MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Prof. Golinowski: Nasza polityka zagraniczna coraz bardziej się ośmiesza

rozmawiał Jacek Deptuła/
Prof. Janusz Golinowski: - Ekscytujemy się Ukrainą zapominając, że ona stała się ofiarą geopolityki
Prof. Janusz Golinowski: - Ekscytujemy się Ukrainą zapominając, że ona stała się ofiarą geopolityki nadesłane/Bankier.pl
Rozmowa z prof. Januszem Golinowskim, politologiem UKW, o polskiej polityce zagranicznej.

Premier mówi, że PiS " ciągnie do wojny", kandydat na prezydenta chce pomóc militarnie Ukrainie, a szef dyplomacji sugeruje, że Ukraińcy wyzwolili Auschwitz... Rozumie pan coś z tego?
To świadczy o całkowitej niespójności polskiej polityki zagranicznej. Dyskusję o pomocy wojskowej Ukrainie wywołał weteran Solidarności Zbigniew Bujak. Jednak reakcja Polaków była jednoznaczna - miażdżąca większość była przeciwna. Tymczasem polska polityka zagraniczna nie jest samodzielna, nie możemy występować przed orkiestrę. Tym bardziej że antyrosyjska polityka Zachodu wobec Rosji odchodzi w przeszłość, a Polska została wypchnięta ze wszystkich rozmów na temat Ukrainy. Zostaliśmy z ręką w nocniku.

Nikt nas nie słucha, a my wymachujemy szabelką?
Jeszcze od czasów ministra Sikorskiego, po obecnych rządzących, widać wyraźnie, że Polska jest partnerem niepoważnym. Nie możemy się zatem dziwić, że w kręgach dyplomatycznych woli się rozmawiać z Francją czy Niemcami. I to nie Putin spowodował, ale my sami i wygląda to śmiesznie. Mam wrażenie, że w niektórych dziedzinach część naszych polityków jest bardziej ukraińska niż Ukraińcy. Nawet Niemcy zdają sobie sprawę z ograniczeń i interesów, które łączą ich z Rosją. Jeśli sieć tych układów i interesów się rozsypie, to Ukraina zostanie totalnie odizolowana i powstanie problem: kto będzie finansował worek bez dna, jakim jest Ukraina.

Nie rozumieją tego nasze elity władzy?
Same sobie stwarzają niebezpieczny precedens, a to jest balansowanie na ostrzu noża. Zderzenie armii rosyjskiej z wojskami NATO to rozlanie się konfliktu przynajmniej na pół Europy.

Rusofobia to chyba zbyt delikatne określenie tego problemu?
Myślę, że najważniejsze osoby w państwie chyba nie zdają sobie z tego sprawy, co mówią. Starają się przebijać swymi niemądrymi, głupimi wręcz wypowiedziami. Nic dziwnego, że w Europie jesteśmy postrzegani w komediowy sposób, jako jakiś bantustan. Lech Wałęsa może i musiał mieć interpretatorów, którzy tłumaczyli, co autor chciał powiedzieć. Ale jeśli to mówi minister Schetyna, pan Duda czy pani premier - jak można to traktować poważnie? W tym polskim serwilizmie, także wobec Europy Zachodniej, posunęliśmy się do absurdu. Zachód się temu przypatruje i wyciąga wnioski. Kilka dobrych miesięcy temu powiedziałem "Pomorskiej", że z tego, co się stało na Ukrainie, nie ma odwrotu, problem jedynie w tym, jak daleko to zajdzie. Ekscytujemy się wydarzeniami na Ukrainie, zapominając, że ona stała się ofiarą szerszych interesów geopolitycznych mocarstw.

Nasze elity chcą wojować, a Angela Merkel złożyła wczoraj w Davos prezydentowi Putinowi ofertę rozmów między Unią Europejską a Eurazjatycką Unią Gospodarczą. Zachód się łamie?
Ależ skąd, przeciwnie! To nie jest słabość Niemiec, tylko wyraz rozsądku. Z wypowiedzi niektórych polityków mam wrażenie, że po raz kolejny chcemy zafundować sobie tragedię i później czuć się jej ofiarą. Takiego zacietrzewienia zupełnie nie rozumiem. Rosja jest zbyt dużym państwem, by ją odizolować czy ignorować. Czy nam się to podoba, czy nie - Rosja podniosła się z kolan z rozpadu w latach 90. i próbuje odzyskiwać pozycję choćby za sprawą Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej czy wzmacniania sojuszy z Chinami, Iranem, Brazylią i Indiami. To zupełnie nowa globalna sytuacja. Tymczasem polscy politycy zdają się traktować ukraiński konflikt wyłącznie na zasadzie kto wygra, a kto przegra, nie widząc tego kontekstu.

Może chodzi im tylko o medialne istnienie w roku wyborczym?
Muszą w końcu dostrzec, że się ośmieszają. Od czasu do czasu podnoszą palec i zgłaszają się chcąc coś mądrego powiedzieć. A mądrości w tym za grosz.

Czytaj e-wydanie »

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska