Proces prof. Andrzeja Zybertowicza. Wkrótce wyrok w sprawie doradcy prezydenta Andrzeja Dudy

Marcin Koziestański
Marcin Koziestański
Powodowie połączyli się z sądem przez łącza internetowe. Niektórzy czuli się nadwyraz swobodnie - w trakcie rozprawy pili herbatę i palili papierosy.
Powodowie połączyli się z sądem przez łącza internetowe. Niektórzy czuli się nadwyraz swobodnie - w trakcie rozprawy pili herbatę i palili papierosy. fot. Marcin Koziestański
Kończy się proces doradcy prezydenta, profesora Andrzeja Zybertowicza o rzekome naruszenie dóbr osobistych uczestników Okrągłego Stołu. Na ostatniej sprawie wygłoszone zostały już mowy końcowe. Wyrok ma zapaść za miesiąc.

W Sądzie Okręgowym w Warszawie zakończył się we wtorek proces z powództwa kilkudziesięciu byłych uczestników obrad Okrągłego Stołu przeciwko doradcy Prezydenta RP Andrzejowi Zybertowiczowi o naruszenie dóbr osobistych. Wśród powodów byli m.in. Ryszard Bugaj, Zbigniew Bujak i Władysław Frasyniuk.

Za co pozwany został prof. Zybertowicz?

Sprawa sięga początku 2019 roku. Wtedy to, w czasie zorganizowanej w ramach obchodów 30. rocznicy obrad Okrągłego Stołu młodzieżowej debaty oksfordzkiej, prof. Andrzej Zybertowicz zacytował wypowiedź opozycjonisty z czasów PRL Andrzeja Gwiazdy.

– Wtedy nie uświadamialiśmy sobie tego, w jakiej rzeczywistej kondycji jest władza. Tak jak do dzisiaj wielu obserwatorów i komentatorów Okrągłego Stołu nie uświadamia sobie, jak głęboka prawda była w komentarzu Andrzeja Gwiazdy po rozmowach Okrągłego Stołu, gdy powiedział: "podczas obrad Okrągłego Stołu władza (komunistyczna) podzieliła się władzą z własnymi agentami" – mówił Zybertowicz.

Za słowa te 37 byłych opozycjonistów, działaczy dawnego NSZZ "Solidarność" i uczestników obrad Okrągłego Stołu, domagało się od doradcy prezydenta przeprosin i wpłaty pieniędzy na rzecz WOŚP.

Co na to doradca prezydenta?

Podczas poprzedniej rozprawy, która odbyła się w połowie maja, profesor tłumaczył, że chciał młodzieży uświadomić, że istnieje także taki sposób myślenia o obradach Okrągłego Stołu. Jak podkreślał, każda skrajność, nawet radykalna wypowiedź Andrzeja Gwiazdy, niesie w sobie jakąś prawdę. I - jak wskazywał - trzeba się nad nią pochylić, ale nie można jej przyjmować wprost.

Doradca Andrzeja Dudy nawiązał też do otrzymanego wezwania przedsądowego. – W przedsądowym wezwaniu wzywano mnie do autoupokorzenia, bym określił swoje słowa jako nikczemne. To przypominało atmosferę procesów stalinowskich – mówił na sali sądowej.

Z kolei w wywiadzie udzielonym niedawno naszemu portalowi Andrzej Zybertowicz stwierdził: "Nie jestem zwolennikiem wolności słowa bez żadnych granic. Jednak wolność słowa zakłada, że możesz powiedzieć, co myślisz, a nawet że masz prawo publicznie błądzić. Dzięki późniejszej debacie masz szansę zorientować się, że się myliłeś". - Gdy pojawiły się pierwsze reakcje internetowe, myślałem, że to jedna z wielu burz medialnych. Ale ktoś wykonał spory wysiłek organizacyjny, obdzwonił ileś osób. Znalazł adwokatów; lub może odwrotnie – to adwokaci znaleźli swoich klientów. I sporządzono pozew - przypomniał w rozmowie z portalem I.pl prof. Zybertowicz.

Andrzej Zybertowicz przeprosił już wszystkich, którzy, nie współpracowali ze służbami PRL, a mogli się poczuć urażeni na skutek interpretacji jego słów w mediach i zaznaczył: - Nie wymieniłem nikogo z nazwiska, a ze względu na fakt mojej wieloletniej współpracy z braćmi Kaczyńskimi jest absurdalne, bym miał na myśli wszystkich uczestników Okrągłego Stołu. Jego przeprosiny przyjęła red. Janina Jankowska, również uczestnicząca w tamtych obradach, i wycofała swój pozew.

Koniec procesu

- Pozwany podczas debaty oksfordzkiej użył słów: "władza podzieliła się władzą z własnymi agentami", dał tym do zrozumienia, że uczestnicy Okrągłego Stołu byli zdrajcami. Pozwany używając tych słów, świadomie wprowadził odbiorców, młodych ludzi, w błąd. Słowa te usłyszała cała Polska. Te słowa, ta teza, w naszej ocenie świadomie dąży do tego, by przeinaczyć historię. Uczestnicy Okrągłego Stołu uważają te słowa za obraźliwe. Naruszenie dóbr osobistych ma charakter obiektywny, a nie subiektywny. Wszystkie osoby, które są uczestnikami procesu występują o ochronę pamięci. Roszczenie, które sformułowaliśmy to złożenie stosownego oświadczenia przez pozwanego i wpłatę 10 tys. na cel społeczny - mówił jeden z pełnomocników powodów.

A ci, podczas wygłaszania mów końcowych czuli się nadwyraz bardzo swobodnie. Niektórzy pili herbatę, inni palili papierosy. Upomniał ich za to sędzia, przypominając, że pomimo, że rozprawa odbywa się online za pomocą łącza internetowego, to jednak wszyscy są uczestnikami rozprawy sądowej.

Proces prof. Andrzeja Zybertowicza. Wkrótce wyrok w sprawie doradcy prezydenta Andrzeja Dudy
fot. Marcin Koziestański

Następnie głos zabrała mec. dr Monika Brzozowska-Pasieka, pełnomocniczka Andrzeja Zybertowicza. Odniosła się do słów niektórych z powodów, którzy w czasie procesu twierdzili, że przez słowa doradcy prezydenta, nazywani są przez społeczeństwo "agentami", czy "zdrajcami". - Na przykład pan Zbigniew Bujak stwierdził, że odczuwa negatywny oddźwięk słów pozwanego. Opowiadał, że gdy wychodzi na miasto, słyszy skierowane w swoją stronę słowa "zdrajca". Tylko, że pan Bujak wspomniał także, że słowa "zdrajca" słyszy już od lat 90. Więc negatywny oddźwięk nie jest spowodowany słowami pozwanego z 2019 roku. Słowa powodów, że przez pana Zybertowicza są nazywani "agentami", delikatnie mówiąc, są nieudowodnione. Jeżeli powodowie nie doznali ostracyzmu, nie można mówić o naruszeniu dóbr osobistych - podkreślała pełnomocniczka Zybertowicza.

Według niej wartość oświadczenia, którego domagają się powodzi, a które miałoby się znaleźć m.in. w telewizjach o największej oglądalności, szacowana jest na ok. milion złotych, co jest kwotą, jak podkreśliła, niedopuszczalną. - Profesor Zybertowicz zacytował wypowiedź Andrzeja Gwiazdy. Czy naprawdę ma płacić za czyjeś słowa? - pytała.

Po wygłoszeniu mów końcowych sędzia zamknął przewód sądowy. Wyrok w tej sprawie ma zapaść przed Sądem Okręgowym w Warszawie 13 października.

TD

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wysokie dopłaty do węgla – kończy się termin składania wniosków

Materiał oryginalny: Proces prof. Andrzeja Zybertowicza. Wkrótce wyrok w sprawie doradcy prezydenta Andrzeja Dudy - Portal i.pl

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie