Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Radny Michał Rzymyszkiewicz o metropolii: Toruń też może nadawać ton

Rozmawiał Wojciech Giedrys [email protected] tel. 56 61 99 912
Michał Rzymyszkiewicz: - Sami przejmiemy inicjatywę.
Michał Rzymyszkiewicz: - Sami przejmiemy inicjatywę. Lech Kamiński
- Jeśli chodzi o dyskusję nad metropolią, Bydgoszcz jest trzy kroki przed nami - uważa Michał Rzymyszkiewicz, toruński rajca Platformy Obywatelskiej. - To ostatni moment, w którym możemy się zmobilizować i dogonić bydgoszczan.

Rozmowa z Michałem Rzymyszkiewiczem, toruńskim radnym PO

- Po co nam komisja ds. metropolii? Powołujemy ją tylko dlatego, że ma ją również bydgoska Rada Miasta?
- Ta komisja jest potrzebna Toruniowi. Pokazuje to choćby porządek ostatniej sesji Rady Miasta, gdzie znalazły się dwa punkty: przyjęcie zintegrowanego programu rozwoju transportu publicznego dla aglomeracji bydgosko-toruńskiej oraz program działań z Bydgoszczą, powiatem toruńskim i bydgoskim, gminami Nakło nad Notecią i Kowalewo Pomorskie w latach 2014-2020. Jesteśmy skazani na współpracę z Bydgoszczą i okolicznymi gminami. Dobrze by było, aby wynikała też z chęci obydwu stron. Inicjatywa utworzenia komisji wyszła z PO. Ale jesteśmy otwarci na uwagi innych klubów. Chcemy, by ta komisja działała ponad podziałami, bo to jest nasza wspólna sprawa. Jak rząd prowadzi politykę zagraniczną, to dobry zwyczaj jest taki, że wszystkie opcje mówią jednym głosem.

- Komisja będzie pilnować interesów Torunia w przyszłym związku komunalnym z Bydgoszczą?
- Już mieliśmy kilka sytuacji, że resorty administracji i cyfryzacji lub rozwoju regionalnego konsultowały z samorządami rozwiązania związane np. z metropoliami. W przypadku białej księgi obszarów metropolitalnych zebrał się zespół w radzie miasta, który przygotował toruńskie stanowisko. To był prototyp tej komisji. Powinniśmy mieć komisję, która na bieżąco będzie się zajmować wszelkimi sprawami związanymi z metropolią. Jesteśmy w przededniu nowej perspektywy finansowej Unii Europejskiej na lata 2014-2020, w ramach której możliwa będzie realizacja wspólnych projektów i dlatego powinno zostać stworzone odpowiednie miejsce do dyskutowania i opiniowania tych kwestii.

Czytaj także: Bydgoszcz daleka od ideałów. Miasto rozwija się coraz wolniej

- W jaki sposób toruńska komisja będzie monitorować to, co dzieje się wokół metropolii?
- Funkcjonowanie toruńskiej komisji nie będzie standardowe i proste. Nie może ograniczać się do tego, że jej członkowie będą czekać na to, co przedstawią prezydent czy też urzędnicy czy to, co trzeba zaopiniować na najbliższą sesję. Tutaj trzeba będzie się wykazywać wielką inicjatywą, być czujnym i dokładnie patrzeć, co robią nasi przyjaciele z sąsiednich gmin. Komisja powinna wychodzić np. z inicjatywą spotkań, rozmów, konsultacji. To jest jednak kwestia proceduralna. Jak wiemy, radę miasta na zewnątrz reprezentuje wyłącznie przewodniczący. Ale można ustalić rozwiązanie, że komisja wypracowuje wniosek, a realizuje go przewodniczący.

- Czy komisja mogłaby prowadzić polemiki ze stowarzyszeniami, np. dość aktywną Metropolią Bydgoską?
- To pozostaje jeszcze kwestią otwartą. Należy ustalić to podczas prac komisji. Gdzieś jest taka granica, do której komisja nie powinna wchodzić w polemikę ze stowarzyszeniami. Jeśli chodzi o dyskusję nad metropolią, Bydgoszcz jest trzy kroki przed nami. To ostatni moment, w którym możemy się zmobilizować i dogonić bydgoszczan i razem z nimi ustalać, co się będzie działo w przyszłości. Do tej pory wielokrotnie torunianie oraz bydgoszczanie rozmawiali ze sobą za pośrednictwem mediów. Niektórzy, żeby dostać się na łamy lub antenę, prześcigali się w coraz to bardziej kontrowersyjnych stanowiskach i opiniach. Powinniśmy jednak postawić na rzeczową rozmowę i z bydgoszczanami przygotować plan działań, np. podczas wspólnych obrad toruńskiej i bydgoskiej Rady Miasta.

- Na razie bydgoszczanie nadają ton tej dyskusji.
- Do tej pory było tak, że Bydgoszcz wychodziła z jakimś stanowiskiem, apelem lub tematem. Torunianie zaś ograniczali się do roli tych, którzy muszą odpowiadać i tłumaczyć. Jak już zacznie działać komisja, będziemy sami mogli inicjować niektóre kwestie lub poruszać jakieś problemy. Nie będziemy musieli czekać. Sami przejmiemy inicjatywę. Bydgoszcz obecnie nadaje ton, ale nie jest to tempo, któremu byśmy nie mogli dorównać. Co więcej, mam nadzieję, że przy odpowiedniej woli współpracy jesteśmy w stanie nadać ton dyskusji o związku komunalnym i przyspieszyć tempo prac nad projektami, które mógłby realizować w latach 2014-2020.

- W pierwszej kolejności może to być bezpośrednie połączenie autobusowe z Torunia do bydgoskiego portu lotniczego?
- Takich tematów do omówienia na komisji jest wiele. Katalog spraw, którymi mogłaby się ona zająć, jest już przygotowany. Nie chcę jednak go w tej chwili zdradzać. To ma być komisja wspólna wszystkich klubów, dlatego powinniśmy razem ustalić dalsze kroki.

Wiadomości z Torunia

Czytaj e-wydanie »

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska