Pustułki na moście

MAŁGORZATA GOŹDZIALSKA
Drogowcy zapewniają, że termin  zakończenia robót nie jest zagrożony. Na  zdjęciu: pracownicy firmy "Antoni Popowski.  Drogi i mosty".
Drogowcy zapewniają, że termin zakończenia robót nie jest zagrożony. Na zdjęciu: pracownicy firmy "Antoni Popowski. Drogi i mosty". Fot. Wojciech Alabrudziński
Za nami półtora miesiąca uciążliwości związanych z zamknięciem mostu stalowego przez Wisłę. Na razie remont przebiega sprawnie.

Do zamknięcia mostu stalowego przez Wisłę mieszkańcom Zawiśla trudno się przyzwyczaić. Uciążliwości są bowiem dotkliwe - wiążą się nie tylko z koniecznością stania w korkach, ale przede wszystkim dodatkowymi kosztami, które wymusza objazd przez tamę. Mieszkańcy ulicy Grodzkiej mają na przykład do pokonania dodatkowo około 20 km dziennie. Na szczęście, kierowcy coraz lepiej orientują się, ile czasu zajmuje przejazd przez zaporę, o której trzeba wyjechać, żeby nie spóźnić się do pracy, wiedzą, kiedy tworzą się największe korki.

Na szczęście dotychczas na tamie nie doszło do wypadków, które zatrzymałyby ruch na dłużej. Żadnego auta nie holowano. Doszło tylko do kilku stłuczek. Niemniej jednak mieszkańcy niecierpliwie czekają na otwarcie mostu. Jak przebiega remont przeprawy?

Z informacji przekazanych nam przez Miejski Zarząd Dróg wynika, że dotychczas wykonano roboty rozbiórkowe (poza demontażem dylatacji), naprawiono płytę pomostu na odcinku dwóch przęseł, zrobiono zabezpieczenie antykorozyjne konstrukcji jednego przęsła. Brygada remontowa uporała się również z montażem rusztowań do wykonania prac antykorozyjnych konstrukcji stalowej na następnym przęśle.

Zakres prac przewidzianych do remontu w tym roku to: roboty rozbiórkowe (nawierzchnia, izolacja, dylatacje, krawężniki), naprawa płyty pomostu, montaż dylatacji, ustawienia krawężników, wykonanie odwodnienia, ułożenie izolacji i nawierzchni jezdni, wykonanie nawierzchni i izolacji chodników, zabezpieczenie antykorozyjne betonu pod spodem płyty pomostu i chodników oraz wykonanie zabezpieczenia antykorozyjnego kons-trukcji stalowej mostu.

- _Możliwość prowadzenia robót antykorozyjnych zależna jest bardzo ściśle _od warunków atmosferycznych - podkreślają drogowcy. Opady deszczu, wysoka wilgotność powietrza, niskie temperatury stanowią istotną przeszkodę w kontynuowaniu robót. Dodatkowe utrudnienie to ptaki pozostające pod ścisłą ochroną. Chodzi o pustułki, które mają gniazda na moście.

W stosunku do harmonogramu, istnieje niewielkie opóźnienie w wykonywaniu robót antykorozyjnych, natomiast szybciej niż zakładano posuwają się prace związane z naprawą płyty pomostu. Ponadto zakończone zostały prace rozbiórkowe (półtora miesiąca wyprzedzenia w stosunku do harmonogramu).

Na razie wszystko wskazuje na to, że najpóźniej w listopadzie most ponownie zostanie otwarty. Drogowcy zapewniają, że termin zakończenia robót, podany na początku kwietnia, nie jest zagrożony. Miejmy tylko nadzieję, że pustułki i gniazda znajdujące się na przeprawie nie pokrzyżują planów ekipie remontowej.


Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
czarna

rano do pracy na 7 jadę 35 minut a powrót z pracy po 15 zajmuje 45 minut, to jest okropne, spędzać swój cenny czas w samochodzie stając w korku........... i to nie tylko na tamie!!!! ludzie za jakie grzechy, czy nie ma jakiejś mądrej głowy w mieście która pokierowała by troche tym remontem mostu i faktycznie przyspieszyła roboty??? zgadzam sie z wypowiedzia wcześniejsza ze wszelkie remonty dróg w Niemczech realizowane sa w expresowym tempie, a u nas o 7 jeszcze nic sie nie dzieje na drogach a po 15 już sie nic nie dzieje, w takim tempie do usranej śmierci będziemy przez te tamę jeździć....

Z
Zdzislaw28
W dniu 23.05.2008 o 09:49, mostowiak napisał:

A kto ma ponosić koszty zawiślaków? Jak im się coś nie podoba, to chętnie się z którymś zamienię - moje M3 za jego domek i marudził nie będę. Typowa u Polaków mentalność - zróbcie coś, żeby mi było dobrze, ale broń Boże, żebym musiał za moją wygodę cokolwiek zapłacić!!! Żenujące



To srodmiescie i inne dzielnice Wloclawka nie korzystaja z mostu? Remont ma trwac do konca listopada, ale w tym tempie chyba zima rowniez trzeba bedzie jezdzic do pracy na okolo przez tame i z powrotem. Chcialbys tak? Wiesz jakie sa korki na tamie? Powrot do domu przy dobrym czasie trwa 30min, w korkach godzine. Place podatki, wiesz ile w Niemczech trwa zrobienie odcinka petli autostrady? 3 dni! W piatek zaczynaja w niedziele w nocy oddaja do uzytku.
m
mostowiak

A kto ma ponosić koszty zawiślaków? Jak im się coś nie podoba, to chętnie się z którymś zamienię - moje M3 za jego domek i marudził nie będę. Typowa u Polaków mentalność - zróbcie coś, żeby mi było dobrze, ale broń Boże, żebym musiał za moją wygodę cokolwiek zapłacić!!! Żenujące

r
r111

Według mojej oceny w obecnym tempie most będzie remontowany jeszcze przez kilka lat i tak:
1. Dlaczego prace antykorozyjne nie są prowadzone jednoczęśnie na kilku przęsłach ?
2. Dlaczego remont nawierzchni mostu nie jest prowadzony przez 24 godziny na dobę (za wyjątkiem dni świątecznych) ?
3. Dlaczego mieszkańcy Zawiśla mają ponisić koszty bardzo długiego czasu remontu mostu ?

Dodaj ogłoszenie