetwórstwo i tu mamy problem - wskazywał. 

 

Jarosław Kalinowski z kolei powiedział: - Gdyby 3 lata temu ktoś w debacie zaproponował mi taki temat, dziwiłbym się, ale dziś, to realne wyzwanie - mówił eurodeputowany. - Myślę, że w zmienionej formie Unia będzie funkcjonowała. Polskie rolnictwo na członkostwie bardzo skorzystało - zaznaczał były wicepremier i szef resortu rolnictwa. 

 

Z kolei Gabriel Janowski jest zdania, że dołączenie Polski do Unii Europejskiej było szansą, żeby polskie rolnictwo rozwijało się, ale tak się nie stało. - Rolnictwo w sensie wspólnoty - harmonijnej, sąsiedzkiej współpracy nie istnieje. Jestem krytyczny wobec polityki rolnej - oznajmił podczas debaty były minister (w rządach Jana Olszewskiego i Hanny Suchockiej).

 

- Z punktu widzenia Wspólnej Polityki Rolnej nie ma znaczenia czy jedno, czy dwa państwa wyjdą z Unii - uważa Jacek Janiszewski, były minister rolnictwa i gospodarki żywnościowej. - Nie zdziwię się, jeśli podobną grę zaczną Duńczycy.  Sam Brexit nie będzie miał większego znaczenia  z punktu widzenia WPR. Staliśmy się potężnym graczem na arenie światowej - podkreślał były szef resortu.

 

Jan Krzysztof Ardanowski, były wiceminister rolnictwa i obecny wiceprzewodniczący sejmowej komisji rolnictwa: - Byliśmy za wejściem do UE jako izby rolnicze i nie żałuję tego. Unia dała otwarcie swoich rynków - wymieniał poseł. Polska korzysta z tego eksportując na unijne rynki większość wywożonej żywności. Zastrzegł jednak : - Nie możemy nie mieć krajowej polityki rolnej! 

 

Swoje pytania zadawali też rolnicy. Jeden z nich pytał ministra o dotowane ubezpieczenia upraw rolnych, na które środków zabrakło. - Staraliśmy się zrobić wszystko, aby dosypać trochę pieniędzy - mówił Ryszard Zarudzki. - Staraliśmy się szukać i wiemy, że z tym był problem. To jest jedno, ale chcę też powiedzieć, że już jest w ustawie budżetowej zabezpieczone 917 mln zł na przyszły rok, w tym roku było ok. 200 mln. Będziemy się temu dość istotnie przyglądać, ale proszę mi wierzyć, że znamy problem, rozumiemy go i staramy się rozstrzygnąć - odpowiadał wiceminister. 

 

Inne pytanie dotyczyło wniosków złożonych na modernizację. - Kryteria dla naszego województwa „nisko punktują” ciągnik. Czy wszyscy rolnicy z naszej listy mają szansę? - pytał gospodarz. 

 

Wiceminister Zarudzki: - Rozumiem, że mówimy, o komponencie D. Zwiększyliśmy o 60 proc. pulę. Wiem też o kryteriach wyboru, wiem o sztucznościach, które wynikły. W każdym województwie jest inaczej - tłumaczył Zarudzki i zapowiadał, że następny nabór w 2018 roku na komponent D będzie już bez niedoróbek i nieścisłości - jak to określił - zostaną uporządkowane. - Zgadzam się, wystąpiły problemy, mamy tego świadomość, będziemy porządkować. 

 

- Mamy około 2500 wniosków złożonych. W tej chwili następuje weryfikacja wstępna i wysyłamy pierwsze pisma o uzupełnienie we wnioskach. Dziś mamy 60 procent wniosków przerobionych - relacjonowała Katarzyna Kaczmarek-Sławińska. 

Ryszard Zarudzki dziękował województwu kujawsko-pomorskiemu za to, że “tak pięknie rozwija podejście LEADER”, partnerstwo trójsektorowe. - Jako jedno z 2 województw w kraju. Myślę, że to ma przeniesienie na całą Europę. Trzeba wspierać tę inicjatywę. Rolnicy pytali też o CETA. Wiceminister zapewniał: - Wszystkie analizy mówiły, że nie ma podstaw do odrzucenia, a po drugie, jest tyle zabezpieczeń i okresów przejściowych. Kraj musi przyjąć ustawę w ciągu roku-dwóch, a przydent zatwierdzić. Nie jesteśmy na etapie zamknięcia.

 

„Wziąłem udział w dyskusji, miejscami ostrej, zarówno z ministrami sprzed lat, jak i z tymi, którzy do niedawna byli w rządzie PO-PSL. (...) - napisał po forum na FB Jan K. Ardanowski. - „Musiałem część wyjaśnień bieżącej polityki, jak mówi młodzież, „wziąć na klatę”. (...) Jestem przekonany, że jeżeli uczciwie, dokładnie, bez zadęcia, wyjaśniać działania obecnego rządu, to ludzie to rozumieją i w większości akceptują Jestem przekonany, że uczciwy dialog z rolnikami jest najlepszą drogą do dobrych rozwiązań”.

 

Po dyskusji na temat tego, co Wspólna Polityka Rolna dała polskim rolnikom, na scenę wyszli laureaci plebiscytów Rolnik Roku 2016 i Nasz Sołtys 2016.  Sylwetki naszych laureatów prezentujemy w tym numerze. Są najlepsi, więc częściej będą gościć na naszych łamach. 

 

Cieszymy się, że pod koniec forum niektórzy pytali już o czwartą edycję. Padały nawet propozycje tematów paneli. Wierni Czytelnicy „Gazety Pomorskiej” zapewne nie przeoczą tego wydarzenia. Do zobaczenia za rok! 

Wideo

Dodaj ogłoszenie