Prezydent wystraszył inwestorów. Fatalny PMI w Indiach

Szymon Juszczyk
Szymon Juszczyk, Zarządzając Portfelami, RDM Wealth Management
Szymon Juszczyk, Zarządzając Portfelami, RDM Wealth Management RDM WM
Kancelaria Prezydenta Andrzeja Dudy przesłała do Sejmy projekt nowej ustawy, która miałaby rozwiązać w Polsce problem kredytów frankowych. Inwestorzy zareagowali wyprzedażą najbardziej obciążonych problemem banków, chociaż główne założenia projektu, nad którym pracował prezydent, znane były już kilka tygodni temu.

W nowym projekcie prezydenta nie znajdziemy zapisów, które wprost nakazywałyby bankom podejmowanie działań zmierzających do przewalutowania kredytów. Proponowane regulacje skupiają się na restrukturyzacji kredytów i zmianach w Funduszu Wsparcia Kredytobiorców. Ustawa przewiduje zmianę kryteriów przyznawania zwrotnej pomocy w ramach Funduszu, zwiększenie wysokości możliwego do otrzymania wsparcia, wydłużenie okresu wolnej od odsetek spłaty otrzymanej pomocy i wprowadza możliwość umorzenia części zobowiązań. Ta część projektu ma dotyczyć wszystkich kredytów mieszkaniowych. Druga związana jest już konkretnie z restrukturyzacją kredytów walutowych. Z założenia ma być ona dobrowolna, a środki mają pochodzić z dodatkowego subfunduszu utworzonego w ramach Funduszu Wsparcia Kredytobiorców, zasilanego przez banki posiadające w swoich aktywach mieszkaniowe kredyty walutowe. Maksymalne obciążenie będzie wynosić 0,5% kwartalnie wartości aktywów mieszkaniowych kredytów walutowych. Środki te będą dostępne dla danego banku przez pół roku. Później trafią do wspólnej puli i będą dostępne również dla klientów pozostałych banków. W reakcji na doniesienia o proponowanych zapisach inwestorzy postanowili skrócić swoje pozycje w najbardziej obciążonych bankach, w tym w PKO BP. Naszym zdaniem reakcja była chyba nadto przesadzona. Informacje, które zostały opublikowane znane były już kilka tygodni temu. Dlatego też traktujemy tą sytuację jako przejściową, która nie powinna w dłuższym horyzoncie wpłynąć na nastroje panujące na warszawskiej GPW.

Początek miesiąca to zawsze okres wielu istotnych publikacji makroekonomicznych, w tym zrewidowanych danych o indeksach PMI. Największą niespodziankę, niestety negatywną, sprawiły tym razem Indie. Przemysłowy indeks PMI spadł do poziomu 47,9 pkt i odnotował najniższą wartość od lutego 2009 roku. A wszystko za sprawą „największej rewolucji od uzyskania niepodległości”. Wprowadzenie centralnego podatku GST spowodowało, jak pokazują dane, niemały chaos. Produkcja przemysłowa i nowe zamówienia spadły najmocniej od ostatniego kryzysu, a przedsiębiorcy, aby utrzymać część popytu postanowili obniżyć ceny. Mimo tego, firmy są bardzo pozytywnie nastawione do najbliższych 12 miesięcy i uważają, że krótkoterminowy bałagan i spadek aktywności gospodarczej zostanie w następnych miesiącach sowicie wynagrodzony. Ich zdaniem nowa reforma sprawi, że system podatkowy stanie się przejrzysty i klarowny i w niedalekiej przyszłości przełoży się na zwiększenie efektywności gospodarki. Tak naprawdę następne kilka miesięcy pokaże, czy zamieszanie związane ze zmianami będzie miało charakter krótkotrwały, jak w przypadku wymiany banknotów, czy może spowodować głębsze spowolnienie. Naszym zdaniem istnieje duże prawdopodobieństwo, że przeciągu kilku miesięcy sytuacja wróci do normy, a bałagan ureguluje się niejako samoczynnie.

Obejrzyj wideo:
Polacy już się nie boją urlopu w Turcji

Wideo

Materiał oryginalny: Prezydent wystraszył inwestorów. Fatalny PMI w Indiach - Strefa Biznesu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie