Przypomnijmy, oświadczenia burmistrza i przewodniczącego trafiły do wojewody po terminie w związku z zaniedbaniem urzędników, za co otrzymali nagany z sekretarzem gminy Pawłem Kubiczem na czele. Łącznie z oświadczeniem świeżo upieczonego burmistrza po terminie spłynęło także oświadczenie o działalności gospodarczej żony, choć ta biznesu nie prowadzi.
Na oficjalnej stronie Urzędu Wojewódzkiego czytamy, że: "samorządowcy wybrani w wyborach powszechnych, którzy nie dopełnili tego obowiązku (złożenia oświadczeń - red.), utracili swoje mandaty z dniem niedochowania wymienionych tutaj obowiązków. Uchwały rad mają jedynie charakter deklaratoryjny (stwierdzający stan faktyczny). Niepodjęcie takich uchwał nie zmienia faktu utraty mandatów przez tych samorządowców, którzy nie dopełnili co najmniej jednego z wymienionych wyżej obowiązków".
Taką informację, w oficjalnym piśmie, otrzymała rada.
Wczoraj w tej sprawie odbyło się posiedzenie samorządu.
Sala Gminnego Ośrodka Kultury w Górznie chyba nie pamięta takiego tłumu mieszkańców, zainteresowanych sesją. Na posiedzeniu samorządu pojawiła się nawet ekipa telewizyjna regionalnej "trójki".
W obecności licznej grupy wyborców rada w Górznie postanowiła nie wygaszać mandatów burmistrza Roberta Stańki i przewodniczącego Leszka Krompa.
W sprawie wygaszenia mandatu tego ostatniego rada głosowała jednomyślnie przeciw.
Natomiast w przypadku wygaśnięcia mandatu Roberta Stańki pojawiły się rozbieżności.
Grzmiał Roman Szczucki, który nie ukrywa, że nie jest sympatykiem nowego burmistrza. Wspólnie z Jackiem Rucińskim głosował za wygaśnięciem mandatu. Ponadto trzy osoby wstrzymały się od głosu.
W ten sposób radni, jak argumentowali, rozumieją samorządność, prawo do samostanowienia.
Obecnie sprawa będzie się rozwijać dwutorowo.
Z jednej strony wojewoda wezwie radę i nakaże przyjęcie uchwały. Jeśli rada nie podejmie stosownej decyzji, to gospodarz województwa wyda rozporządzenie zastępcze w miejsce uchwały samorządu.
Z drugiej strony wszyscy spoglądają na Warszawę, gdzie 13 marca Trybunał Konstytucyjny zadecyduje czy utrata mandatów samorządowców, którzy spóźnili się z oświadczaniami, jest zgodna z konstytucją.