Wczoraj, podobnie jak w ubiegłym roku czerwonokrzyska młodzież odwiedziła pacjentów hospicjum przy ul. Mieszka I. Bartosz, Ewelina, Karolina, Monika, Łukasz i Sonia przygotowali dla chorych paczki świąteczne z drobnymi prezentami.
Miś na otarcie łez
Co było w środku? - Kosmetyki, które na pewno mi się przydadzą, miś do przytulenia, słodycze - wymieniała przeglądając zawartość paczki Wanda Ronowska, która do hospicjum trafiła po operacji.
Rodziny też nie zapominają o chorych
Na szczęście, pani Wanda choć pozostanie na święta w szpitalu, to nie będzie samotna w Boże Narodzenie: - Rodzina odwiedza mnie praktycznie codziennie. W Wigilię na pewno też przyjdą - mówiła z nadzieją w głosie i z lekkim uśmiechem kobieta.
Wolontariusze PCK paczkę wręczyli także Halinie Mianowskiej. Kobieta przekonuje, że nigdy w życiu nie chorowała. A teraz nagle na święta znalazła się w szpitalu...
Wolontariusze na medal
- Jestem bardzo zaskoczona i serdecznie dziękuję za pamięć. Mam nadzieję, że w szpitalu odwiedzi mnie także moja rodzina. Choć pozostali mi już tylko dalecy krewni - mówiła wyraźnie wzruszona rodowita grudziądzanka. Na końcu dodała: - Niesamowita jest ta młodzież. Bardzo się poświęcili przygotowując dla nas paczki świąteczne. Myślę, że na pewno będą z nich w przyszłości dobrzy ludzie.
Młodzieży dziękowała również Danuta Mielniczuk, kierownik szpitalnego hospicjum: - Za dary i przede wszystkim za dobre serce - mówiła szefowa placówki.