Wideo. Rodzinny kapitał opiekuńczy

W piątek 28 października była okazja do spotkania z Jarkiem Kaptajnem w Kujawsko-Pomorskiem, a dokładnie na zamku w jego rodzinnym mieście, Golubiu-Dobrzyniu.
- Opowiadałem o krainie niedalekiej a dla wielu z nas "egzotycznej" . Moja prelekcja podróżnicza to mnóstwo pięknych widoków, wiele ciekawych informacji, wachlarz emocji - informuje Jarek Kaptajn.
Rowerzysta zrobił około 700 km po archipelagu na Morzu Norweskim i północnej Norwegii. Jarek Kaptajn odwiedził m.in. lodowy bar, boisko „na wodzie”, domy dna palach, zaliczył transfer łodzią z Tromso do Harstad, spotkał się z polską życzliwością w Norwegii. Mówił o sprzęcie, kosztach, atrakcjach i życzliwości z jaką się spotykał na trasie. Plany na koleją wyprawę ma zdradzić dopiero na początku 2023 roku.
W poprzedni weekend - 23 października - wPoznaniu Jarek Kaptajn pokazał premierową prezentację "Lofoty - rowerem na koniec alfabetu" na scenie Festiwalu Podróżniczego "Śladami Marzeń" w Poznaniu.
- Bardzo mnie ucieszyła frekwencja na prezentacji, bo mimo wczesnej pory w niedzielne przedpołudnie sala była pełna. Niewątpliwie dodało mi to skrzydeł i prezentacja poszła jak z płatka. Chociaż lekko spętany tremą musiałem co jakiś czas zwilżać suche gardło wodą, ale publiczności to nie przeszkadzało i na zakończenie dostałem całkiem gromkie brawa. Fajne było również to, że po prezentacji w strefie prelegenta zebrał się mały "tłumek" i z wielką przyjemnością odpowiadałem tam na liczne pytania publiczności.… Cieszę się, że mogłem tam coś poradzić, wyjaśnić jakieś wątpliwości, zmotywować. To też bardzo przyjemny "obowiązek" takich publicznych wystąpień – relacjonuje Jarek Kaptajn.
Poznański festiwal pozostawił miłe wspomnienia, skutkuje nowymi znajomościami podróżniczymi i dodaje energii.
Rowerzysta Jarek Kaptajn z Kujawsko-Pomorskiego opowiadał o ...