Posłowie PO zachęcali do podpisów pod ustawą o likwidacji TVP Info. Teraz projekt zastopował Tusk

Roman Laudański
Roman Laudański
- To, co dziś widzimy, to karykatura telewizji publicznej. Przypomina telewizje z Chin, czy Korei Północnej, gdzie wszystko jest pod kontrolą, pojawiają się informacje tylko dobre dla rządzących, a nie ma nic o błędach czy przestępstwach władzy - mówi poseł Tomasz Lenz (PO).
- To, co dziś widzimy, to karykatura telewizji publicznej. Przypomina telewizje z Chin, czy Korei Północnej, gdzie wszystko jest pod kontrolą, pojawiają się informacje tylko dobre dla rządzących, a nie ma nic o błędach czy przestępstwach władzy - mówi poseł Tomasz Lenz (PO). Jacek Smarz
Parlamentarzyści Platformy Obywatelskiej zabrali ponad sto tysięcy podpisów pod obywatelskim projektem likwidacji TVP Info. Podpisy trafiły do partyjnej centrali i utknęły. Podobno tego projektu ustawy nie chce forsować Donald Tusk.

- Wszystkie struktury partyjne w kraju włączyły się w zbieranie podpisów pod tym projektem – przypomina poseł Tomasz Szymański (PO). - Zebraliśmy ponad sto tysięcy podpisów, które zostały złożone do centrali i czekamy na decyzję władz Platformy w tej sprawie.

- Władzom PO pozostawiam decyzję na temat kalendarium tego projektu – mówi poseł Tomasz Szymański. - Jestem częstym gościem TVP Info. Czasem widząc jak montowane są materiały po występach, budzi to moje daleko idące zastrzeżenia i uzasadnione obawy co do manipulacji i podawania nie do końca prawdziwych treści.

Zbieraniem podpisów zajmował się w ubiegłym roku również senator Krzysztof Brejza (PO). - Telewizja publiczna przestała realizować jakąkolwiek misję. Nie realizuje ustawy, zajmuje się szczuciem, promowaniem kłamstw. Sam padłem ofiarą telewizji. Jako polityk opozycji mam kilka procesów z telewizją tzw. publiczną, w tym jeden z procesów wygrałem. Przez kilkadziesiąt lat nie było sytuacji, by w kampanii wyborczej telewizja publiczna atakowała opozycjonistę, który wygrał z nią proces. Do tej pory pracownik telewizji rządowej mnie nie przeprosił za kłamstwa pod moim adresem. Kilka kolejnych procesów się toczy. Zdaniem kolegów posłów, taką telewizję należy zlikwidować.

Posłanka Iwona Śledzińska – Katarasińska (PO), wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu przypomina, że zbieranie podpisów zainspirowali poseł Borys Budka i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. - Pomagaliśmy zbierać podpisy, zawiązał się komitet obywatelski, który miał pilotować projekt, ale przez sejmową komisję to nie przechodziło – podkreśla posłanka Śledzińska – Katarasińska i jednocześnie przypomina, że co chwilę składane są skargi do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji na TVP Info. - Zmiany są potrzebne, tylko nie w tej chwili, bo nie ma na to warunków – dodaje posłanka.

- Podpisy zebrane w regionie zostały przekazane do biura krajowego w Warszawie – informuje poseł Tomasz Lenz (PO). - Liczba jest wystarczająca do złożenia wniosku o likwidację TVP Info, ale na razie nie będziemy tego robić, ponieważ taka jest decyzja przewodniczącego Donalda Tuska. Na obecnym etapie, przy większości parlamentarnej PiS, przy przekazywaniu miliardów złotych na telewizję publiczną, nie ma możliwości zmiany jakości i sposobu funkcjonowania telewizji. Ona powinna być obiektywna, transparentna, powinna uczciwie przedstawiać poglądy wszystkich opcji politycznych. Zbierając podpisy pod projektem mogliśmy przeciwstawić się telewizji w obecnym kształcie. Pewnie po wygranych wyborach, bo to jest nasz priorytet, przystąpimy do dyskusji, jak zmienić ją na telewizję pluralistyczną służącą wszystkim obywatelom, a nie tylko PiS. To, co dziś widzimy, to karykatura telewizji publicznej. Przypomina telewizje z Chin, czy Korei Północnej, gdzie wszystko jest pod kontrolą, pojawiają się informacje tylko dobre dla rządzących, a nie ma nic o błędach czy przestępstwach władzy. Podczas niedzielnej demonstracji w Toruniu ludzie pytali mnie, co dalej robimy? Wskazywali na naganne działanie telewizji publicznej. Zbierane podpisów odpowiadało na potrzeby tej części wyborców, którzy nie popierają PiS. Dlatego uważam, że to nie są stracone podpisy.

Posła Lenza zapytaliśmy, czy pamięta telewizję publiczną, która nie była uwikłana w partyjne wpływy. - Bez względu na to, która partia rządzi, dziennikarze mają swoje sympatie polityczne – mówi Tomasz Lenz. - Tak jest, ale czy obecnie przestrzegane są zasady dziennikarskie, czy przedstawiane są racje wszystkich stron? Tego nie ma. Czekamy z podpisami na wybory. To wcale nie muszą być dwa lata, bo przy tym wzroście cen i sytuacji wszystko może się zdarzyć i wybory mogą odbyć się wcześniej.

Prof. UMK Magdalena Mateja, medioznawczyni komentuje, że akcja zbierania podpisów była trochę "parą w gwizdek". - Nie wiem, czy nową ustawą coś można zmienić. Od kilku lat jest szereg publikacji pokazujących, do jakiego stopnia łamane jest istniejące prawo. Jakość telewizji państwowej to skutek odchodzenia od praworządności. Już kilka lat temu medioznawcy z Uniwersytetu Jana Pawła II, który trudno posądzać o antypatię do PiS, przygotowali bardzo krytyczny raport na temat telewizji. Widać w telewizji tendencyjność wyrażaną nie tylko w słowach, ale i w mowie ciała reporterów. Każda naukowa analiza, a było ich sporo, zawartości TVP i TVP Info pokazuje brak obiektywizmu dziennikarzy, brak misyjności, a także braki warsztatowe dziennikarzy. Przekraczana jest granica między informacją a publicystyką, między informacją a komentarzem. Informacje przygotowywane są pod zadaną tezę. Telewizja publiczna w obecnym kształcie znacząco odbiega od wzorca, który wynika z koncepcji i przepisów prawa.

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Zlikwidowac nalezałoby Partię Oszustów. Ludzi rozliczyć, przywódców do kamieniołomów. Z pisdzielcami, sld i innymi to samo.
Dodaj ogłoszenie