Taki pomysł zgłosili podczas zebrania wiejskiego rodzice uczniów, którzy uczęszczają do Szkoły Podstawowej w Niemczu przy ul. Bydgoskiej. - Co prawda jest tam "Agatka", która przeprowadza dzieci przez przejście dla pieszych, ale pracuje tylko do 15.30 - tłumaczy Krystyna Lachowska, sołtys Niemcza. - Uczniowie nieraz kończą lekcje później.
"Pani stopek" to za mało?
I to właśnie w trosce o nich przed "zebrą" miałaby stanąć sygnalizacja świetlna. - Bydgoską często podróżują działkowcy, którzy zmierzają do Koronowa i Bożenkowa - relacjonuje Lachowska. - Nie raz tyle aut tamtędy przejeżdża, że nie można okien otworzyć, taki jest hałas.
Szkoła przeprowadziła nawet ankietę wśród rodziców. Przepytano 173 osoby. Aż 125 z nich uważa, że światła znacznie poprawiłyby bezpieczeństwo uczniów. Jednocześnie, gdyby mieli wybierać między "Agatką", a światłami 83 z nich chciało, aby została "pani stopek", a 81 opowiedziało się za sygnalizacją. - O to, aby uczniom nic się stało dba już pani, która przeprowadza je prze ulicę - zauważa Małgorzata Dziedzic, dyrektor podstawówki. - Zdarzają się sytuacje, że rodzice zatrzymują się w niedozwolonych miejscach, gdy przywożą lub odbierają swoje pociechy. Dlatego nie wiem, czy pojawienie się świateł zmieniłoby coś w tej kwestii.
Urzędnicy mówią stanowczo "NIE"
Wyniki ankiety trafiły do Starostwa Powiatowego w Bydgoszczy. Bo ulica, przy której znajduje się szkoła jest drogą powiatową. Urzędnicy dość sceptycznie odnieśli się do pomysłu. - Już trzykrotnie przeprowadziliśmy tam badania natężenia ruchu - tłumaczy Zbigniew Łuczak, wicestarosta. - Większość samochodów jeździ teraz ul. Słowackiego i przez to Bydgoska stała się typowo lokalną drogą.
Jak przyznaje, do niebezpiecznych sytuacji doprowadzają... sami rodzice, którzy dowożą dzieci do placówki. - Wielokrotnie widziałem, gdy zatrzymują się na samym przejściu dla pieszych lub tuż za nim, a ich pociechy wyskakują wtedy wprost na jezdnię - dodaje. - Dlatego chciałbym do nich zaapelować, aby wjeżdżali na parking, który znajduje się obok szkoły. Wówczas na pewno będzie o wiele bezpieczniej.
Jak wynika z ankiety aż 149 osób było świadkami sytuacji, w której inni rodzice nieprawidłowo wysadzali swe dzieci przy podstawówce. Jednocześnie przyznało się do tego tylko 17 z nich.
Prośbę dotyczącą sygnalizacji odrzucają również gminni urzędnicy. - Uważam, że w tamtym miejscu nie jest ona potrzebna - wyjaśnia Adam Biegański, kierownik referatu ds. inwestycji drogowych. - Ul. Słowackiego przejęła teraz 90 procent ruchu, a światła musiałyby powstać na skrzyżowaniu. Prawdopodobny koszt takiej inwestycji wyniósłby 100 tys. zł.
Czytaj e-wydanie »