Prezydent Bruski: "Haniebne zachowanie pracowników TVP". Co na to dziennikarze?

(dan)
Na udostępnionym przez prezydenta Bydgoszczy filmie widać, jak tuż po zakończeniu uroczystości pod pomnikiem, dziennikarz TVP próbuje zadać mu pytania.
Na udostępnionym przez prezydenta Bydgoszczy filmie widać, jak tuż po zakończeniu uroczystości pod pomnikiem, dziennikarz TVP próbuje zadać mu pytania. screen z wideo udostępnionego przez prezydenta Rafała Bruskiego
Prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski na Facebooku poinformował mieszkańców o incydencie z udziałem dziennikarzy TVP, do którego miało dojść 1 sierpnia 2021 około godziny 17, gdy wraz z kombatantami brał udział w uroczystościach z okazji rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Używa mocnych słów: "Stanowczo protestuję przeciwko barbarzyńskiemu zakłócaniu rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego". Zupełnie inaczej sytuację opisuje dziennikarz programu "Alarm", którego sprawa dotyczy.

Zobacz wideo: Wakacyjne pokazy fontanny multimedialnej przed Filharmonią Pomorską w Bydgoszczy

Na udostępnionym przez prezydenta Bydgoszczy filmie widać, jak tuż po zakończeniu uroczystości pod pomnikiem, dziennikarz TVP próbuje zadać mu pytania Rafał Bruski unika odpowiedzi podkreślając: "Ja już mówiłem, że wasza telewizja kłamie, a ja z kłamcami nie rozmawiam".

Tuż po uroczystościach prezydent zamieścił filmik wraz z komentarzem.

"Tak wygląda szacunek propagandzistów z programu Alarm TVP Kurskiego dla Powstańców Warszawskich. Przed i po uroczystości zależało im tylko na tym, bym odpowiadał na pytania, które już w treści zawierały kłamliwe tezy. Co ważne na umówione spotkanie w urzędzie "dziennikarz" nie dotarł, choć urząd był gotowy na odpowiedzi na wszystkie pytania. Widać celem nie jest sprawa, a polityczny atak na mnie. Nawet o godzinie "W" 1 sierpnia. Czy to jest misja państwowej telewizji publicznej finansowanej z pieniędzy wszystkich Polaków?" - czytamy na Facebooku.

Następnego dnia prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski wysłał do prezesa TVP list.

"Stanowczo protestuję przeciwko barbarzyńskiemu zakłócaniu rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, do czego doszło wczoraj, 1 sierpnia, w Bydgoszczy. Haniebne zachowanie pracowników TVP zabolało przede wszystkim kombatantów i ich rodziny" - czytamy w piśmie do Jacka Kurskiego.

Rafał Bruski podkreśla, że dziennikarz nie przybył na umówione spotkanie w ratuszu 27 lipca.

"Czy TVP wyciągnie konsekwencje wobec osób, które nie pojawiły się w urzędzie w umówionym terminie, a postanowiły zakłócić rocznicę Powstania Warszawskiego w dniu 1 sierpnia około godziny 17?" - pyta prezydent.

Poprosiliśmy rzecznika prasowego TVP o komentarz do tej sprawy. Otrzymaliśmy wyjaśnienia Jakuba Ćwirleja, dziennikarza, który 1 sierpnia próbował zadać kilka pytań prezydentowi Bydgoszczy. Oto jego wersja wydarzeń: - Nie jest prawdą, abyśmy zakłócili obchody wybuchu Powstania Warszawskiego. Pytanie Prezydentowi Rafałowi Bruskiemu próbowaliśmy zadać 15 minut przed rozpoczęciem uroczystości oraz już po jej zakończeniu, kiedy Rafał Bruski zaczął się oddalać z miejsca uroczystości, zmierzając w kierunku zaparkowanych samochodów. Z pewnością mogą potwierdzić to członkowie ekipy TVP z ośrodka w Bydgoszczy, którzy realizowali materiał z tego wydarzenia - podkreśla Jakub Ćwirlej.

Zapewnia, że na wywiad z prezydentem Rafałem Bruskim redakcja próbowała się umówić od 26 lipca. - Reportaż dotyczył sprzedaży miejskich kamienic. Z naszych informacji potwierdzonych przez bydgoski ADM wynika, że obecnie około 50 należących do miasta kamienic jest przeznaczonych do opróżnienia, a następnie w dużej części również do sprzedaży w prywatne ręce. Ponieważ za tego typu decyzje odpowiedzialne są władze miasta, wydawało się istotne, żeby o przyczyny zapytać właśnie prezydenta. Niestety Rafał Bruski nie znalazł dla nas czasu. Kluczowe pytania zdecydowaliśmy się więc zadać w miejscu publicznym – przed i po oficjalnych uroczystościach - tłumaczy dziennikarz TVP.

- Nie jest też prawdą, abym nie stawił się na umówione spotkanie. Wywiad z urzędnikiem, który zamiast prezydenta miał wypowiedzieć się w imieniu magistratu, byłem zmuszony przełożyć z powodu problemów zdrowotnych. Poinformowałem o tym biuro prasowe Urzędu Miasta w Bydgoszczy przed zaplanowanym nagraniem. Wywiad jest umówiony na 3 sierpnia 2021 - wyjaśnia Jakub Ćwirlej.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Brawo Panie Bruski . Z gnidami pi ss o wskimi się nie rozmawia
g
gość
przyjdzie czas rozliczeń
o
obsewator
Na moje tacy Bruski i Tusk sami sobie strzelają w kolano. Nie odpowiadają dziennikarzom na trudne pytania. Przyjechała Warszawka i oni tak pracują, biegają za politykami, gdzie popadnie. Tak samo jak za Terleckim, jak i Trzaskowskim. Po prostu, gdyby politycy stanęli na minutę, dwie i odpowiadali na pytania dla OBYWATELI byłoby prościej i nie było takich cyrków.
G
Gość
Obejrzalem ten filmik, moim zdaniem , to Bruski sie skompromitowal i wykazal duzym pokladem hipokryzji. Bruski i prawda, to sie wzajemnie wyklucza juz z daleka.
G
Gość
Panie Bruski, niech Pan nie uzywa slowa "haniebne" w stosunku do innych, tylko odniesie je do siebie, bo haniebne to sa panskie rzady w Bydgoszczy. Gorszego Prezydenta od Pana, to w tym Miescie nie bylo odkad pamietam.
Dodaj ogłoszenie