Prokurator: Taksówkarz z Wrocławia usiłował zabić Ukraińca...

    Prokurator: Taksówkarz z Wrocławia usiłował zabić Ukraińca na rowerze. Grozi mu dożywocie

    mg, prl

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    - Mam piątkę dzieci. To był wypadek! Nie rozumiem dlaczego tak się stało. Nie chciałem mu zrobić krzywdy. Przewrócił się i wpadł mi pod koła. Nie miałem zamiaru nikogo zabijać. Chciałem go tylko zatrzymać. Nie wiedziałem że to Ukrainiec - płakał przed wejściem na salę sądową Artur Ch. Według prokuratury, wrocławski taksówkarz w sobotę rano celowo przejechał rowerzystę - Ukraińca, z którym wcześniej zderzył się na skrzyżowaniu. Śledczy twierdzą, że taksówkarz potrącając rowerzystę, a potem przejeżdżając po nim, chciał się zemścić. Prokurator postawił 37-letniemu taksówkarzowi zarzut usiłowania zabójstwa. Grozi mu dożywocie.
    Prokurator: Taksówkarz z Wrocławia usiłował zabić Ukraińca na rowerze. Grozi mu dożywocie
    1/7
    przejdź do galerii

    ©Paweł Relikowski

    Zobacz galerię

    Do dramatycznych scen doszło w sobotę po ósmej rano we Wrocławiu. W okolicach Parku Skowroniego czterdziestoletni Ukrainiec na rowerze miał wjechać na skrzyżowanie na czerwonym świetle, zajeżdżając przy tym drogę taksówkarzowi. Rower uderzył w taksówkę. Między mężczyznami doszło do wymiany zdań. Rowerzysta uciekł. Taksówkarz ruszył za nim.

    - Najpierw w obrębie przejścia dla pieszych doszło do kolizji rowerzysty z autem osobowym.
    Po tym zdarzeniu mężczyźni zatrzymali się na chwilę, jednak użytkownik jednośladu odjechał. Kierowca samochodu ruszył za nim w pościg wjeżdżając do pobliskiego parku - opowiada Monika Kaleta z policji.

    Gdy taksówkarz dogonił rowerzystę, potrącił go, a potem - jak twierdzi prokuratura - celowo po nim przejechał. Artur Ch. przekonuje, że było inaczej. W poniedziałek przed wejściem na salą sądową mówił, że chciał tylko dokonać obywatelskiego zatrzymania rowerzysty, który spowodował stłuczkę a potem uciekł. - Nikomu nie chciałem zrobić krzywdy. To był wypadek. Rowerzysta się przewrócił i wpadł mi pod koła - mówił 37-latek. Chce, by prokuratura obejrzała film z rejestratora w jego samochodzie. - Pokaże jak było.
    Film z rejestratora jest jednym z ważniejszych dowodów obciążających taksówkarza - dowiadujemy się tymczasem nieoficjalnie. - Właśnie dlatego, że śledczy zapoznali się z tym nagraniem, taksówkarz dostał taki zarzut a nie inny. Czyli usiłowanie zabójstwa - mówi nam osoba, znająca szczegóły śledztwa. Są dwa filmy - z kamery taksówki i monitoringu miejskiego. Oba mają obciążać taksówkarza. - Są bulwersujące - mówi nam osoba, która widziała nagrania.

    Po wypadku Ukrainiec w ciężkim stanie trafił do szpitala. Ma między innymi zmiażdżoną klatkę piersiową oraz połamane żebra. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

    Pomocy na miejscu wypadku rowerzyście udzielały postronne osoby. Policja po chwili zatrzymała 37-letniego taksówkarza.
    - Grozić mu może teraz kara dożywotniego pozbawienia wolności - mówi Monika Kaleta z policji.

    W poniedziałek wrocławski sąd aresztował taksówkarza na trzy miesiące.

    Zobacz galerię



    Czytaj treści premium w Gazecie Pomorskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (2) forum.pomorska.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Wideo