https://pomorska.pl
reklama
MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Są zasiłki dla działkowców z Włocławka. I są pretensje.

(goz)
fot. Wojciech Alabrudziński
Do Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie we Włocławku wpłynęły już pierwsze wnioski od działkowców o przyznanie zasiłków. Wiadomo już jednak, że tylko część poszkodowanych otrzyma wsparcie. I to budzi niezadowolenie.

Do Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie we Włocławku wpłynęły już pierwsze wnioski od działkowców o przyznanie zasiłków. Wiadomo już jednak, że tylko część poszkodowanych otrzyma wsparcie. I to budzi niezadowolenie.

Na terenie Rodzinnego Ogrodu Działkowego "Zofijka" na Zawiślu podczas majowej powodzi zalana została połowa działek. Pod wodą znalazło się ponad 70 ogrodów. Uprawy zostały kompletnie zniszczone. Na 67 działkach powódź uszkodziła też altany. - Woda sięgała dwóch metrów - wspomina prezes Grażyna Ferner.

Dorobek życia wielu działkowców poszedł na marne. - Jedna ze ścian domku na mojej działce pękła - żali się emeryt Wojciech Miecznikowski. - Domek nadaje się do rozbiórki. Wszystko, co rosło na działce, zgniło. Nie ma upraw, nie ma trawy. Niczego. Straciłem to, na co pracowałem całymi latami. I już tego nie odzyskam.

Rada Miasta we Włocławku na wniosek prezydenta Andrzeja Pałuckiego przyznała zasiłki działkowcom, którzy mają najniższe dochody. Część z nich jest jednak przerażona formalnościami, jakie wiążą się ze składaniem wniosków.

Wymagane są między innymi zdjęcia - podkreśla Grażyna Ferner. . Wielu działkowców w czasie powodzi o fotkach jednak nie myślała. Zresztą robienie zdjęć w sytuacji, gdy na na teren najniżej położonych ogrodów można się było dostać tylko pontonem, było niemożliwe.

Jeśli jeśli jednak nie zdjęcia, to mogą być zaświadczenia o zgłoszeniu zalania ogrodu do Straży Pożarnej. - Dowodem mogą być też protokoły, którymi dysponuje Zarząd Okręgu Toruńsko-Włocławskiego Polskiego Związku Działkowców - twierdzi Ryszard Chodynicki, prezes zarządu.

Na razie do poszczególnych sekcji włocławskiego MOPR wpłynęło po kilka wniosków o przyznanie zasiłków. Szacunki wskazują, że o wsparcie wystąpi mniej niż 200 działkowców. Większość bowiem spośród 380 poszkodowanych nie spełnia podstawowego kryterium - dochodowego.

Prezesi ogrodów nie ukrywają, że większość działkowców jest z tego powodu rozżalonych. Uważają, że zasiłki powinni dostać wszyscy, którzy ponieśli straty. Maria Ignatowska, dyrektor MOPR mówi: - Rozumiem niezadowolenie działkowców. Ale to nie jest odszkodowanie, tylko zasiłek, i nie można pominąć kryterium dochodowego.

Włocławski samorząd jest jednym z niewielu w Polsce, który zdecydował się na tego typu wsparcie dla poszkodowanych działkowców. Poza Włocławkiem taką pomoc zaoferował jeszcze Toruń.

Pieniądze dla ogrodów przekazał także Zarząd Okręgu Toruńsko-Włocławskiego Polskiego Związku Działkowców. Na konto "Zawiśla" wpłacił 500 złotych ze swojej diety radny Andrzej Kazimierczak i zaapelował do innych samorządowców łącznie z prezydentem o pójście w jego ślady. Skąd ta inicjatywa? Bo radny Kazimierczak uważa, że gdy dysponuje się publicznymi pieniędzmi, łatwo być dobrym. A czasmi trzeba, sięgnąć do własnej kieszeni.

Komentarze 6

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Pan radny Kazimierczak pewnie te 500 zł przekazał na swoją własna działkę! Znalazł się drugi cwaniaczek obok Zbonia! Szok! Jak ludzie potrafią zmieniać na czas wyborów!
b
boguśka
Nie szanują te panie pracy jaką mają(a zakupy w sklepach w czasie pracy).
u
urzędnik
A po godzinach pracy gdy zostają tylko sprzątaczki-także zabawy się odbywają-komedii nie trzeba oglądać brak słów!!
m
miasto
Pracownice-pijaczki z MOPR-sprawdźcie co robią w godzinach pracy a dyrekcja o tym nie wie??
Pani kierowniczka też po 7.30 przyjeżdża do pracy.......
r
rajmund
Dobrze się stało że miasto chce pomóc działkowcom.Tylko że znowu wyszło że najważniejsze jest dzielenie i skłócanie ludzi. Woda nie wybierała czy ma zalać działki osób o niskich czy wysokich dochodach. Znowu robiona jest selekcja.
Nic by się nie stało gdyby dano mniej ale wszystkim , którzy ponieśli straty. Może jest jeszcze czas żeby zmienić uchwałę.
s
stary
Ztego co ja zrozumiałem to pieniądze należą się wszystkim zalanym działkowcom,nie było mowy o żadnych zdjęciach i dochodach.PREZYDENT winien to wyjaśnić albowiem to on wymyślił.
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska