Gdy to zobaczyłam, myślałam że wyjdę z siebie - mówi nasza Czytelniczka z Bartodziejów. - Wracałam do domu z Focus Parku i zauważyłam, że przy przystanku koło bazyliki ktoś zaparkował na całej szerokości ścieżki rowerowej. To jakiś obłęd. I zwyczajne chamstwo. Czy niektórzy kierowcy myślą, że są bezkarni?
Czytelniczka dodała jeszcze, że to nie pierwszy raz w tej okolicy. - Notorycznie widzę tutaj takie przypadki. Podobnie jest w zatoczce na rogu Ossolińskich i Markwarta, która nie jest już używana do ruchu, ale na której są pasy dla pieszych - opowiada. - I na tych pasach kierowcy parkują. Rozumiem, że żal im złotówki na parkomat, ale bez przesady. To jeszcze nie znaczy, ze mogą się zachowywać w ten sposób.
Nasza Czytelniczka zgłosiła sprawę strażnikom miejskim. - Usłyszałam w słuchawce, że czas reakcji może być długi, bo mają dużo podobnych wezwań.
Przeczytaj także: Ścieżka na Trasie Uniwersyteckiej. Głupota? Nie, według drogowców to ma być "rekreacja"!
Potwierdza to Arkadiusz Bereszyński, rzecznik straży miejskiej. - Zgłoszenia dotyczące nieprawidłowego parkowania to ok. 30 proc. wszystkich wezwań - mówi. - To bardzo dużo. Widać, że to ogromny problem w Bydgoszczy, a mieszkańcom to przeszkadza. Reagujemy na każde takie wezwanie.