Pościel za 10,5 tys. zł, a była po 45 tys. Pracownik firmy: - Nie naciągam na garnki i pościele!

Katarzyna Piojda
Garnki "w wyjątkowej promocji" podczas pokazu można kupić za około 6 tys. zł. Cena regularna to ponoć ponad 10 tys. zł. Wierzycie?
Garnki "w wyjątkowej promocji" podczas pokazu można kupić za około 6 tys. zł. Cena regularna to ponoć ponad 10 tys. zł. Wierzycie? pixabay/zdjęcie ilustracyjne
- Ja za naciągacza się nie uważam. Każdy wykonuje taką pracę, jaką powinien - mówi przedstawiciel firmy, organizującej pokazy drogich garnków i cud-kołder.

Wieczorem telefon. Dzwoni pracownik firmy telemarketingowej z Warszawy. Gratuluje mi wygranej. Nie starałam się nic a nic, a jednak dostanę komplet garnków. To w prezencie od firmy, w ramach podziękowania za udział w spotkaniu, na jakie telemarketingowiec mnie teraz serdecznie zaprasza.

Zobacz wideo: Prognoza pogody na zimę 2020/2021.

- Nie wstyd panu pracować w firmie, która pod przykrywką zaproszeń na warsztaty kulinarne czy zajęcia rehabilitacyjne werbuje ludzi na pokazy, podczas których będzie im wciskać drogie naczynia i niby pokonujące raka materace dla chorych? - pytam. Dalsza rozmowa dotyczy już naciągania.

A pan odpowiada: - Nie wstyd. Ja za naciągacza się nie uważam. Każdy wykonuje taką pracę, jaką powinien. Swoją wykonuję dobrze, więc dodzwoniłem się do pani i zapraszam na warsztaty kulinarne.

Fakt, dodzwonił się, chociaż przedstawiciele prawdopodobnie tej samej firmy dzwonili z sześciu innych numerów i je zablokowałam. Ten rozmówca był siódmy.

- Skorzystanie z zaproszenia nie jest przymusowe. Podobnie, jak nabycie naszych towarów - zaznacza pan.

- Czyli jednak pan przyznaje, że podczas pokazu będzie możliwość zakupu tych rzeczy?

Rozmowa kończy się moim stwierdzeniem: - Nie życzę sobie kolejnych telefonów od państwa.

Niewiele to dało, ponieważ w ciągu kilkunastu minut dostaję SMS-a: „Przypominamy o prezentacji firmy, która odbędzie się w piątek o godz. 16.00 w hotelu (...)”.

Trzeba uważać, bo podobnych telefonów mieszkańcy regionu ostatnio odbierają wiele. I słyszą o nagrodach za przyjście. Firma z Częstochowy rzekomo funduje 3-dniowy pobyt w wybranym przez zainteresowanego hotelu, a ta z Gdańska wręcza poduszkę masującą z kamieniami likwidującymi m.in. ból kręgosłupa.

Czytaj także

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów tropi nieuczciwe firmy grasujące po całym kraju. W ubiegłym tygodniu nałożył ponad 1,6 mln zł kary na spółkę Swiss-Med ze Stęszewa (Wielkopolska). Zapraszała na debatę o zdrowym stylu życia, podczas której każda przybyła para dostanie wielofunkcyjny, automatyczny ekspres do kawy.

W UOKiK informują: - W rzeczywistości była to prezentacja i sprzedaż produktów, a prezent okazywał się kawiarką lub ekspresem przelewowym o wartości kilkudziesięciu złotych. Podczas pokazów Swiss-Med kusił też „promocjami”, np. oferował za 10,5 tys. zł zestaw z pościelą wełnianą i pięcioma innymi urządzeniami, podczas gdy produkty te kupowane osobno rzekomo miały kosztować ponad 45 tys. zł.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie